Rewolucja lub hossa „AI” była już porównywana z większością baniek spekulacyjnych w historii rynków finansowych, jednak z oczywistych względów najbliższe skojarzenia budzi bańka dot-com, czyli tzw. bańka internetowa.
Nie ma zbytniego sensu, na tym etapie rozwoju sytuacji, rozpisywać się o podobieństwach obu zjawisk lub raczej o ich różnicach. Chcę natomiast zwrócić uwagę na pewną fascynującą zależność.
Bardziej niż z bańką możemy dziś mieć do czynienia ze zjawiskiem pewnego rodzaju próżni. Bańki powodują napływ kapitału do podmiotów o wyolbrzymionej wartości. Tymczasem to, co można obserwować w ostatnim czasie, to częsty odpływ kapitału i spadek wycen, nieraz skrajny, podmiotów, których sytuacja finansowa czy strategiczna nie uległa zmianie. Mowa tu głównie o spółkach zajmujących się usługami SaaS, jednak przeceny dotknęły też m.in. deweloperów gier komputerowych, a nawet aplikacji do zakupów online.
Rynek zaczyna zakładać, że już wkrótce LLM-y będą w stanie zreplikować, po niemal zerowych kosztach i w sposób doskonały, każdą aplikację, usługę, algorytm i program. W prosty sposób prowadzi to do spadku implikowanej wartości podmiotów, które dostarczają tego typu rozwiązania. Jest to jednak spojrzenie tak wąskie i pozbawione niuansu, że nie sposób zbudować w oparciu o nie jakiejkolwiek sensownej tezy inwestycyjnej.
Jeśli ktoś jest przekonany, że modele LLM będą w stanie replikować budowane i integrowane na zamówienie systemy do zarządzania przedsiębiorstwami, wliczając w to np. projektowanie interfejsu, baz danych, sieci czy optymalizację, to gratuluję mu optymizmu. Jednak nawet zakładając taki rozwój wypadków, przed wyciągnięciem wniosków należałoby otworzyć podręcznik do makroekonomii.
Po pierwsze, rynek, i wielu inwestorów pozbawionych obycia z procesami rozwoju oprogramowania, błędnie zakłada, że wartość przedsiębiorstw SaaS lub firm silnie opartych na autorskich aplikacjach zaczyna się i kończy na tych właśnie aplikacjach. Gdyby jutro AI było w stanie skopiować np. stronę sklepu Allegro lub aplikację InPost, aplikację Ubera czy Spotify, czy oznaczałoby to dla nich koniec? Oczywiście, że nie. Sieć dystrybucji, sieć kontrahentów, licencje czy marka to rzeczy, których AI nie skopiuje. Co AI może natomiast umożliwić? W optymistycznym scenariuszu dla rozwoju branży AI zapaść kosztów rozwoju oprogramowania prowadzi do, niespodzianka, szybszego rozwoju oprogramowania. Projekty, które zajęłyby lata, zajmą tygodnie, a te, które kosztowałyby miliony, mogą stanieć niemal do zera. To, o czym mówię, to nie spekulacja, to fundamentalne prawo ekonomii. Efekt zerowej ceny jasno wskazuje, że spadek ceny dobra w okolice bliskie zera powoduje hiperboliczną eksplozję zapotrzebowania.
Spółki z dekadami ekspertyzy są najlepiej przygotowane do wykorzystania tej zależności na swoją korzyść, a nie są pierwsze w kolejce do nieuchronnego bankructwa.
Kamil Szczepański
Młodszy Analityk Rynków Finansowych, XTB
US OPEN: Wall Street wstrzymuje oddech przed wynikami Nvidii
Komentarz giełdowy: Meta-ryzyko i panika wokół „AI”
Michael Burry i Palantir: Znany analityk rzuca poważne oskarżenia
Komentarz giełdowy: AI bierze rynek hardware za zakładnika
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.