17:00 · 30 września 2026

Komentarz Giełdowy: Polska wraca do problemu inflacji, a Wall Street dostaje tylko chwilę oddechu

Dzisiejsze dane o inflacji przyniosły dwa różne sygnały dla rynków. W Polsce CPI przyspieszył we wrześniu do 4 proc. rok do roku, podczas gdy amerykański PCE wypadł nieco lepiej od oczekiwań. Na pierwszy rzut oka różnica jest wyraźna. Warszawa dostaje kolejny argument przeciwko szybkim obniżkom stóp, a Wall Street może odetchnąć po serii danych, które w ostatnich tygodniach przesuwały oczekiwania w stronę bardziej restrykcyjnego Fedu.

W przypadku Polski trudno jednak przejść obok dzisiejszego CPI obojętnie. Inflacja wzrosła z 3,4 do 4 proc., a więc znalazła się wyraźnie powyżej górnej granicy przedziału odchyleń od celu NBP. Sam wynik był bliski oczekiwaniom, ale nie zmienia to zasadniczego obrazu. Rynek już wcześniej podniósł prognozy, a obecny poziom inflacji zaczyna ponownie ograniczać przestrzeń dla polityki pieniężnej. Narracja o obniżkach stóp na początku przyszłego roku traci więc kolejny argument.

Dużo zależeć będzie od tego, co stanie się z energią. Wrześniowy skok CPI był w dużej mierze związany ze wzrostem cen paliw, a konflikt na Bliskim Wschodzie nadal utrzymuje ryzyko wysokich cen ropy. Przy ropie utrzymującej się na podwyższonych poziomach presja inflacyjna może okazać się znacznie bardziej trwała, niż zakładały wcześniejsze prognozy. W takim otoczeniu RPP może oczywiście próbować przeczekać szok podażowy, ale im dłużej inflacja pozostanie powyżej 4 proc., tym trudniej będzie uzasadniać dalsze obniżki stóp.

Rynek zaczyna więc przesuwać uwagę w przeciwną stronę. Zamiast pytać, kiedy RPP wznowi cięcia, inwestorzy coraz częściej muszą brać pod uwagę możliwość podwyżek. Nie jest to jeszcze przesądzony scenariusz, ale sam fakt, że taki temat wraca do wyceny polskich aktywów, pokazuje skalę zmiany. Dla obligacji skarbowych, złotego i krajowych spółek wrażliwych na koszt pieniądza jest to istotna różnica.

W Stanach Zjednoczonych sytuacja wygląda spokojniej, ale również tutaj łatwo wyciągnąć z dzisiejszych danych zbyt daleko idące wnioski. PCE wzrósł w sierpniu o 0,3 proc. miesięcznie wobec oczekiwanych 0,4 proc., a lipcowy wynik został zrewidowany z 0,2 do 0,1 proc. Roczna inflacja PCE wyniosła 3,4 proc. Rynek spodziewał się jednak części tej poprawy właśnie ze względu na wcześniejsze rewizje, dlatego dzisiejszy odczyt nie był takim przełomem, jak sugerowała pierwsza reakcja Wall Street.

Mimo to dla rynku akcji jest to dobra wiadomość. Niższy od oczekiwań PCE ogranicza presję na rentowności Treasuries i pozwala inwestorom nieco odsunąć najbardziej agresywny scenariusz dla Fedu. To szczególnie ważne dla technologii, gdzie wyceny są mocno uzależnione od poziomu stóp i rentowności. Stąd szybka reakcja Wall Street. Nie jest to jednak zmiana całej historii, tylko poprawa krótkoterminowego obrazu.

Fed nadal ma wystarczająco dużo powodów, aby utrzymywać jastrzębie nastawienie. We wrześniu podniósł stopy do przedziału 3,75–4 proc., a zdecydowana większość członków FOMC nadal zakładała co najmniej jedną kolejną podwyżkę przed końcem roku. W ostatnich dniach część przedstawicieli banku centralnego dodatkowo wskazywała na ryzyko związane z wysokimi cenami energii i presją inflacyjną generowaną przez silny popyt oraz inwestycje w AI. Dzisiejszy PCE tego obrazu nie kasuje.

Kluczowy będzie teraz piątkowy NFP. Jeżeli rynek pracy ponownie pokaże odporność, Fed nadal będzie miał argument, aby utrzymywać stopy wysoko i pozostawić sobie możliwość kolejnej podwyżki. Dopiero wyraźne schłodzenie zatrudnienia przy jednoczesnym wygaszaniu presji cenowej zmieniałoby układ sił na tyle, aby rynek mógł zacząć trwale wyceniać koniec cyklu.

Dzisiejszy dzień dobrze pokazuje więc, jak różne problemy zaczynają dominować po obu stronach Atlantyku. W Polsce wraca pytanie, czy RPP w ogóle będzie miała przestrzeń do dalszych cięć. W USA inwestorzy dostali kilka godzin oddechu, ale nie dostali potwierdzenia, że Fed zakończył podwyżki.

Dla Wall Street dzisiejszy PCE jest dobrą wiadomością. Dla Fedu to jeszcze nie jest wiadomość wystarczająco dobra. A dla polskiego rynku dzisiejszy CPI przypomina, że przy drogiej ropie inflacja potrafi bardzo szybko wrócić na pierwszy plan.

W piątek rynek dostanie kolejne ważne dane z amerykańskiego rynku pracy. Dopiero PCE razem z NFP pokażą, czy dzisiejszy optymizm na Wall Street ma fundament, czy był tylko krótką przerwą w oczekiwaniu na następny ruch Fedu.

Mikołaj Sobierajski

Analityk Rynku Akcji XTB

Mikołaj Sobierajski

Analityk Rynku Akcji

Przejdź do eksperta
30 września 2026, 17:09

🔴Ropa rośnie 3% mimo powrotu podaży

30 września 2026, 16:42

PILNE: Spadek zapasów destylatów motywuje ropę do odbicia

30 września 2026, 15:57

US OPEN: Niższa inflacja Core PCE daje ulgę Wall Street, rynki rosną po rewizji PKB

30 września 2026, 14:31

PILNE: Inflacja PCE z USA poniżej prognoz 🗽US500 mocno w górę

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.