16:29 · 16 lipca 2026

Komentarz giełdowy: Ropa to nie wszystko

Rynek finansowy ma tendencję do sprowadzania całej sytuacji na rynku surowców energetycznych, oraz wynikających z tego zjawisk gospodarczych jedynie do ceny ropy. 
Kiedy cena ropy spada, niezależnie od tego czy jest ku temu uzasadnienie, rynek zaczyna szybko dyskontować poprawę bilansu podaży i popytu.

Jest to jednak skrót myślowy. Samochody, statki, ciężarówki i samoloty nie tankują ropy - tylko benzynę, diesel i mazut.
 
Na dzień dzisiejszy, mimo że wojna z Iranem znów rozgorzała, ceny ropy Brent znajdują się w okolicy 85 USD, „jedynie” 40% wyżej niż na początku roku. Jednak w tym samym czasie destylaty podrożały od początku roku o około 90%. Spowolnienie wzrostu ropy może więc tworzyć fałszywe poczucie stabilizacji, podczas gdy faktyczny koszt energii ponoszony przez gospodarkę nadal rośnie.

Najlepiej pokazują to marże rafineryjne. Amerykański crack spread, czyli różnica między wartością produktów rafineryjnych a kosztem przerabianej ropy, wzrósł do około 68 dolarów na baryłce, najwyższego poziomu w danych sięgających 1986 roku. To sygnał, że problem przeniósł się z samej ropy do dalszej części łańcucha wartości, czyli rafinacji. 

Najbardziej napięta pozostaje sytuacja na rynku diesla. Rosja, będąca drugim po Stanach Zjednoczonych największym eksporterem tego paliwa, odpowiadała za około 11% światowych dostaw eksportowych. Ograniczenie rosyjskiego eksportu po ukraińskich atakach na rafinerie i infrastrukturę transportową usunęło znaczną część podaży z rynku, który już wcześniej dysponował niewielkim marginesem bezpieczeństwa. 

Strona podażowa nie pozostaje całkowicie bez odpowiedzi. Instalacje w USA pracują na pełnych obrotach, Indie agresywnie zwiększają eksport korzystając z korzystnych cen, a odbiorcy azjatyccy zastępują część dostaw z Bliskiego Wschodu amerykańską ropą. 

Podaż z Europy pozostaje jednak ograniczona przez strukturalne problemy sektora na starym kontynencie. Nawet rekordowe marże nie pozwalają szybko stworzyć dodatkowych instalacji ani odbudować zapasów.

To właśnie ceny paliw, a nie samej ropy, mają bezpośrednie znaczenie dla inflacji. Po niedawnych publikacjach danych inflacyjnych, rynek na dobrą sprawę odtrąbił zwycięstwo nad inflacją - może być ono jednak tymczasowe.

Poza widmem inflacji rynek wydaje się ignorować też inne implikacje. Wyceny spółek naftowych pozostają na poziomach skrajnie niskich względem implikowanych zysków z tytułu marży rafineryjnej. Trudno na chwilę obecną znaleźć wytłumaczenie kompletnego zignorowania przez rynek tak korzystnych warunków dla sektora, konieczne może stać się oczekiwanie na publikację wyników oraz prognoz, aby wyceny nabrały momentum i przyciągnęły uwagę inwestorów.

Kamil Szczepański
Analityk Rynków Finansowych XTB


 

Kamil Szczepański

Analityk Rynków Finansowych

Kamil Szczepański dołączył do XTB w 2025 roku i zajmuje się głównie szerokim zakresem zagadnień dotyczącymi rynku akcyjnego. Specjalizuje się w analizie fundamentalnej spółek oraz identyfikowaniu ryzyka, ze szczególnym uwzględnieniem spółek zbrojeniowych, technologicznych oraz czynników makro/geopolitycznych. Jako analityk korzysta głównie z analizy fundamentalnej oraz modeli wyceny, śledzi też właściwości instrumentów pochodnych, sygnały z rynku długu oraz OSINT. Autor szeregu wyczerpujących analiz spółek oraz prognoz geopolitycznych. Prywatnie zainteresowany finansami behawioralnymi, analizą konfliktów zbrojnych i ryzyka systemowego oraz wpływu AI na rynki finansowe i gospodarkę.

Przejdź do eksperta 
16 lipca 2026, 16:30

PILNE: Srebro najniżej od 2025 roku🚨

16 lipca 2026, 16:00

US Open: Krew na Wall Street, sektor półprzewodników kontynuuje korektę

16 lipca 2026, 15:52

Netflix spadł o 45% od szczytów 🚩 Co pokażą wyniki giganta?

16 lipca 2026, 15:35

ASML: akcje w odwrocie po eskalacji na Bliskim Wschodzie?

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.