18:31 · 2 marca 2026

Komentarz giełdowy: Rynek nie wierzył w wojnę, teraz nie wierzy w spadki

Dzisiejsza sesja pozostaje bardzo dynamiczna. Jest to pierwsze otwarcie rynku od rozpoczęcia pełnoskalowego ataku na Iran i trudno wyrokować na temat dalszego przebiegu sytuacji. Jednak już na obecnym etapie widać, że rynek wydaje się nie do końca wierzyć w zagrożenia płynące z konfliktu.

Po początkowej fali wyprzedaży na indeksach i wzrostach cen surowców możemy obserwować względną, jednak bardzo szybką, normalizację. Indeksy w USA, mimo początkowych strat, odrobiły większość z nich. Ropa zredukowała wzrosty o prawie połowę, a metale szlachetne ledwie drgnęły. Czy są konkretne powody takiego stanu rzeczy?

Przede wszystkim duża część uczestników rynku żyje nadzieją, że tak jak upadek Silicon Valley Bank nie wywołał kolejnego kryzysu finansowego, a operacja „Midnight Hammer” z zeszłego roku zakończyła się wymianą gróźb, a nie globalnym konfliktem, tak samo dziś nie ma sensu modyfikować wycen na fali przejściowego kryzysu. Istnieją czynniki, które pozwalają na szybkie i/lub relatywnie bezbolesne dla rynków wygaszenie konfliktu.

Jednym z możliwych scenariuszy utrzymania obecnych wycen jest taki, w którym okazje wyłaniające się dla wielu podmiotów rynkowych przewyższają w swojej sumie „wartością dodaną” ryzyka dla całej gospodarki i rynku. Wzrost cen ropy oraz nakłady na zbrojenia mogą w krótkim i średnim terminie, paradoksalnie, dostarczyć paliwa dla wzrostów. Warto zauważyć, że gospodarka USA już jakiś czas temu porzuciła model wzrostu oparty na "konwencjonalnej" konsumpcji. Dziś motorem napędowym gospodarki USA są wydatki na wojsko oraz spółki technologiczne. Podmioty te nie są tak powiązane z inflacją, cenami surowców czy stopami procentowymi jak reszta gospodarki, która obecnie wyraźnie zeszła na drugi plan.

Jednak nawet po ich uwzględnieniu szeroki rynek wydaje się ignorować wiele ryzyk, nie hipotetycznych, lecz realnych. Jednym z takich ryzyk, realizujących się na naszych oczach, jest powrót inflacji. Dzisiejszy odczyt ISM pokazał indeks cenowy, który wzrósł do 70 punktów, to najwyższy poziom od 2022 roku. Ostatnie odczyty, m.in. PCE, potwierdzają ten trend. Inflacja wróciła, a rynek w dalszym ciągu wycenia obniżki stóp procentowych w tym roku. Albo rynek będzie musiał przygotować się na solidną rewizję oczekiwań wobec polityki monetarnej, albo „nowy” FED zafunduje światu powrót do roku 2022.

Kamil Szczepański

Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB

Kamil Szczepański

Analityk Rynków Finansowych

Kamil Szczepański dołączył do XTB w 2025 roku i zajmuje się głównie szerokim zakresem zagadnień dotyczącymi rynku akcyjnego. Specjalizuje się w analizie fundamentalnej spółek oraz identyfikowaniu ryzyka, ze szczególnym uwzględnieniem spółek zbrojeniowych, technologicznych oraz czynników makro/geopolitycznych. Jako analityk korzysta głównie z analizy fundamentalnej oraz modeli wyceny, śledzi też właściwości instrumentów pochodnych, sygnały z rynku długu oraz OSINT. Autor szeregu wyczerpujących analiz spółek oraz prognoz geopolitycznych. Prywatnie zainteresowany finansami behawioralnymi, analizą konfliktów zbrojnych i ryzyka systemowego oraz wpływu AI na rynki finansowe i gospodarkę.

Przejdź do eksperta 
3 lipca 2026, 20:09

Podsumowanie dnia: USA świętują niepodległość, Europa wraca do wzrostów

2 lipca 2026, 14:05

OpenAI przekaże 5% udziałów Trumpowi?

2 lipca 2026, 09:36

🛢️Cena ropy wymazuje premię geopolityczną, szybciej niż po konflikcie z Rosją. To koniec czy początek spadków?

1 lipca 2026, 16:37

Komentarz giełdowy: Jastrząb bezobjawowy

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.