Hossa na rynkach nie tyle złapała w ostatnim czasie zadyszkę, co uległa wyraźnemu "spłaszczeniu". Stopy zwrotu indeksów na Wall Street nie są imponujące i wydaje się, że wobec istotnego wzrostu rentowności amerykańskich spółek wzrost ten hamowały (i hamują nadal) dwa czynniki: wysokie ceny ropy i rentowności. Prezydent USA dziś kolejny raz podkreślił, że Iran przegrywa wojnę, a ceny ropy "spadną niebawem potężnie". Rzeczywiście wzrost baryłek ropy transportowanych przez Ormuz wrócił wg. danych Kpler do mniej więcej 80% z okresu przed wojny z Iranem, co może sugerować, że Teheran ma mniej argumentów, by paraliżować ruch tankowców w regionie (lub nie używa ich). Co jeśli scenariusz roztaczany przez Trumpa się spełni? Jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, że jeśli jakakolwiek forma umowy pokojowej z Teheranem zostanie osiągnięta (lub jeśli ceny ropy spadną nim takowa dojdzie do skutku) mogłaby w pewnym sensie "uwolnić potencjał" indeksów giełdowych za oceanem.
Za wcześnie wyrokować, że tak się stanie ale prognozy wyników S&P 500 na kolejne dwa kwartały wzrosły w ostatnim czasie, choć pod względem dynamiki rocznej kształtują się poniżej średniej z pierwszego półrocza 2026 roku. Jeśli tu Wall Street okaże się zbyt zachowawcze, przy spadającej ropie zaistnieć może potencjał zarówno do wyższego wzrostu zysków, jak i wycen. A taka synergia obu tych wskaźników może wspierać historycznie bardzo udany ostatni kwartał roku. Statystycznie okres bezpośrednio poprzedzający wybory Midterms i czas po nich były dla giełdy bardzo udane. Jeśli nałożą się efekty niższych cen energii (a co za tym idzie i rentowności oraz spadek oczekiwań na cykl podwyżek w Fed) możemy zobaczyć stan określany jako "goldilocks". Okres rynkowej sielanki, napędzany poprawą fundamentów i "samozadowoleniem" z kondycji giełdy.
Obecnie analitycy oczekują obecnie wzrostu zysków spółek z indeksu S&P 500 o ok. 28% r/r w III kwartale i niespełna 26% w IV kwartale. Oczekiwania te wydają sie dość konserwatywne, biorąc pod uwagę dynamikę wzrostu w dwóch pierwszych kwartałach roku. Spójrzmy na twarde dane. Łączne zyski spółek z S&P 500 za II kwartał okazały się aż o 26,5% wyższe od wcześniejszych oczekiwań rynku. To niespodzianka istotnie powyżej dotychczasowego rekordu w wys. 23,2% z II kwartału 2020 roku i ok. 3-krotnie wyższa od wieloletnich średnich. Poza największą siódemką firm z S&P 500 zyski pozostałych 493 spółek wzrosły o prawie 32% r/r. To bardzo mocny wynik i najwyższa dynamika tej grupy od IV kwartału 2021 roku. Aż 10 z 11 sektorów wyniki opublikowało lepsze wyniki od prognoz sprzed sezonu, więc poprawa biznesowa nie ogranicza się tylko do 'beneficjentów AI'.
Mało tego, wyceny spółek z S&P 500 nie są już wymagające i biorąc wieloletnie, historyczne średnie wypadają mniej więcej na ich poziomie, co w hossach zdarza się relatywnie rzadko. Sezon wyników za II kwartał 2026 roku jest już praktycznie zakończony i wypadł wyraźnie lepiej, niż zakładano jeszcze przed jego rozpoczęciem. Aż 86% spółek z S&P 500 zaraportowało EPS powyżej oczekiwań analityków i prawie 80% pozytywnie zaskoczyło pod względem przychodów, co pokazuje szeroką skalę poprawy wyników. Łączna dynamika zysków dla indeksu wynosi obecnie 52% r/r, podczas gdy jeszcze 30 czerwca rynek oczekiwał wzrostu o zaledwie 23,1%. Łączne zyski akcji spółek z grupy tzw. "Magnificent 7" przekroczyły prognozy analityków o 66,2% i o prawie 5% bez efektów jednorazowych (zaksięgowane zyski z Anthropic i SpaceX).
Wygląda to tak, jakby konsolidujące na szczytach Wall Street chciało wyraźnie powiedzieć: "It's No Time To Die".
Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych XTB
US Open: Nasdaq wraca do wzrostu? 🗽 Panika na akcjach Fair Isaac
Wall Street: czy indeks S&P 500 ma jeszcze paliwo do wzrostów?
Rentowności najwyższe od 2007 r. – złoto i Wall Street pod presją | Bliżej Rynków, 28.09.2026
🦘Poranna odprawa: Wyższe stopy w Australii i dalszy wzrost cen ropy (29.09.2026)
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.