Rozpoczyna się kolejny tydzień i marca i niemal trzeci tydzień wojny na Ukrainie. Pomimo tego, że Ukraina broni się dzielnie przed napaścią Rosji, to jednak dalsze perspektywy nie są jasne. Duża niepewność oraz wzajemne sankcje powodują ogromne obawy dotyczące rynku surowcowego, a w szczególności ropy, która sięga już 130 dolarów za baryłkę. Tymczasem złoty jest najtańszy w historii do euro i wiele wskazuje, że może być jeszcze gorzej. Jednocześnie mamy jednak podstawy do tego, aby twierdzić, że jest to jedynie chwilowa wyprzedaż.
Dolar po 4,55 zł, euro po 4,94 zł, frank również po 4,94 zł, a funt nieznacznie powyżej 6 zł. Jeszcze nikt miesiąc temu nie przewidywał takiego scenariusza, a obecnie wydaje się, że złoty może być jeszcze tańszy. Jest to związane przede wszystkim z psychologią, nie tylko ze strony całego społeczeństwa, ale również globalnych instytucji finansowych. Polska jest bardzo blisko konfliktu, co powoduje, że instytucje nie interesują się w tym momencie szukaniem okazji do inwestycji w naszym kraju. Z kolei społeczeństwo w obawie przed rozszerzeniem się konfliktu na zachód, decyduje się na wymianę złotego na bezpieczniejsze waluty, w szczególności dolara, ale również euro, które w zasadzie jest bardzo podobnie zagrożone jak polski złoty. Mimo to, waluty regionu, czyli złoty, forint i korona czeska są obecnie bardzo słabe. Eksperci geopolityczni wskazują, że teoretycznie emocje powinny opaść w perspektywie 6-8 tygodni. Teoretycznie, jeśli Rosja nie zdecyduje się na jakieś dalsze drastyczne kroki, to właśnie do tego czasu powinniśmy oczekiwać powrotu kapitału do Polski i do najbardziej wyprzedanych aktywów. Złagodzić się powinny również ceny ropy naftowej, która kosztuje w realiach polskiego złotego dwa razy więcej niż podczas szczytu w 2008 roku (choć warto pamiętać, że poprzednie rekordy w ujęciu złotego miały miejsce w 2012 roku, kiedy to baryłka sięgnęła 400 zł za baryłkę). Niemniej jednocześnie nie widać ogromnej paniki na rynku obligacji. Rentowności 10 letnie w styczniu sięgały ponad 4,10%, natomiast teraz jest to powyżej 4,3%. Jest wyżej, ale nie widać kompletnego odwrotu.
Ratunkiem dla złotego jest oczywiście deeskalacja konfliktu, ale również mocne działania ze strony Rady Polityki Pieniężnej. Inflacja jest na tyle duża i perspektywy na jej dalsze wzrosty są wciąż mocne, to powoduje, że podwyżka stóp ze strony RPP na poziomie 50 pb powinna być zagwarantowana, a nie jest wykluczone, że będzie to jeszcze więcej. Wszystkiego dowiemy się jutro, 8 marca.
Michał Stajniak
Starszy Analityk Rynków Finansowych
XTB
michal.stajniak@xtb.pl
Komentarz walutowy – dzień inflacji
Poranna Odprawa: Globalna wyprzedaż sektora technologicznego (13.02.2026)
PILNE: Wnioski o zasiłek w USA powyżej oczekiwań 🚨
Przegląd rynkowy: Brytyjska stagnacja, cła uderzają w gigantów i krypto-stabilizacja
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.