Amerykańska waluta znalazła się pod wyraźną presją, stając się nieoczekiwaną ofiarą najnowszych działań Departamentu Skarbu USA. Gwałtowne zwroty w polityce zarządzania długiem wywołały falę niepewności, która może na dłużej zdefiniować kierunek rynków walutowych.
Głównym katalizatorem wczorajszej słabości dolara była zaskakująca decyzja Sekretarza Skarbu Scotta Bessenta o podwojeniu skali skupu długoterminowych obligacji rządu USA. Sam mechanizm tej operacji polega na odkupywaniu z rynku wyemitowanych wcześniej papierów skarbowych, ze szczególnym uwzględnieniem tych o najdłuższych terminach zapadalności. Takie działanie wywołuje gwałtowny spadek rentowności długu na całej krzywej, co z jednej strony obniża koszty finansowania dla przedsiębiorstw, wspierając rynek akcji bezpośrednio i pośrednio. Dlaczego? Oprócz luźniejszych warunków wewnętrznych dla przedsiębiorstw ogromne znaczenie ma tutaj sam "krajobraz" inwestycyjny, świetnie oddać to może fragment tego komentarza: "Przez wiele lat, zwłaszcza w drugiej dekadzie XXI wieku, rentowności obligacji utrzymywały się na niskich poziomach (30-letnie w okolicach 3%), nie stanowiąc realnej alternatywy dla rynku akcji. Ten fenomen miał nawet konkretną nazwę – TINA, czyli “there is no alternative”. Obecnie wielu inwestorów zaczyna zastanawiać się czy warto podejmować ryzyko, którym obarczone są inwestycje na rynku akcji, jeżeli amerykański rząd, czyli najbezpieczniejszy dłużnik świata, oferuje pewną stopę zwrotu rzędu 5,3% przez 30 lat". Próba spychania tego zjawiska automatycznie zachęca do ponownego rozpatrywania atrakcyjności inwestycyjnej akcji amerykańskich.
Działania te drastycznie zmniejszają atrakcyjność amerykańskich obligacji jako bezpiecznej i zyskownej alternatywy inwestycyjnej dla globalnego kapitału. Krok ten, mający w teorii ustabilizować rosnące koszty pożyczkowe państwa, wywołał natychmiastową reakcję rynków, a ważony handlem indeks dolara spadł do najniższego poziomu od maja. Zestawienie zachowania indeksu dolara oraz rentowności trzydziestoletnich obligacji skarbowych z ostatnich miesięcy wyraźnie ukazuje niemal synchroniczne i gwałtowne tąpnięcie obu tych wskaźników tuż po ogłoszeniu decyzji przez administrację (oprocentowanie 30-latków spadło z 5,3% do 5,19%). Ten impuls wywołał natychmiastowe przełamanie na głównych parach walutowych – kurs EURUSD dynamicznie wystrzelił w kierunku oporu przy 1,17, wchodząc w strefę silnego wykupienia, podczas gdy na USDPLN obserwowaliśmy głęboką wyprzedaż, która sprowadziła notowania poniżej kluczowych średnich kroczących w rejon 3,69 zł. Płynnościowe wsparcie dla rynku długu oznacza w praktyce pojawienie się w obiegu większej ilości amerykańskiej waluty, co w sposób naturalny prowadzi do jej deprecjacji. Dla wielu uczestników rynku takie działanie to sygnał, że waszyngtońscy decydenci są gotowi poświęcić siłę dolara na rzecz ratowania stabilności rynku obligacji.
Gwałtownie zmieniający się krajobraz makroekonomiczny zmusza duże fundusze do pośpiesznego rewidowania swoich strategii. Obserwowana obecnie dynamika na rynku kontraktów wskazuje na drastyczne ograniczanie byczych zakładów na amerykańską walutę przez fundusze lewarowane, co idealnie zgrywa się z postępującym spadkiem wartości samego dolara. Obawy o to, że taktyczne interwencje rządu podważą wiarygodność Stanów Zjednoczonych w walce z inflacją, skłaniają kapitał do poszukiwania bezpieczniejszych przystani. W obliczu rosnącej premii za ryzyko polityczne naturalnymi beneficjentami tej sytuacji stają się japoński jen, szwajcarski frank oraz złoto, które odnotowuje właśnie imponujące wzrosty. Narracja rynkowa wyraźnie przesuwa się w stronę długoterminowej dewaluacji amerykańskiej waluty, która może z czasem odwrócić globalne trendy przepływu kapitału, zwłaszcza jeśli euforia wokół amerykańskiego rynku technologicznego i sztucznej inteligencji zacznie tracić na impecie.
Patrząc w przyszłość, rynki muszą przygotować się na okres podwyższonej zmienności, którego punktem kulminacyjnym będzie zbliżające się sympozjum w Jackson Hole oraz publikacja wskaźnika inflacji PCE. Choć miara ta bywa niekiedy określana mianem domysłów, pozostaje ona fundamentalnym drogowskazem dla Rezerwy Federalnej przy kształtowaniu polityki monetarnej. Obecne wyceny sugerują, że najnowsze, chłodniejsze dane z rynku pracy kupiły komitetowi czas, odsuwając perspektywę kolejnych podwyżek stóp procentowych aż do zimy. Należy jednak zachować czujność, ponieważ nadmiar płynności wygenerowany przez Departament Skarbu może ostatecznie zmusić bank centralny do potraktowania wyższych stóp jako narzędzia równoważącego te interwencje. Kluczowe dla dolara będą zatem najbliższe wystąpienia przedstawicieli Fed, od których inwestorzy oczekują teraz maksymalnej klarowności w kwestii tolerancji dla słabnącej waluty i rosnącej presji fiskalnej.
Mateusz Czyżkowski
Analityk Rynków Finansowych XTB
Mocne, ale pro-inflacyjne dane makro z Polski. EURPLN jednak w górę
Bliżej Rynków - Poranne webinarium 20.08.2026
Podsumowanie dnia: Bessent trzęsie rynkiem, Tusk ogłasza duże zmiany podatkowe (19.08.2026)
Dolar słabnie o 0,8%
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.