Decyzja amerykańskiego Sądu Najwyższego to potężny cios w strategię handlową Donalda Trumpa. Amerykański prezydent wyciągał z rękawa w ostatnich miesiącach abstrakcyjne poziomy nowych stawek celnych, decydując się na nałożenie ceł według swojego uznania. Sąd Najwyższy zdecydował jednak, że Trump nadużył swoich uprawnień względem ustawy IEEPA i może stosować jedynie narzędzia regulacji importu. Ta decyzja otwiera kolejny okres ogromnej niepewności na rynkach finansowych.
Decyzja Sądu Najwyższego w praktyce na ten moment nie zmieniła zbyt wiele. Biały Dom momentalnie zdecydował się nałożyć globalne 10-procentowe cła na wszystkie produkty według sekcji 122 Ustawy Handlowej, choć warto zauważyć, że bez zgody Kongresu takie cła mogą obowiązywać jedynie przez 150 dni. Nałożenie tych ceł było momentalne po piątkowym ogłoszeniu ze strony sądu, natomiast w trakcie weekendu Trump zdecydował się podnieść tę stawkę do 15%. Nowe cła mają obowiązywać od 24 lutego. Warto podkreślić, że decyzja oraz następujące po niej działania amerykańskiej administracji wprowadzają chaos do polityki handlowej. Po wielu miesiącach negocjacji z partnerami handlowymi mieliśmy ostatecznie agresywną, ale przewidywalną politykę. Obecnie importerzy nie wiedzą dokładnie, jaka sytuacja będzie miała miejsce w perspektywie kilku miesięcy, a co więcej, nie wiedzą, czy będą mogli otrzymać zwrot wcześniej pobranych ceł. Sam Sąd Najwyższy nie zdecydował się na określenie tego, czy USA muszą zwrócić nielegalnie pobrane cła, ale amerykański system prawny pozwala na to, aby firmy składały protesty i uzyskały ostatecznie zwroty. Niemniej proces ten może ciągnąć się miesiącami i latami, a jednocześnie prowadzi do tego, że amerykański budżet zostanie sporo uszczuplony, przy niemal rekordowym deficycie.
To wszystko to oczywiście fatalna informacja dla amerykańskiego dolara. Choć generalnie cła powinny prowadzić do tego, że waluty względem dolara osłabiają się, aby wyeliminować w ten sposób wpływ ceł, to jednak niepewność globalna i odchodzenie od dolara jako waluty rezerwowej doprowadziły do wielomiesięcznych problemów amerykańskiej waluty. W tym momencie mamy powrót do tej sytuacji i jednocześnie możliwy nowy czynnik popytowy dla innych bezpiecznych aktywów, takich jak złoto, jen czy frank.
Rynek w dalszym ciągu nie jest pewny tego, czego oczekiwać w najbliższym czasie. Choć sama decyzja była wyczekiwana i potencjalnie może oznaczać ulgę dla importerów, to jednak następujące działania Trumpa prowadzą do tego, że ta ulga była jedynie złudna. Jedyne, co zaserwowano uczestnikom międzynarodowego handlu i rynku finansowego, to kolejny okres niepewności, który będzie ciągnął się miesiącami. Obecna sytuacja to również podręcznikowy przykład powiedzenia o „kupowaniu plotek i sprzedawaniu faktów”. Rynek wycenił cła Trumpa, a teraz wycenia chaos związany z ich legalnością. Z perspektywy rynków kluczowe będzie to, jak zachowają się partnerzy handlowi, którzy wynegocjowali z USA umowy handlowe, a w szczególności Chiny czy UE. Jeśli inwestorzy uznają, że cła zastępcze wprowadzone przez administrację mogą być równie bezpodstawne jak te wprowadzone przez IEEPA, czeka nas jeszcze mocniejszy i dłuższy okres niepewności, który ostatecznie może pogrążyć dolara, a złoto wypchnąć na nowe historyczne szczyty.
Chwilę przed godziną 11:00 za dolara płacimy 3,5693 zł, za euro 4,2153 zł, za franka 4,6130 zł, za funta 4,8234 zł.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl
🔴Cła Trumpa nielegalne. Czy firmy otrzymają miliardy dolarów zwrotu?
PILNE: Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie ceł 🚨
Możliwa umowa z Iranem, Ropa spada 2,5% 🔥🛢️
Komentarz walutowy - Dolar zyskuje na fali globalnej niepewności
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.