Wczorajsze dane makro z USA przyczyniły się do umocnienia dolara amerykańskiego i silnych spadków na rynku akcji. Lepsza od oczekiwań rewizja PKB z USA i dane o zasiłkach bezrobotnych wspierają scenariusz zakładający dalsze zacieśnianie polityki przez Rezerwę Federalną i odkładają w czasie tzw. pivot Fed. Pomimo, że kurs EURUSD ruszył dynamicznie w dół po godzinie 14:30, tak ostatecznie sprzedającym nie udało się złamać kluczowej strefy wsparcia 1,0590 - 1,0600, która pozostaje istotna na dzisiejszą sesję. Dzisiejszy dzień także zapowiada się ciekawie, a inwestorzy nie powinni narzekać na brak zmienności. O ile kalendarz nie przewiduje istotnych danych na początku sesji europejskiej, tak po południu poznamy szereg odczytów ze Stanów Zjednoczonych, a największa uwaga będzie skupiona na odczycie inflacji PCE, która to jest istotnym miernikiem uwzględnianym przed Fed. Rynki oczekują zmniejszenia presji inflacyjnej, jednak w przypadku negatywnej niespodzianki - wyżej od oczekiwań inflacji, dolar będzie miał szansę na umocnienie, a indeksy mogą ponownie znaleźć się pod presją.
Patrząc technicznie na wykres EURUSD, notowania ponownie oscylują przy okrągłym poziomie 1,0600. Miejsce to nie jest przypadkowe, w ostatnich dniach kurs wielokrotnie odbija się od strefy 1,0590 -1,0600, jednak klasyczne założenia analizy technicznej mówią, że im dłużej cena będzie napierać na wsparcie, tym większa szansa jego pokonania. Wspomniane wcześniej dane o inflacji PCE powinny być katalizatorem dla dalszego ruchu na EURUSD w którym terminie. Jeśli strefa wsparcia zostanie złamana, ruch w dół może przybrać na sile. Z drugiej strony, w przypadku lepszego odczytu, a więc mniejszej inflacji, stefa przy 1,0600 może posłużyć jako odskocznia w dalszym ruchu wzrostowym. Wtedy też celem dla kupujących stałyby się szczyty z 15 grudnia, a więc okolice 1,0730.
Jeśli chodzi o polskiego złotego, ten radzi sobie całkiem nieźle pod koniec roku, co może być zastanawiające biorąc pod uwagę widoczny wczoraj sentyment risk-off. Dzisiejsza sesja także przebiega (przynajmniej na razie) na korzyść PL, choć zmienność jest ograniczona. Po godzinie 10:00 za dolara trzeba zapłacić 4,3730 zł, za euro 4,6390 zł, za franka 4,70 zł, a za funta 5,27 zł. Wydaje się, żę większa zmienność może się pojawić w momencie kiedy EURUSD opuści konsolidacje, w której utrzymuje się od kilku dni,a pretekstem do większego ruchu mogą być dzisiejsze dane o 14:30 z USA.
Łukasz Stefanik
Analityk Rynków Finansowych XTB
lukasz.stefanik@xtb.com
PILNE: Inflacja w Niemczech zgodna z oczekiwaniami! EURUSD pod znaczącą presją!
Komentarz walutowy: Ostatnie ostrzeżenie przed interwencją na forexie
Czy zabraknie ropy❓ – LIVE 7:50⏰
Podsumowanie dnia: Piąty tydzień spadków na Wall Street
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.