Nieoczekiwana podróż dyrektora CIA, Johna Ratcliffe'a na Kreml nie schodzi z nagłówków światowej prasy, a po spokojnej i udanej dla złotego źrodzie, przyszedł moment słabości. Próżno szukać jej źródła w gospodarczych danych, czy sile samego dolara, który stoi przecież przed poważnym wyzwaniem, związanym z amerykańskim rynkiem długu. O ile wczoraj mogliśmy zakładać, że tak wyjątkowa wizyta w Moskwie mogła mieć charakter bardziej formalny i być może wcale niezwiązany z relacjami NATO - Rosja (uspokajał przecież Donald Trump), o tyle w czwartek kontakty na które powołały się WSJ i Politico wskazują coś przeciwnego.
Jak miały poinformować anonimowe źródła, zaznajomione ze sprawą, szef CIA miał ostrzec Rosję przed podjęciem próby ataku na którykolwiek z krajów Paktu Północnoatlantyckiego. Znaczący może być także fakt, jakoby Ratcliffe miał nawet nie spotkać się osobiście z Władimirem Putinem, a jedynie z szefami rosyjskiego wywiadu - można przecież czytać to jako znak, że prezydent Rosji wcale nie chce poważnie słuchać ostrzeżeń Amerykanów. W odniesieniu do polskich aktywów, w tym złotego taka informacja nie jest pozytywna i może skłaniać do częściowej realizacji zysków - niezależnie od tego, czy jest prawdziwa. Takie momenty pokazują też, że ryzyko geopolityczne niestety nadal "waży" w odniesieniu do Polski. Nie jest też czymś, na co Polska posiada decydujący wpływ i które może w łatwy sposób zniwelować. Para USD/PLN wchodziła w nowy rok w pobliżu 3,60 - po głębokich spadkach. Poziom w pobliżu 3,70 w dalszym ciągu pokazuje siłę polskiej waluty.
Pamiętajmy jednak, że na więcej informacji trzeba będzie poczekać i jest jeszcze wcześnie, by wieścić eskalację na wschodniej flance NATO, czy nawet w Ukrainie. Same intensywne ćwiczenia wojskowe w Ameryce Północnej, czy Europie mogą mieć charakter odstraszający. Ewentualne uspokojenie nastrojów lub nieoczekiwane, ograniczone porozumienie dot. ataku na obiekty infrastruktury krytycznej między Moskwą a Kijowem mogłoby uspokoić nastroje i ponownie wesprzeć polską walutę. Jeśli jednak miałby się spełnić mniej optymistyczny, a wciąż przecież realny wariant - jesień może być dla w dalszym ciągu mocnego przecież złotego wyzwaniem.
O godzinie 11:11 euro kosztuje 4,32 złotego, dolar 3,71 złotego, funt 5,04 złotego, zaś frank 4,61 złotego.
Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych XTB
Kalendarz makro - Czekając na Jackson Hole i protokół z posiedzenia EBC
⚡Poranna odprawa: Nvidia znów zachwyca wynikami (27.08.26)
🔴Podsumowanie dnia: Wall Street wstrzymuje oddech: Gorętsza inflacja PCE i raport Nvidii w cieniu gróźb Putina
Czy rynek reaguje na groźby Putina?
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.