Inflacja w Stanach Zjednoczonych zaskoczyła wyższym odczytem od oczekiwań. Ceny w niektórych kategoriach przestały spadać, a w innych dalej rosną, co sugeruje, że inflacja mogła jeszcze nie odpuścić. To podstawa dla Fed do dalszego zacieśniania. Z kolei w Polsce inflacja rośnie mniej od oczekiwań, ale w otoczeniu europejskim wciąż pozostajemy jednym z liderów. Co dalej z decyzjami najważniejszych banków centralnych na świecie? Jaki może to mieć wpływ na złotego?
Inflacja w USA opublikowana została we wtorek i wyniosła 6,4% r/r, choć rynek oczekiwać zdecydowanie głębszego spadku z poziomu 6,5% r/r. Z kolei w Polsce inflacja rośnie do 17,2% r/r, przy oczekiwaniu 17,6% r/r oraz przy poprzednim odczycie 17,2% r/r. W USA spada, ale rozczarowuje. U nas rośnie, a zaskakuje pozytywnie. Jednak patrząc na inne dane w przypadku USA nie jest źle. Wczorajsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej pokazują, że konsument wcale nie jest słaby przy wciąż wysokiej inflacji. Po dwóch miesiącach spadków mamy bardzo mocne odbicie, m.in. po stronie sprzedaży samochodów. Sprzedaż paliw wcale nie wygląda źle, w czym zdecydowanie mogła pomóc bardzo dobra pogoda. Z kolei w Polsce IV kwartał pod względem PKB wygląda bardzo mieszanie, a zestawiając to z jedną z najwyższych poziomów inflacji w Europie, nie wróży to niczego dobrego. Niemniej najbardziej optymistyczne prognozy wskazują, że za luty inflacja w Polsce osiągnie szczyt niewiele wyższy od obecnych poziomów, a później dojdzie do gwałtownego spadku. Z pewnością działania osłonowe w postaci niższych rachunków za energię mają w tym miejscu pozytywny wpływ. Dodatkowo można oczekiwać, że przedsiębiorcy w najbliższym czasie zakończą przekładanie wyższych kosztów na ceny, m.in. w związku ze wspomnianymi kosztami energii, które dla biznesu są zdecydowanie wyższe niż dla konsumentów. W takim idealnym scenariuszu jest szansa na jednocyfrową inflację w tym roku, choć jednocześnie musielibyśmy liczyć na spadki lub przynajmniej stabilizację cen paliw do końca roku, a z tym może być różnie.
Inflacja w krajach europejskich też pozostaje wysoka, co obserwujemy m.in. po wyższym od oczekiwań odczycie z Hiszpanii. Widać, że zatrzymanie spadków cen gazu może mieć ogromny wpływ na stabilizacje inflacji na bieżących poziomach. Jednym z czynników, który mógłby wspomóc dalsze obniżanie inflacji to siła waluty. W przypadku euro jest to oczywiście możliwe, głównie ze względu na jastrzębie nastawienie EBC. Z drugiej strony w przypadku polskiego złotego, trzeba liczyć na pozytywny wpływ właśnie ze strony euro oraz brak innych negatywnych czynników wewnętrznych. Jeśli takie by nastąpiły, wtedy ogromne znaczenie może mieć wydźwięk retoryki banku centralnego.
Na godzinę 10:00 polski złoty jest stabilny. Za dolara płacimy 4,4488 zł, za euro 4,7629 zł, za funta 5,3607 zł, za franka 4,8217 zł.
Michał Stajniak, CFA
Zastępca dyrektora Działu Analiz
XTB
michal.stajniak@xtb.pl
EURUSD zyskuje 0,8% 📈
PILNE: EBC utzymuje aktualny poziom stóp procentowych w obliczu eskalacji napięć w Zatoce perskiej!
⛽Banki centralne w kleszczach szoku naftowego: Jastrzębi BoJ i defensywne decyzje o stopach w Europie
Komentarz walutowy – Czy gaz i ropa wymuszą parytet na EURUSD?
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.