09:55 · 26 października 2026

Komentarz walutowy: Jak zareagują rynki na nadchodzące wybory w USA?

Za nieco ponad tydzień Amerykanie pójdą do urn w wyborach połówkowych, a rynek wchodzi w ten okres z typową dla niego ostrożnością. Historia podpowiada jednak coś, co powinno uspokoić inwestorów. To nie konkretny wynik, lecz samo rozstrzygnięcie niepewności może działać jak katalizator, bo we wszystkich 19 cyklach od 1950 r. indeks S&P 500 znajdował się wyżej pół roku po głosowaniu, ze średnią stopą zwrotu rzędu nawet 13%. Kluczowe pytanie dla najbliższych tygodni nie brzmi więc, kto wygra, lecz jak zareaguje rynek i co z tego wyniknie dla Fedu oraz dolara.

Scenariusz bazowy i co się zmienia na jego korzyść

Najbardziej prawdopodobny układ, wyceniany na około 60 proc., zakłada przejęcie Izby Reprezentantów przez Demokratów przy zachowaniu Senatu przez Republikanów. Sondaże to potwierdzają, bo przewaga Demokratów na poziomie krajowym sięga około 8 punktów procentowych, co dawałoby im około 220 mandatów w Izbie, a więc większość. Dla rynku taki podział władzy oznacza impas legislacyjny, a ten paradoksalnie jest pożądany, bo zdejmuje z horyzontu ryzyko niespodziewanych zmian podatkowych i pozwala giełdzie skupić się na tym, co naprawdę napędza obecną hossę, czyli rosnących zyskach spółek technologicznych w erze sztucznej inteligencji. Warto jednak zachować czujność w dwóch miejscach. Po pierwsze, walka o Senat rysuje się znacznie bardziej wyrównana, a mediana prognoz wskazuje wręcz na remis, co oznacza, że noc wyborcza może przynieść przedłużającą się niepewność w kilku kluczowych stanach. Po drugie, historia uczy pokory wobec sondaży, bo Republikanie w większości przypadków bywali niedoszacowani, a do tego dysponują dziś miażdżącą przewagą finansową w kampanii, która choć nie przekłada się liniowo na wynik, wykazuje z nim istotną korelację. To właśnie przestrzeń na zaskoczenie, a więc i na gwałtowniejszą reakcję rynku.

Jak rynek może zareagować w zależności od wyniku

Każdy z alternatywnych scenariuszy niesie inną rotację sektorową i to na nią trzeba patrzeć. Republikańska fala, czyli pełna kontrola nad Kongresem, ożywiłaby tak zwany Trump Trade, dyskontujący nową falę deregulacji i cięć podatkowych. Kapitał płynąłby wówczas w stronę banków, przemysłu i tradycyjnej energetyki, a największym beneficjentem stałby się indeks małych spółek Russell 2000, bo to one zyskują najwięcej na obniżkach podatków krajowych i luzowaniu regulacji. Odwrotny biegun to demokratyczna fala, która wywołałaby początkowy szok i prawdopodobną wyprzedaż ze względu na obawy o wyższe podatki oraz presję regulacyjną na Big Tech i finanse. Reakcja ta byłaby jednak najpewniej krótkotrwała, bo krucha demokratyczna większość i tak musiałaby mierzyć się z prezydenckim wetem, co wymusiłoby pragmatyczne kompromisy, a atrakcyjność zyskałyby wtedy spółki defensywne i medyczne, przy prawdopodobnym cofnięciu cen surowców energetycznych. Niezależnie od układu sił warto pamiętać o statystyce, bo trzeci rok cyklu prezydenckiego jest historycznie najsilniejszy dla giełdy, a nawet w scenariuszach utraty kontroli przez partię rządzącą siła akcji okazywała się tylko nieznacznie niższa. Wynik ma więc znaczenie dla tego, które sektory poprowadzą rynek, a nie dla samego kierunku szerokiego indeksu.

Gdzie wchodzi Fed, dolar i strukturalne tło fiskalne

Inwestorzy są niemal zgodni, że Fed nie podniesie stóp na najbliższym posiedzeniu, a wyceniana ścieżka zacieśniania jest systematycznie obniżana z tygodnia na tydzień, mimo że wrzesień przyniósł wzrost obu miar inflacji CPI oraz mocne dane o sprzedaży detalicznej. Racjonalne wydaje się więc wstrzymanie z kontynuacją podwyżek do grudnia, zwłaszcza że wskaźniki sentymentu pozostają słabe, a dynamika płac spowalnia. Dla dolara oznacza to, że sam wynik wyborów będzie oddziaływał głównie pośrednio, poprzez wpływ na politykę fiskalną i oczekiwania co do Fedu. Scenariusz republikańskiej fali, zapowiadający dalsze cięcia podatków i luźniejszą politykę budżetową, mógłby podbić oczekiwania inflacyjne, a tym samym wzmocnić dolara kanałem wyższych rentowności, przynajmniej na krótką metę. Impas legislacyjny byłby dla dolara neutralny, bo utrwalałby status quo, w którym to amerykańska gospodarka wciąż na pełnych obrotach, z nowcastem PKB na trzeci kwartał rzędu 3,5 proc. i zatrudnieniem w przemyśle rosnącym najszybciej od 2012 r., stanowi fundament jego siły. 

Mateusz Czyżkowski

Analityk Rynków Finansowych XTB

Mateusz Czyżkowski

Analityk Rynków Finansowych

Mateusz Czyżkowski to Analityk Rynków Finansowych w XTB, gdzie pracuje od 2021 roku, a z rynkami kapitałowymi związany jest aktywnie od 2019 roku. Specjalizuje się w analizach rynku walutowego, akcji i indeksów, które mogą Państwo czytać w codziennych komentarzach giełdowych i walutowych publikowanych na platformie XTB. Jego warsztat opiera się na pracy z terminalem Bloomberga oraz probabilistyczno-statystycznym podejściu do rynków - łączy chłodną analizę danych z oceną scenariuszy makroekonomicznych, bez emocjonalnych ocen kierunku rynku. Ekspertyzę rozszerza również na branżę dóbr luksusowych, w którą jest zaangażowany prywatnie jako kolekcjoner i pasjonat zegarków, co przełożyło się m.in. na analizę wpływu amerykańskich ceł na szwajcarski rynek czasomierzy. Prowadzi też poranne webinaria i analizy wideo, w których tłumaczy rynkowe wydarzenia szerokiej publiczności.

Przejdź do eksperta
26 października 2026, 08:15

Kalendarz makro - Niemiecki indeks Ifo, eskalacja na Bliskim Wschodzie i wyniki gigantów z Wall Street

26 października 2026, 07:38

Słabe nastroje dominują – LIVE 7:50⏰

26 października 2026, 07:33

Wybory w Brazylii: Lula wraca do władzy, rynki reagują paniką. Brazylijski ETF traci w Tokio blisko 15%. Co to na to USDBRL, soja, cukier, BRAComp i ETFy?

26 października 2026, 07:11

🟢Poranny wrap: Brak eskalacji obniża ceny ropy. Niespodziewana wygrana Luli szkodzi brazylijskiej giełdzie

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.