W ostatnich dniach na rynkach finansowych tematem numer jeden pozostają napięcia na linii Rosja - Ukraina. Pomimo zapewnienia Putina o chęci negocjacji, a także o wycofaniu część wojsk z obszarów granicznych, na razie nie można jeszcze mówić o przełomie. Z ostatnich wypowiedzi sekretarza NATO wynika, że przy granicy Ukrainy wciąż stacjonują rosyjscy żołnierze, i że nie widać aby wojska były wycofywane (mimo zapewnień Kremla). Jens Stoltenberg dodał także, że NATO jest wciąż otwarte na dialog, jednak jeśli Rosja zdecyduje się na agresję, zapłaci za to wysoką cenę. Podobnie wypowiadał się prezydent USA, który ostrzegał, że inwazja na Ukrainę jest cały czas możliwa i że Rosja ma nadal ponad 150 tysięcy żołnierzy wokół Ukrainy. Dodał, że Stany Zjednoczone będą bronić całego terytorium NATO z “całą mocą”.
Dziś przed rozpoczęciem sesji europejskiej na rynku pojawiły się informacje o tym, że ukraińska armia ostrzelała separatystów w okręgach donieckim i ługańskim. Doprowadziło do szybkiego cofnięcia na rynku kontraktów terminowych na główne europejskie indeksy. Niemniej plotki te zostały szybko zdementowane, co doprowadziło do odreagowania. Widać więc, że każde doniesienia z granicy rosyjsko -ukraińskiej (nawet te niepotwierdzone) dalej wywołują spore emocje na rynku. Dlatego też nagłówki dotyczące konfliktu powinny być uważnie śledzone przez inwestorów.
Doniesienia dotyczące tego, co dzieje się na wschodzie Europy wywołują największą zmienność na rynku akcji, jednak rynek walutowy także nie jest obojętny. W momencie pojawiania się negatywnych informacji, zyskują waluty uważane za bezpieczne, jak na przykład dolar. Złoto także korzysta na konflikcie, notowania dziś o poranku zdołały przebić się powyżej granicy 1880$ i jeżeli obecny sentyment się utrzyma, niewykluczony jest atak na psychologiczny poziom 1900$. Z kolei rubel i waluty z regionu, w tym także polski złoty, tracą na wartości. Patrząc na sytuację na PLN, nasza krajowa waluta osłabia się w czwartek o poranku. Tuż przed godziną 10:00, notowania GBPPLN, USDPLN i CHFPLN zyskują około 0,4%, z kolei EURPLN rośnie 0,25%. Za dolara należy zapłacić 3,9736 zł, za euro 4,5103 zł, za franka 4,3090 zł, a za funta 5,3972 zł.
Łukasz Stefanik
Analityk Rynków Finansowych XTB
🔴Trzy rynki warte uwagi w nadchodzącym tygodniu (03.04.2026)
Podsumowanie dnia - Spokojny dzień w przedświątecznym czasie
EURUSD łapie oddech przed NFP 📈
Komentarz walutowy: Bliski Wschód kotwicą dla rynkowej siły jena
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.