Grudzień rozpoczął się na rynkach w świetnych nastrojach. Lepsze dane z Chin i Europy pobudziły nadzieje na ożywienie gospodarcze. Euforia nie trwała jednak długo – dał o sobie przypomnieć prezydent USA.
Informacje o kolejnych cłach od miesięcy są zmorą inwestorów. Tej jesieni było ich mniej, za to pompowane były oczekiwania na porozumienie handlowe z Chinami. Na rynkach panowało przekonanie, że Donald Trump nie zaryzykuje bessy na giełdach i recesji w gospodarce w roku wyborczym, czego efektem były kolejne historyczne maksima na Wall Street. Wczoraj jednak inwestorów sparaliżowały nowe tweety prezydenta, który zapowiedział przywrócenie ceł na import stali i aluminium z Brazylii i Argentyny oraz cła na import niektórych produktów z Francji. Co się zmieniło? Absolutnie nic.
Zacznij inwestować dziś lub wypróbuj darmowe konto treningowe
Załóż rachunek rzeczywisty WYPRÓBUJ KONTO TRENINGOWE Pobierz aplikację mobilną Pobierz aplikację mobilnąWszystko co od miesięcy robi prezydent Trump jest podyktowane jego oceną priorytetów kampanii prezydenckiej. Dla Donalda Trumpa nie ma na ten moment nic ważniejszego od reelekcji. Maksima giełdowe pełnią w tej logice ważną funkcję, ale nie „wykarmią” rodzin amerykańskich farmerów – ważnej grupy w elektoracie Republikanów, którzy raczej wielkiego zaangażowania w akcje nie mają. Ostatnie lata nie są łatwe dla farmerów – wysoka podaż i silny dolar sprawiają, że ceny soi i kukurydzy wyrażone w dolarach są niskie, wiele farm bankrutuje. Dodatkowo rozpętana wojna handlowa z Chinami odcięła bardzo ważny rynek zbytu dla producentów soi. Ich miejsce zajęła głównie Brazylia. Ma sens? Nie wierzę, aby Trump faktycznie oskarżał Brazylię i Argentynę o manipulację kursową (tańszy real i peso sprawiają, że eksport soi z tych krajów jest jeszcze bardziej konkurencyjny). Każdy z elementarnym rozeznaniem na rynku walutowym rozumie, że Argentyna jest w epicentrum kryzysu walutowego, a Brazylia walczy, aby go uniknąć. Obydwa kraje przyjęłyby np. interwencję Fed na ich rynkach z „pocałowaniem ręki”. Dlaczego więc Trump uderza w Brazylię, swojego sojusznika? Aby przypodobać się swoim wyborcom.
Po euforycznych wzrostach na światowych giełdach korekta wydaje się w pełni zasłużona, ale w mojej ocenie otoczenie Trumpa będzie się starać utrzymać dobrą koniunkturę do wyborów prezydenckich. Wczorajsza sytuacja pokazuje też, że Trump będzie skłonny podpisać z Chinami słabe dla USA porozumienie, o ile będzie ono zawierać znaczące zakupy produktów rolnych. To także ostrzeżenie dla rynków, że po ewentualnej reelekcji czeka nas jeszcze bardziej burzliwa i nieprzewidywalna kadencja (podpowiedź: farmerzy nie będą już Trumpowi potrzebni).
Paradoksalnie wybryki amerykańskiego prezydenta są korzystne dla złotego – przypominają inwestorom o mocnym dolarze, który może stać się wrogiem w kampanii wyborczej. Wczoraj złoty zyskał wobec dolara ponad 1%. O 9:20 euro kosztuje 4,2885 złotego, dolar 3,8692 złotego, frank 3,9055 złotego, zaś funt 5,0212 złotego.
dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.