09:07 · 10 lipca 2026

Komentarz walutowy – prezes osłabia złotego

Najważniejsze wnioski
Najważniejsze wnioski
  • prezes NBP zapowiada złożenie wniosku o obniżkę stóp
  • złoty najsłabszy wobec euro od listopada 2024
  • rynek nadal spogląda na Bliski Wschód

Od kwietnia ubiegłego roku kurs EURPLN pozostawał w imponująco wąskim przedziale 4,19-4,3050. Złoty skutecznie oparł się zarówno luzowaniu polityki przez RPP, jak i konfliktowi na Bliskim Wschodzie. Jednak wczoraj prezes Glapiński dołożył cegiełkę, która przechyliła szalę. Złoty jest najsłabszy wobec euro od listopada 2024 roku.

Środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej nie była zaskoczeniem – rynek nie spodziewał się zmiany stóp i te nie zostały zmienione. Kierunek polityki okazał się jednak czynnikiem mocno wpływającym na notowania.  W obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie rynek spodziewał się raczej możliwości podniesienia stóp procentowych w Polsce na pewnym etapie (szczególnie, że Rada ostatnią obniżkę wprowadziła jeszcze w marcu, już po wybuchu wojny) i choć powrót cen ropy do niższych poziomów ograniczył te oczekiwania, nadal nastawienie było bardziej w kierunku możliwej podwyżki. Tymczasem prezes zapowiedział możliwość złożenia wniosku o obniżkę na wrześniowym posiedzeniu. Co prawda dodał, że nie jest pewien czy znajdzie ona większość w Radzie i że nie ma mowy o dwóch obniżkach w tym roku, jednak jest to ewidentna zmiana kierunku z punktu widzenia oczekiwań rynkowych. Istotnym kontekstem jest też to, że główne banki centralne albo stopy podnoszą (EBC, BoJ, ostatnio RBNZ), albo sygnalizują taką możliwość (Fed, Bank Anglii) oraz to, że ze względu na przywrócenie wyższego VAT na paliwa należy spodziewać się ponownego (choć raczej umiarkowanego) oddalenia inflacji od celu. Wreszcie nic nie wskazuje na trwałe uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie, co jest argumentem w ustach bankierów globalnie, ale – jak widać -nie w przypadku RPP (a przynajmniej nie dla prezesa).

Należy dodać, że złoty jeszcze przed tym sygnałem był trochę „na krawędzi”, niebezpiecznie czając się pod strefą 4,30 na parze EURPLN. Warto tu wskazać na dwa czynniki. Głównym jest postawa nowego prezesa Fed, który wbrew pierwotnym oczekiwaniom zapowiada przywrócenie inflacji w USA do celu, co umacnia dolara i powoduje odpływ kapitału z rynków wschodzących (może nie gwałtowny, ale jednak zauważalny). Drugim są kwestie geopolityczne, a dokładnie coraz bardziej napięta sytuacja za naszą wschodnią granicą. Może na razie nie mają one wielkiego przełożenia na rynek, jednak mogą się dokładać jako czynnik odbierający złotemu nieco argumentów. Finalnie zatem mocny sygnał ze strony prezesa doprowadził do wybicia oporu 4,30 i szybkiego marszu powyżej 4,33. Otwiera to potencjał do dalszego osłabienia złotego, choć na ile będzie on wykorzystany zależy w dużej mierze od czynników globalnych (dalsze umocnienie dolara i ewentualny wzrost awersji do ryzyka). Tak czy owak, tarcza jaką był kanał utrzymujący EURPLN w wąskim, de-facto 10-groszwym przedziale, została przełamana.

Dziś o 11:00 poznamy jeszcze najnowsze projekcje NBP, zaś później w Kanadzie publikowane będą dane z rynku pracy. Inwestorzy nadal śledzić będą sytuację na Bliskim Wschodzie (szczególnie przed weekendem). O godzinie 9:00 euro kosztuje 4,33 złotego, dolar 3,79 złotego, funt 5,09 złotego, zaś frank 4,71 złotego.

dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl

10 lipca 2026, 08:25

🎥Bliżej Rynków - Poranne Webinarium (10.07.2026)

9 lipca 2026, 19:11

Japonia: turystyczny raj, gospodarczy problem?

9 lipca 2026, 16:57

EURPLN w górę o 0,5% po konferencji prezesa Glapińskiego

9 lipca 2026, 16:16

Prezes Glapiński po stronie "gołębi"; EURPLN najwyżej od listopada 2024 roku 🚀

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.