Ostatnio pisałem o banku centralnym Nowej Zelandii, a dziś w centrum zainteresowań znajduje się sąsiedni bank centralny – Australii. Jego interwencje poprawiły globalne nastroje w poniedziałkowy poranek, a decyzja RBA może dać przykład innym bankom centralnym.
Od ponad tygodnia w centrum zainteresowania znajduje się rynek długu. Rosnące oczekiwania odnośnie ożywienia oznaczają możliwość pojawienia się inflacji, a to pcha rentowności obligacji w górę. Jeśli ta tendencja utrzymałaby się, może to doprowadzić nawet do załamania na rynkach, bo cała „pandemiczna hossa” zbudowana została na tanim pieniądzu. Dlatego nie dziwi fakt, że banki centralne będą z tą tendencją walczyć. W ubiegłym tygodniu próbował Powell i choć utrzymał amerykańskie indeksy wysoko, wzrostu rentowności nie zahamował. Więcej determinacji ma RBA, który kolejną interwencją dziś rano zepchnął rentowności o ponad 30 punktów bazowych w dół. Co ciekawe, to właśnie RBA jako pierwszy większy bank opublikuje swoją oficjalną decyzję (4:30 w nocy naszego czasu) po mocnym wzroście rentowności. RBA już ostatnio wydłużył QE, więc kolejny krok teraz mógłby wydawać się nielogiczny. Jednak jeśli bank będzie zdeterminowany, może zwiększyć skalę QE lub zmienić jego strukturę (obiecać większy skup długoterminowych obligacji). Rynek będzie śledzić tę decyzję jako możliwy wyznacznik działań innych banków.
Banki centralne prowadzą tu trochę ryzykowną grę. Wiedząc, że zbudowały hossę na tanim pieniądzu nie chcą „psuć nastrojów”. Jednak idąc w zaparte i ignorując ryzyka teraz mogą kompletnie stracić wiarygodność, jeśli inflacja na świecie faktycznie mocniej wzrośnie. Z pewnością w tym roku będzie to często powracający temat.
Po dzisiejszej interwencji RBA na rynku mamy dobre nastroje, ale na złotym tego jakoś specjalnie nie widać. W kalendarzu czekają nas głównie indeksy aktywności, w tym przede wszystkim ISM z USA, gdzie rynki zwrócą uwagę na subindeks cen (był bardzo wysoki już miesiąc temu). O 9:10 euro kosztuje 4,5192 złotego, dolar 3,7439 złotego, frank 4,1149 złotego, zaś funt 5,2273 złotego.
dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
EURUSD łapie oddech przed NFP 📈
Komentarz walutowy: Bliski Wschód kotwicą dla rynkowej siły jena
Bliżej Rynków - Poranne webinarium 03.04.2026
Kalendarz ekonomiczny: Dane NFP w cieniu świątecznej przerwy
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.