Tuż przed weekendem, w miniony piątek, ogłoszono pełne otwarcie Cieśniny Hormuz. Informacje te zostały podane przez ministra spraw zagranicznych Iranu, Seyeda Abbasa Araghchi, natomiast chwilę później Donald Trump ogłosił wielkie zwycięstwo i wskazał na bliski pokój. Czas otwarcia Cieśniny Hormuz można było liczyć w zasadzie w godzinach, gdyż siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej bardzo szybko zaczęły strzelać do statków. Doprowadziło to do ogłoszenia, że droga wodna jest w pełni zamknięta, dopóki Stany Zjednoczone w dalszym ciągu będą stosować blokadę morską. Nie doszło również do wznowienia rozmów pokojowych w Iranie. Pojawiają się pytania, czy doświadczamy kompletnej eskalacji, czy jest to jedynie brutalna taktyka negocjacyjna.
Można zadać sobie w tym momencie pytanie, kto tak naprawdę rządzi w Iranie i w jaki sposób dystrybuowane są informacje. Minister spraw zagranicznych Iranu podał w piątek wiadomość o otwarciu Cieśniny Hormuz, natomiast siły Strażników Rewolucji wskazały później, że nie zgadzają się na żadne ustępstwa i nie zamierzają w ogóle negocjować ze Stanami Zjednoczonymi. Do Islamabadu udaje się wiceprezydent USA, JD Vance, jednak strona irańska nie potwierdziła dotąd, czy wyśle tam swojego przedstawiciela.
Faktycznie doszło do przesunięcia kolejnej granicy w tym konflikcie. W trakcie chwilowego otwarcia Cieśniny Hormuz siły irańskie otworzyły ogień do jednego kontenerowca oraz tankowca. W odpowiedzi Stany Zjednoczone ostrzelały irański kontenerowiec próbujący przebić się przez morską blokadę, a następnie zajęły jednostkę. Sam Iran zapowiedział odpowiedź na ten akt. Z drugiej strony politycy najwyższego szczebla, tacy jak premier czy prezydent Iranu, nie sugerują zerwania rozmów pokojowych. Premier wskazywał wręcz, że negocjacje w Islamabadzie mają być kontynuowane. To pokazuje, jak wielki chaos informacyjny panuje obecnie w kontekście sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Zastanawiające jest również to, że w piątek na piętnaście minut przed ogłoszeniem otwarcia drogi wodnej przez irańskiego ministra, na rynkach kontraktów terminowych na ropę zawarto krótkie pozycje o wartości 760 milionów dolarów. Marszałek irańskiego parlamentu wskazał w wiadomości na platformie X, że dochodzi do spekulacji na rynku ropy papierowej, ale ostatecznie to cena fizycznego towaru determinuje obecną sytuację. Wcześniej podkreślił on również, że statki w Cieśninie Hormuz nie mogą swobodnie przepływać bez wyraźnego pozwolenia ze strony Iranu.
Cena ropy wzrosła początkowo o nawet 7 procent, ale obecnie ruch ten został w dużej mierze zneutralizowany. Ropa Brent jest notowana minimalnie powyżej 90 dolarów za baryłkę. Dolar umocnił się na otwarciu rynku, lecz w tym momencie oddaje już większość wzrostów i kurs EURUSD powraca w okolice 1,1760. Minimalnie odbija również złoto po negatywnym rozpoczęciu sesji. Rynek najwyraźniej nie wierzy w nieuchronną eskalację i traktuje te wydarzenia jako element strategii negocjacyjnej. Z drugiej strony sytuacja na rynku fizycznym jest ekstremalnie napięta, a ogromna różnica względem rynku kontraktów terminowych sugeruje, że inwestorzy finansowi mogą być zbyt optymistycznie nastawieni na przyszłość.
Chwilę po godzinie 7 rano za dolara płacimy 3,5978 zł, za euro 4,2314 zł, za funta 4,8587 zł, za franka 4,5979 zł.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl
⬇️Ropa WTI zniżkuje niemal 9%
Ropa poniżej 90 USD pierwszy raz od miesiąca🛢️ 📉 Iran przekaże uran USA❓
Komentarz walutowy - Rynek czeka na pokój
Komentarz walutowy - Świat liczy na deeskalację
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.