Złoty kontynuuje dobrą passę – w ostatnich dniach za euro płaciliśmy nawet poniżej 4,25 złotego. W tym tygodniu przed nami decyzje, które mogą naszej walucie jeszcze pomóc.
Europejski Bank Centralny od dłuższego czasu utrzymuje dość wysokie stopy procentowe – 4,5% w przypadku stopy referencyjnej oraz 4% depozytowej. Jak na obszar, w którym przez ostatnich kilkanaście lat dominowały stopy zerowe lub wręcz ujemne należy mówić tu o mocno restrykcyjnej polityce. Jak na razie Europie udało się nie przypłacić tej zmiany recesją, ale ponieważ inflacja wraca w pobliże celu Banku może on sobie pozwolić na cięcia. Przez pewien czas EBC liczył na to, że sygnał da Fed, ale obniżki w USA oddalają się, więc bank z siedzibą we Frankfurcie będzie działać samodzielnie. Czerwcowa obniżka została tak jasno zakomunikowana, że każda inna decyzja niż cięcie o 25 bp byłoby ogromnym zaskoczeniem. W związku z tym ważniejsze jest raczej to, co EBC zrobi dalej. Na ten moment rynek wycenia kolejną obniżkę na wrzesień, a łącznie 3 obniżki w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Trzeba pamiętać, że skoro rynek jest przekonany co do ruchu w czwartek, samo cięcie nie spowoduje spadków na EURUSD. Reakcja zależeć będzie bardziej od perspektyw na kolejny ruch, a te mogą być mgliste wobec lepszych ostatnio danych i wyższej od oczekiwań inflacji bazowej.
Z punktu widzenia złotego dojdzie jednak do powiększenia różnicy pomiędzy stopą RPP a EBC, bo Rada na posiedzeniu w tym tygodniu niemal na pewno stóp nie obniży, a wręcz komunikuje konsekwentnie brak obniżki w tym roku. Przy inflacji w okolicy celu (przynajmniej chwilowo) nie pogarsza to konkurencyjności gospodarki, a różnica w stopach jest jednym z czynników oddziałujących na korzyść złotego. Pozostaje pytanie, czy Rada nie ugnie się. Poza znacznie lepszymi (niższymi) danymi o inflacji mamy bowiem jeszcze znacznie gorsze dane o aktywności biznesowej. Historycznie PMI dla Polski nie zawsze był tak dobrym wyznacznikiem jak w innych gospodarkach, jednak spadek do wartości 45 pkt. może martwić.
Dla złotego jednak większym zagrożeniem pozostaje ewentualny wzrost nerwowości na rynkach globalnych, a te jak na razie radzą sobie dobrze. W piątek mieliśmy trochę nerwową sesję na Wall Street, ale ostatecznie kupujący wrócili do gry i hossa jest kontynuowana.
W tym tygodniu poza decyzjami banków centralnych mamy jeszcze sporo publikacji z USA, w tym raport NFP oraz indeksy ISM (dziś i środa). O 9:15 w poniedziałek euro kosztuje 4,29 złotego, dolar 3,95 złotego, frank 4,38 złotego, zaś funt 5,03 złotego.
dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
PILNE: Wnioski o zasiłek w USA powyżej oczekiwań 🚨
Przegląd rynkowy: Brytyjska stagnacja, cła uderzają w gigantów i krypto-stabilizacja
Szwajcaria z niespotykanym programem przeciwko imigracji🏛️Jak zareaguje frank❓
PILNE: Funt w potrzasku po gorszych od oczekiwań danych PKB z UK 🇬🇧 📉
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.