Początek roku przynosi kontynuację jastrzębiego zwrotu Fed. Prawdę powiedziawszy nadal trochę nie dowierzam w to, co komunikuje amerykański bank centralny. W teorii powinno to prowadzić do umocnienia dolara i kłopotów złotego, ale tak się nie dzieje. Dlaczego?
Wydaje się, że powoli zaczyna działać efekt podwyżek stóp procentowych. Fakt, nadal realne stopy są drastycznie nisko. Jeśli konsensus rynkowy potwierdzi się, inflacja nadal przewyższać będzie stopę referencyjną o 6 punktów procentowych, czyli więcej niż w strefie euro, gdzie efektywna stopa EBC (czyli depozytowa) jest ujemna. Jednak rynek patrzy w przód. Obecnie stopa referencyjna widziana jest na docelowym poziomie przynajmniej 4%, co przy możliwym spadku inflacji w okolice 4-5% w 2023 roku oznaczałoby już znaczną poprawę sytuacji. Umocnienie złotego nie jest zjawiskiem odosobnionym – od początku roku bardzo mocno zyskuje forint, umacnia się dalej też czeska korona, która ma za sobą udany miniony rok (przynajmniej częściowo jako efekt agresywnych podwyżek ze strony Banku Czech).
Niezdecydowanie na rynku dolara też pomaga. Co prawda na głównych parach mamy konsolidację, ale na innych rynkach wschodzących dolar też często traci. To dość ciekawe w kontekście bardzo jastrzębich zapowiedzi, ale należy zwrócić uwagę na fakt, iż dolar zyskiwał wyraźnie w drugiej połowie ubiegłego roku, a tak jak Fed na razie zapowiada podwyżki, tak inne banki faktycznie je realizują. Niewykluczone zatem, że gro umocnienia dolara mamy już za sobą i o ile Fed nie zdecyduje się na agresywne zacieśnienie ilościowe (to jest nowy wątek, który pojawił się w środowych minutes, ale reakcja rynku pokazuje, że inwestorzy nie do końca w to wierzą), dolar może już znacząco nie zyskać na 2 czy 3 podwyżkach stóp w USA w tym roku. Oczywiście z punktu widzenia złotego konieczne jest jeszcze wykonanie zadania przez RPP, czyli nie tyle nawet podniesienie stóp o konkretną wartość, ale zapewnienie (działaniami, rzecz jasna) inwestorów, że celem jest sprowadzenie inflacji w okolice celu w rozsądnym terminie.
Piątek zapowiada się na rynkach bardzo ciekawie, gdyż przed nami publikacja jednego z kluczowych raportów z USA – grudniowych danych z rynku pracy. Raport ADP pokazał silny wzrost zatrudnienia, ale pamiętajmy, że NFP w ostatnich miesiącach potrafił negatywnie zaskakiwać. Dane o 14:30. W piątek o 9:30 euro kosztuje 4,5589 złotego, dolar 4,0326 złotego, frank 4,3782 złotego, zaś funt 5,4602 złotego.
dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
Wykres Dnia: USD/JPY w wysokiej zmienności przed CPI w USA
Inflacja w Polsce spada! Obniżka w marcu wciąż pewna?
Komentarz walutowy – dzień inflacji
Poranna Odprawa: Globalna wyprzedaż sektora technologicznego (13.02.2026)
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.