Korekta na Bitcoinie - okazja czy pułapka?

16:13 7 grudnia 2021

Kryptowaluty to coraz ważniejsza grupa aktywów, która mocno zyskała na popularności w ostatnich kilkunastu miesiącach. Obawy o inflację czy wciąż znaczące działania banków centralnych przyczyniły się do szukania alternatywnych sposobów na zabezpieczenie wartości swoich portfeli. Kryptowaluty, a w szczególności Bitcoin to wciąż nowinka dla większości z nas i jej spora zmienność może cały czas odstraszać. W szczególności, kiedy obserwujemy tak drastyczne spadki, jakie miały miejsce podczas minionego pierwszego weekendu grudnia. Czy tak ogromne ruchy to kapitulacja byków? Czy jest to jedynie chwilowy przystanek i oddech przed kontynuacją wzrostów?

Od zera do bohatera

Wybuch pandemii spowodował, że inwestorzy szukali płynności praktycznie w każdym miejscu. Nawet Bitcoin, który miał być alternatywą dla wszelkich innych sposobów inwestycji zaczął w pewnym momencie szorować po dnie. Cena spadła do poziomu 4 tysięcy dolarów w marcu 2020 roku i wydawało się, że może to być koniec dla rynku krypto na dłuższą chwilę. Sytuacja okazała się jednak zupełnie odwrotna. Bitcoin stał się zabezpieczeniem przed „helikopterem z pieniędzmi”, z którego gigantyczne ilości gotówki zrzucały rządy i banki centralnego całego świata. Cena zaliczyła potężny, niemal 1500% wzrost do poziomu 65 tysięcy dolarów w okresie około 12 miesięcy. Regulacje w Chinach wstrząsnęły rynkiem, choć tylko na chwilę. Po ponad 50% korekcie, Bitcoin ponownie stał się ulubieńcem inwestorów i w listopadzie tego roku sięgnął niemal 70 tysięcy dolarów.

Za wzrostem Bitcoina stoi nie tylko niepewność inflacyjna, ale również coraz większa akceptacja nowej technologii. Ponad 18 tysięcy firm akceptuje już płatności w krypto, a liczba użytkowników cyfrowych aktywów szacowana jest na ok. 300 milionów. Warto też wspomnieć o coraz szerszej dostępności kryptowalut dla różnej gamy inwestorów. Wejście funduszy ETF czy kontraktów terminowych doprowadziło do tego, że teraz niemal każdy jest w stanie zainwestować w kryptowaluty, ze zdecydowanie większym stopniem bezpieczeństwa, niż ma to miejsce w przypadku bezpośredniej inwestycji.

Kolejny cios dla rynku krypto

Z racji coraz większego udziału globalnego rynku finansowego na rynku kryptowalut, Bitcoin czy inne altcoiny reagują na zmieniające się warunki. Mocny dolar, oczekiwania podwyżek stóp procentowych czy koronawirus mają wpływ na ograniczenie potencjału wzrostowego kryptowalut. Pomimo tego, że Bitcoin jest coraz bardziej popularny, to nierzadko zdarzają się naprawdę spore ruchy. Tak było w trakcie pierwszego weekendu grudnia, kiedy to w trakcie dwóch sesji Bitcoin znalazł się nawet 15 tysięcy dolarów niżej. W sobotę o poranku wartość Bitcoina w ciągu godziny spadła o 20%, co z pewnością przestraszyło wszystkich posiadaczy kryptowalut. Co było przyczyną spadku?

Inwestorzy zajmujący się handlem kontraktami, nie tylko ze strony instytucjonalnej, zdecydowali się zamknięcie dużej ilości swoich pozycji. Wartość kontraktów spadła w piątek z 23 mld dolarów do poziomu 16,5 mld dolarów, najniższego od początku października. Likwidacja tak dużej ilości kontraktów doprowadziła do tego, że kapitalizacja rynku kryptowalut spadła w pewnym momencie o ponad 500 miliardów dolarów. Oczywiście można zadać sobie pytanie, dlaczego inwestorzy zdecydowali się na taki krok? Przede wszystkim mówi się o obawie przed podobną kapitulacją jak na początku pandemii, choć z drugiej strony istnieje podejrzenie, że za likwidacją kontraktów stoją duzi inwestorzy z rynku kryptowalut, tzw. „wieloryby”, którzy chcą akumulować Bitcoina oraz inne kryptowaluty po niższych cenach. Niewykluczone też, że inwestorzy nie mają pewności co do przyszłości regulacji w Stanach Zjednoczonych, wobec próby podporządkowania sobie rynku przez administrację Bidena.

Czy to tylko korekta?

Za spadkami stoi przede wszystkim rynek instrumentów pochodnych. Co więcej, wartość kontraktów spadła o ok. 1/3, co powoduje, że szanse na podobny atak spekulacyjny znacznie zmalały. Dosyć szybko doszło również do odbicia cen. Bitcoin zyskał od dołka niemal 10 tysięcy dolarów, a Ethereum sięga już ponad 4000 USD. Warto też zauważyć, że indeks „strachu i chciwości” dla Bitcoina, który sporządzany jest przez Alternative.me, wskazywał po poniedziałkowej wyprzedaży wartość 16 punktów (przy skali od 0 do 100). Często indeksy nastrojów mogą być wykorzystywane jako wskaźniki kontrariańskie, w szczególności przy ekstremalnych wartościach. Wskaźnik sięgnął najniższych poziomów od lata, kiedy to zakończyła się poprzednia ogromna fala spadkowa. Wszystkie te czynniki sugerują, że mogła to być jedynie krótkoterminowa korekta, choć rynek krypto potrafi zaskakiwać, nawet jeszcze bardziej niż pogoda.

Michał Stajniak

Starszy Analityk Rynków Finansowych

XTB

michal.stajniak@xtb.pl

Niniejszy materiał stanowi publikację handlową w rozumieniu art. 24 ust. 3 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego Rady 2014/65/UE z dnia 15 maja 2014 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych oraz zmieniająca dyrektywę 2002/92/WE i dyrektywę 2011/61/UE (MIFID II). Publikacja handlowa nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani informacji rekomendującej lub sugerującej strategię inwestycyjną w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów lub jakiejkolwiek innej porady, w tym w zakresie doradztwa inwestycyjnego, w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2019, poz. 875 z póź. zm.). Publikacja handlowa sporządzona jest z zachowaniem najwyższej staranności, obiektywizmu, przedstawia stan faktyczny znany autorowi na datę sporządzenia i pozbawiona jest wszelkich elementów ocennych. Publikacja handlowa sporządzana jest bez uwzględnienia potrzeb klienta, jego indywidualnej sytuacji finansowej oraz nie prezentuje w żaden sposób jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Publikacja handlowa nie stanowi oferty sprzedaży, oferowania, subskrypcji, zaproszenia do nabycia, reklamy, promocji jakichkolwiek instrumentów finansowych. XTB S.A. nie ponosi odpowiedzialności za działania lub zaniechania klienta, w tym w szczególności za nabywanie lub zbywanie instrumentów finansowych podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszej publikacji handlowej. W przypadku, w którym publikacja handlowa zawiera jakiekolwiek informacje odnośnie jakichkolwiek wyników dotyczących instrumentów finansowych w niej wskazanych, nie stanowią one jakiejkolwiek gwarancji lub prognozy odnośnie wyników w przyszłości.

Przekaż:
powrót