14:45 · 7 lipca 2026

Nvidia pod presją? DeepSeek chce budować własne układy AI.

DeepSeek, chiński startup, który w ostatnich latach stał się jednym z symboli rosnącej potęgi Chin w dziedzinie sztucznej inteligencji, pracuje nad własnym chipem AI. Według najnowszych doniesień medialnych firma rozwija układ przeznaczony do zadań związanych z wnioskowaniem modeli sztucznej inteligencji, chcąc ograniczyć zależność od dostawców takich jak Nvidia oraz krajowy gigant Huawei.

To ruch, który może mieć znacznie większe konsekwencje niż tylko kolejny projekt sprzętowy jednej firmy. DeepSeek chce przejąć większą kontrolę nad całym łańcuchem technologicznym AI, łącząc własne modele językowe z własnym zapleczem obliczeniowym. W świecie, w którym dostęp do najbardziej zaawansowanych procesorów stał się jednym z kluczowych elementów rywalizacji technologicznej, własny chip może oznaczać większą niezależność i możliwość szybszego skalowania usług.

DeepSeek już wcześniej zaskoczył świat technologii, pokazując, że chińskie firmy mogą konkurować z największymi laboratoriami AI przy znacznie bardziej ograniczonych zasobach. Teraz startup idzie krok dalej i próbuje zmienić układ sił także po stronie sprzętowej.

Decyzja firmy wpisuje się w szerszą strategię Pekinu, który od lat stara się ograniczyć zależność od amerykańskich technologii. Szczególnie po zaostrzeniu kontroli eksportowych dotyczących najbardziej zaawansowanych układów AI dostęp do chipów stał się dla chińskich firm jednym z największych wyzwań. DeepSeek korzystał wcześniej między innymi z procesorów Nvidii, a w ostatnim okresie coraz większą rolę w jego infrastrukturze zaczęły odgrywać rozwiązania Huawei lub Alibaby.

Własny układ nie oznacza jednak, że DeepSeek szybko stanie się konkurentem Nvidii na rynku sprzętu. Projekt znajduje się na wczesnym etapie, a stworzenie konkurencyjnego procesora AI wymaga ogromnych nakładów finansowych, doświadczenia projektowego oraz dostępu do zaawansowanej produkcji półprzewodników. Chiny nadal mierzą się z ograniczeniami związanymi z dostępem do najnowocześniejszych technologii produkcyjnych.

Mimo to sam kierunek jest dla rynku bardzo ważnym sygnałem. Do tej pory największymi zwycięzcami boomu na sztuczną inteligencję byli dostawcy infrastruktury, przede wszystkim Nvidia, której układy stały się fundamentem rozwoju największych modeli AI. Coraz więcej firm zaczyna jednak projektować własne rozwiązania, aby obniżyć koszty, zwiększyć kontrolę nad technologią i uniezależnić się od jednego dostawcy.

Jeżeli DeepSeek rzeczywiście z powodzeniem stworzy własny chip, będzie to kolejny dowód, że rywalizacja o przyszłość sztucznej inteligencji nie rozgrywa się już wyłącznie na poziomie modeli takich jak ChatGPT czy Gemini. Prawdziwa walka toczy się także o sprzęt, energię i infrastrukturę, która pozwala tym modelom działać.

Dla Nvidii i całego rynku półprzewodników to kolejny sygnał ostrzegawczy. Dominacja amerykańskiego giganta pozostaje ogromna, ale coraz więcej graczy chce uniezależnić się od jego technologii. Era AI może więc przynieść nie tylko rekordowe zyski producentom chipów, lecz także rosnącą konkurencję o kontrolę nad całym technologicznym zapleczem nowej gospodarki.

 

Źródło: xStation5

 

Źródło: xStation5

Mikołaj Sobierajski

Stock Analyst

Przejdź do eksperta 
7 lipca 2026, 16:00

Chiny budują własny świat AI. Nvidia i AMD tracą kolejne udziały w rynku

7 lipca 2026, 15:51

US Open: US100 traci 1.2%, Dow Jones bije rekord 🚩 Spadki na półprzewodnikach, BigTech zyskuje

7 lipca 2026, 12:40

Wykres dnia: Czy dołączenie SpaceX do Nasdaq 100 przyniesie nową falę wzrostów? (07.07.2026)

7 lipca 2026, 12:17

Samsung na fali AI. Czy rekordowy zysk wystarczył inwestorom?

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.