Ten tydzień z pewnością przejdzie do historii. W ostatnich dniach WHO zdecydowała się na ogłoszenie światowej pandemii, co przełożyło się na jeszcze większą histerię na rynku akcji. Swoje dodał też prezydent Donald Trump, który zdecydował o zamknięciu ruchu komunikacyjnego z Europy do USA na 30 dni (przynajmniej na razie). Pikanterii dodaje też fakt, że przywódca Stanów Zjednoczonych kontaktował się w ostatnim czasie z prezydentem Brazylii, u którego stwierdzono zarażenie koronawirusem.
Wydaje się więc, że najgorsze może jeszcze nadejść. O ile chińskie władze twierdzą, że sytuacja w ich kraju jest względnie opanowana, tak to co widzimy w Europie może niepokoić. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę fakt, że wirus na dobre nie dotarł jeszcze do Stanów Zjednoczonych, gdzie na razie mówi się jedynie o niecałych 2 tysiącach przypadków. Donald Trump podjął już znaczące kroki, jednak mogą one nie wystarczyć. Jeżeli liczba przypadków zacznie lawinowo rosnąć w USA, może nas czekać kolejna fala wyprzedaży na rynku akcji.
Warto też dodać, że banki centralne zaczęły reagować, w tym tygodniu stopy procentowe obniżył chociażby Bank Anglii. Co prawda EBC tego nie zrobił, niemniej jak wynika z ostatnich komentarzy bankierów centralnych, jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie - niewykluczone są cięcia stóp również w Europie. Kolejnej obniżki oczekuje się także od amerykańskiego Fedu, który decyzję ma podjąć w najbliższą środę.
Dużo dzieje się nie tylko na rynku akcji ale także na rynku walutowym, czy metalach szlachetnych. Podczas dzisiejszej sesji złoto ponownie zanurkowało, w godzinach wieczornych uncja kruszcu kosztuje 1520 dolarów. Warto jednak dodać, że jeśli paniczne nastroje na rynku akcji będą się utrzymywać po weekendzie, to tracące w tym tygodniu złoto może wrócić do łask inwestorów.
Kolejny rekord pod względem liczby nowych przypadków jak i ofiar śmiertelnych
O ile w ostatnim czasie przyzwyczailiśmy się, że liczba przypadków koronawirusa na całym świecie rośnie, tak w tym tygodniu zaczęło robić się naprawdę gorąco, szczególnie w Europie. W minionych dwóch dniach odnotowany został lawinowy wzrost zgonów, jak i zarejestrowanych przypadków. Z kolei jak wynika z najnowszych, wieczornych danych, dzisiejszy dzień ponownie będzie rekordowy, po godzinie 19:30 odnotowano już 8382 przypadki a wczoraj było to 8363 . Warto też wziąć pod uwagę fakt, że nie zostały jeszcze opublikowane dane z Francji, dlatego ostateczna ilość z pewnością będzie wyższa. Na poniższym wykresie pominięty został skok z 12 lutego, który spowodowany zmianą sposobu liczenia i kwalifikowania chorych w Chinach.
Liczba nowych przypadków w ujęciu dziennym. Źródło: worldometers.info
Kolejne rekordy widać także w liczbie zgonów. Poniższy wykres prezentuje sytuację na dzień wczorajszy, kiedy odnotowano 354 zgony. Z kolei dziś mówi się już o 401 ofiarach śmiertelnych (250 w samych Włoszech), co oznacza kolejny największy przyrost od czasu wybuchu epidemii. W naszym kraju mamy do czynienia “tylko” z 68 potwierdzonymi przypadkami koronawirusa i 1 zgonem.
Liczba zgonów w ujęciu dziennym. Źródło: worldometers.info
🔴Trzy rynki warte uwagi w nadchodzącym tygodniu (03.04.2026)
Podsumowanie dnia - Spokojny dzień w przedświątecznym czasie
EURUSD łapie oddech przed NFP 📈
Komentarz walutowy: Bliski Wschód kotwicą dla rynkowej siły jena
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.