11:56 · 30 lipca 2026

🛢️Ropa traci mimo dalszej eskalacji i napiętej sytuacji na rynku fizycznym paliw

Najważniejsze wnioski
Najważniejsze wnioski
  • Napięta sytuacja na linii USA-Iran oraz groźba dalszej eskalacji konfliktu podtrzymują ekstremalną zmienność cen ropy naftowej na globalnych rynkach.
  • Problemy z dostawami surowca i historyczny boom w sektorze rafineryjnym doprowadziły do wystrzału cen paliw gotowych przy jednoczesnym drenażu zapasów w USA.
  • Pomimo zysków rafinerii, producenci tacy jak Arabia Saudyjska odczuwają negatywne skutki gospodarcze, co znajduje odzwierciedlenie w spadku PKB i zapaści sektora naftowego.

Rynek ropy naftowej znajduje się w fazie ekstremalnej zmienności w wyniku zbrojnego konfliktu na linii USA–Iran. Choć fizyczne dostawy napotykają na drastyczne utrudnienia w Cieśninie Ormuz i na Morzu Czerwonym, globalne rafinerie notują rekordowe marże, a rynek aktywnie analizuje każdy sygnał mogący świadczyć o zbliżającej się deeskalacji lub dalszym rozlaniu się konfliktu.

Eskalacja na linii USA-Iran

Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje mocno napięta, wobec powrotu do wzajemnych ataków ze strony Stanów Zjednoczonych oraz Iranu. Stany Zjednoczone zdecydowały się na powrót do ostrzału irańskich pozycji, co stanowiło bezpośrednią odpowiedź na uderzenie w amerykańską bazę wojskową. Prezydent Donald Trump w środowy wierczór publicznie zapowiedział stanowcze i „bardzo mocne” uderzenia, co skokowo zwiększyło premię za ryzyko na rynku surowców i pogrążyło dobre nastroje, które prezentowały się na rynku akcyjnym po konferencji Kevina Warsha. 

Warto zauważyć, że po ostatniej deeskalacji, która obniżyła ceny ropy WTI z ok. 93 do 80 USD, obecnie obserwujemy redukcję ruchu spadkowego mniej więcej o połowę. Ropa WTI testuje bardzo ważny poziom oporu w okolicach 85 USD oraz zniesienia 50.0 całej fali wzrostowej z początku konfliktu. 

Cena ropy naftowej zredukowała połowę ostatniej fali spadkowej po ostrych zapowiedziach ze strony Donalda Trumpa. Źródło: xStation5

Ropa naftowa kopiuje w dużej mierze zmienność z lat 90. Jeśli historia miałaby się powtórzyć, w niedługim czasie powinniśmy oczekiwać wyraźnego spadku, ale będzie to oczywiście wymagało totalnej deeskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

 

Przepływ statków: Ormuz i szlaki alternatywne

Cieśnina Ormuz pozostaje absolutnie kluczowa dla globalnej sytuacji na rynku ropy naftowej, choć mocne wzrosty w ostatnich tygodniach były powiązane również z atakami Huti w Cieśnine Bab el-Mandab. 

Mimo mocnych ograniczeń, obecnie estymuje się, że z Zatoki Perskiej może płynąć nawet 13 milionów baryłek ropy, co przy wyraźnym ograniczeniu globalnego popytu (tzw. destrukcja popytu), wyraźnie ogranicza deficyt. 

Mimo teoretycznego zamknięcia Cieśniny Ormuz, liczba statków handlowych przepływających przez to miejsce wyraźnie odbiła i jest najwyższa od połowy lipca, kiedy doszło do wyraźnej eskalacji sytuacji. Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

Tepretuczmoe globalny deficyt mógł spaść nawet do 2 mln baryłek nad dzień, choć w szczytowym momencie mógł wynosić nawet 7-8 mln brk na dzień. Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

 

Boom rafineryjny i drenaż zapasów

Geopolityczne trzęsienie ziemi ma asymetryczny, ale bardzo głęboki wpływ na gospodarkę naftową. Brak swobodnego przepływu taniej ropy doprowadził do wystrzału cen paliw gotowych (benzyny, diesla, paliwa lotniczego) znacznie powyżej wyceny samego surowca, co wywołało historyczny boom w sektorze rafineryjnym.

Crack spread w USA utrzymuje się na rekordowo wysokich poziomach. Również w Chinach wzrósł wyraźnie przerób ropy, co może świadczyć o chęci wykorzystania sytuacji wysokich cen paliw. Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

Przerób ropy w chińskich rafineriach państwowych wyraźnie wzrosła i znajduje się w okolicach 5 letniej średniej. Źródło: Bloomberg Finance LP

Przerób w rafineriach prywatnych również odbija, choć pozostaje blisko 5 letniego minimum. Warto pamiętać, że prywatne rafinerie w Chinach przerabiają w dużej mierze ropę pochodzącą z sankcjonowanych źródeł, m.in. Iran. Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

Światowi giganci rafineryjni pracują na maksymalnych obrotach. Przykładowo, spółka Shell poinformowała o wykorzystaniu mocy przerobowych rafinerii na bezprecedensowym poziomie 102% (100% mocy jest to jedynie wartość na papierze, ale realnie może dojść do przerobu wyższego niż wynikałoby to z deklarowanych wartości), a produkcja paliwa lotniczego skoczyła o 20% rok do roku. Dzięki rekordowo wysokim marżom (crack spreads), zyski z tradingu i rafinacji wystrzeliły w górę. Zwiększona aktywność rafinerii i potężny przerób surowca doprowadziły jednak do gwałtownego wydrenowania komercyjnych zapasów ropy w USA, które spadły do poziomów określanych przez ekspertów jako „niebezpiecznie niskie”.

Koszty gospodarcze dla producentów i perspektywy cenowe

Podczas gdy traderzy i rafinerie notują ponadprzeciętne zyski, sami producenci odczuwają bolesne skutki wojny. Gospodarka Arabii Saudyjskiej odnotowała w drugim kwartale spadek PKB o 4,8% w ujęciu rocznym, co jest najgorszym wynikiem od czasów pandemii z 2020 roku. Bezpośrednią przyczyną jest zapaść w saudyjskim sektorze naftowym, który skurczył się o blisko 25%. Wydobycie surowca pozostaje znacznie poniżej norm sprzed wybuchu wojny, a unieruchomiona infrastruktura (m.in. w Katarze, co dotknęło produkcję LNG Shella) ogranicza podaż.

Produkcja w Arabii Saudyjskiej spadła do poziomów poniżej z pandemicznego dołka i nawet po ostatnim odbiciu pozostaje ekstremalnie niska. Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

Ceny na rynkach wciąż charakteryzują się dużą zmiennością. Notowania za baryłkę Brent oscylują w granicach 88 USD, natomiast amerykańska ropa WTI wyceniana jest na poziomie ok. 84-85 USD.

Cena dzisiaj pozostaje pod presją, nawet pomimo dalszej eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

Co ciekawe, z perspektywy średniej 1 rocznej oraz 5 letniej, cena wcale nie wydaje się być obecnie skrajnie wykupiona, choć pozostaje powyżej tych średnich. Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB


 

Michał Stajniak

Wicedyrektor Działu Analiz

Wicedyrektor Działu Analiz. W XTB od 2014 roku. Posiadacz prestiżowego certyfikatu CFA. Absolwent kierunku Metody Ilościowe w Ekonomii i Systemy Informacyjne w Szkole Głównej Handlowej. Specjalista rynku surowcowego. Częsty gość w mediach branżowych.

Przejdź do eksperta 
30 lipca 2026, 12:40

Komentarz walutowy: Dolar słabnie po posiedzeniu Fedu - co dalej? (30.07.2026)

30 lipca 2026, 10:51

Microsoft pokazuje, jak zarabiać na centrach danych. Inwestycje w AI zaczynają się zwracać

29 lipca 2026, 22:52

Rynek wyczuwa blef - wielkie przetasowanie po decyzji Fedu

29 lipca 2026, 21:44

Podsumowanie dnia - Rynek zaczyna wątpić w podwyżk po Warshu, ale Trump niszczy odbicie

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.