Kiedy Donald Trump nominował w marcu Kevina Warsha na stanowisko prezesa Rezerwy Federalnej, rynek przypiął mu łatkę osoby podatnej na wpływy, gotowej w oportunistyczny sposób zmienić swoje podejście względem polityki monetarnej aby usatysfakcjonować domagającego się cięć stóp procentowych prezydenta USA.
Kontekst
Pomimo jastrzębiej przeszłości (za czasów zasiadania w FOMC w latach 2006-2011 opowiadał się za wyższymi poziomami stóp procentowych pomimo Wielkiego Kryzysu Finansowego), Warsh w wywiadach nierzadko sygnalizował poparcie dla obniżek. Niemal równo przed rokiem, otwarcie stanął po stronie prezydenta, stwierdzając, na antenie FOX News, że frustracja Donalda Trumpa z powodu sposobu prowadzenia polityki monetarnej przez Powella jest w pełni uzasadniona, krytykując instytucję za zbyt wolne obniżanie stóp procentowych i nadmierne przywiązanie do wstecznych danych gospodarczych.
Czerwcowa konferencja stanowiła więc dla inwestorów olbrzymie zaskoczenie. Komunikaty Warsha były stanowcze i jasno wycelowane w sprowadzenie inflacji do nienaruszalnego celu inflacyjnego. Jego retoryka okazała się wówczas na tyle przekonująca, że rynek dokonał bardzo dynamicznego repricingu w zakresie prognozowanej ścieżki stóp procentowych, oczekując dwóch ruchów w górę jeszcze przed końcem roku.
Kilka słów o dzisiejszym posiedzeniu
O ile jednak w czerwcu względnie jastrzębia retoryka była dla rynków wystarczająca, w lipcu inwestorzy oczekiwali już konkretnych działań w formie podwyżki stóp (wycenianej w przeszło 30%) bądź bardziej klarownych komunikatów odnośnie kolejnych działań banku.
Za ruchem w górę opowiedziało się zaledwie 3 decydentów i w ich gronie nie znajdziemy Warsha (byli to Beth Hammack, Neel Kashkari oraz Lorie Logan). Podczas samej konferencji prezes Fed trzymał się zaś swojego postanowienia o braku forward guidance. Choć mówił przez blisko 45 minut, to niewiele słów, które opuściły jego usta miało z rynkowej perspektywy większe znaczenie. Unikał zarówno odpowiedzi na pytania dotyczące zasadności dzisiejszej pauzy, jak i te, które dotyczyły bieżącej sytuacji ekonomicznej. Akcentowane było głównie to, że szok energetyczny utrudnia pracę komitetu, a wzrost CAPEXu wśród hyperscalerów powinien przełożyć się na wzrost gospodarczy w przyszłości. Jest to w dużej mierze spójne z tym w jaki sposób wypowiadał się na temat AI w przeszłości, kiedy argumentował, że skok produktywności napędzany przez sztuczną inteligencję z czasem zadziała dezinflacyjnie.
Rekcja rynku
Powraca pytanie o to czy Kevin Warsh nie jest gołębiem ubranym w jastrzębie pióra. Rynek wydaje się coraz mocniej powątpiewać w to, że za jastrzębimi komunikatami pójdą konkretne działania, wycofując zakłady za podwyżkami stóp procentowych. Ruchowi w górę we wrześniu przypisuje obecnie niespełna 60% prawdopodobieństwa. Przed posiedzeniem był on wyceniany w pełni.
Wykres 1: Rynkowa wycena podwyżek stóp procentowych przed decyzją FOMC (2026 - 2027)
Źródło: XTB Research, 29.07.2026
Wykres 2: Rynkowa wycena podwyżek stóp procentowych po decyzji FOMC (2026 - 2027)
Źródło: XTB Research, 29.07.2026
Krzywa obligacji skarbowych USA uległa wystromieniu. Rentowności 2-latek maleją, sygnalizując oczekiwania wobec mniej dynamicznych podwyżek stóp procentowych ze strony Fedu. Na dłuższym końcu krzywej (obligacje 5- i 10-letnie) obserwujemy z kolei wzrosty, co może wskazywać na obawy o ustabilizowanie inflacji.
W obliczu owych przesunięć dolar osłabia się względem niemal każdej z walut G10. Ruch pary EURUSD sięga przeszło 0,6%, co oznacza najmocniejsze osłabienie dolara względem euro od marca. Względem dolara zyskuje więc także i złoty (+0,6%), który jest dziś jedną z najlepiej radzącą sobie walut rynków wschodzących. Podobną skalę ruchu obserwujemy w zakresie innych walut regionu (czeska korona, lej rumuński), co podkreśla kluczowy wpływ decyzji Fedu dla umocnienia.
Wykres 3: Notowania wybranych walut przed decyzją FOMC (29.07.2026)
Źródło: XTB Research, 29.07.2026
Wykres 4: Notowania wybranych walut po decyzji FOMC (29.07.2026)
Źródło: XTB Research, 29.07.2026
Sytuacja na rynku akcji jest nieco mniej jednoznaczna. Indeks Nasdaq 100 początkowo odrobił poniesione we wcześniejszej części dnia straty z nawiązką. Obecnie znajduje się jednak ok. 2% pod kreską na co wpływa zarówno zapowiedź kolejnych ataków na Iran ze strony prezydenta Trumpa oraz nie najlepsze wyniki ze strony Mety.
Co dalej?
Dwie podwyżki stóp procentowych przed końcem roku można w oparciu o dane makroekonomiczne uzasadnić. Inflacja rzeczywiście pozostaje zbyt wysoka, a rynek pracy nie daje nam nadmiernych powodów do niepokoju (liczba deklaracji bezrobocia spadła w ubiegłym tygodniu do najniższego od 1969 r. poziomu).
Jednocześnie uważamy jednak, że rynek pokładając w czerwcu tak dużą wiarę w słowa Warsha dał się zwieść, a sam prezes pod powłoką komunikatów sygnalizujących ścisłe skoncentrowanie na inflacji, będzie starał się dążyć do przekonania komitetu ku temu by stóp w kolejnych miesiącach zbyt dynamicznie nie podnosić.
Wiele jednak będzie zależało oczywiście od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie i tego na ile wyższe ceny ropy naftowej rozleją się na resztę gospodarki. Jeśli przed wrześniem, kiedy czeka nas kolejne posiedzenie, USA oraz Iran osiągną swego rodzaju porozumienie, a cieśnina Ormuz zostanie udrożniona, kolejną pauzę będzie dużo łatwiej uzasadnić. To mogłoby zaś doprowadzić do dalszej wyprzedaży dolara.
Microsoft pokazuje, jak zarabiać na centrach danych. Inwestycje w AI zaczynają się zwracać
Podsumowanie dnia - Rynek zaczyna wątpić w podwyżk po Warshu, ale Trump niszczy odbicie
🚨US500: Największy zwrot akcji od 23 lat?
Nie tak jastrzębie słowa i gołębie uniki. EURUSD przy 1.1450 podczas Q&A Kevina Warsha
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.