Spółka tygodnia: Boeing

14 września 2018

Podsumowanie:

  • Boeing podniósł prognozy sprzedaży w Chinach na następne dwie dekady
  • Chińska flota oparta jest o samoloty Boeinga i Airbusa
  • Około 15% chińskiego zapotrzebowania na następne 20 lat znajduje się w portfelu Boeinga
  • Cena akcji w okolicach długoterminowej średniej

Boeing (BA.US) opublikował ostatnio zaktualizowaną prognozę popytu ze strony Chin na samoloty komercyjne do 2037 roku. Chiny powoli stają się  liderem na rynku lotniczym i oczekuje się, że zdetronizują w tym rankingu Stany Zjednoczone od 2022 roku. Odpowiedni portfel zamówień w tym kraju na najbliższe lata może być kluczowy dla Boeinga w kwestii wzrostu wartości spółki. W tej analizie przyjrzymy się szacunku zapotrzebowania ze strony chińskiego sektora lotniczego oraz głównym zagrożeniom dla działalności Boeinga w Chinach. Spojrzymy również na ostatni raport finansowy.

Udział chińskich przychodów Boeinga wzrósł z 2% w 2000 r. do prawie 13% w 2017 r. W tym samym czasie udział przychodów w USA skurczył się z około 65% w 2000 r. do 45% w 2017 r. Źródło: Bloomberg, Analizy XTB.

Boeing opublikował zaktualizowaną prognozę chińskiego zapotrzebowania na komercyjne samoloty. W ciągu następnych dwóch dekad firma szacuje, że Chiny będą potrzebowały aż 7690 nowych samolotów, aby nadążyć za rosnącym popytem wynikającym z rosnącej liczby klientów klasy średniej. Oznacza to wzrost o 6% w porównaniu do prognoz opublikowanych w ubiegłym roku. Obecna aktywna flota Chin składa się z około 3500 samolotów, dlatego też szacunki zapowiadają znaczne jej powiększenie. Jak widać na powyższym wykresie, znaczenie chińskiego rynku dla Boeinga znacznie wzrosło od 2000 r. Jednak jest jeszcze wiele ciekawych kwestii. Boeing w 2017 roku dostarczył 202 samoloty Chinom, co stanowiło około 25% wszystkich dostaw zrealizowanych przez Boeinga w tamtym roku. Dodatkowo na koniec 2017 roku zamówienia z Chin stanowiły około 20% portfela Boeinga, który obejmuje zamówienia na aż 5800 nowych samolotów. Oznacza to, że 15% szacowanego chińskiego zapotrzebowania na kolejne dwie dekady znajduje się już w rękach Boeinga. Pomimo tego, że zamówienia te zostały już złożone, nie powinny być jednak traktowane jako pewnik, ponieważ istnieje ryzyko, które może spowodować, że Chiny będą szukać nowych samolotów gdzie indziej.

Ponad 90% aktywnej chińskiej floty samolotów zostało wyprodukowanych przez Boeinga (BA.US) lub Airbusa (AIR.FR). Źródło: CAPA, Bloomberg, Analizy XTB.

Konflikt handlowy między Chinami i USA można obecnie uznać za główny czynnik ryzyka dla Boeinga. Chiny nie uwzględniły dużych samolotów (Boeing 737 jest postrzegany jako jedyny samolot Boeinga dotknięty obowiązującymi taryfami, ale ten model powoli zbliża się do końca swoje jego produkcji, więc wpływ ten będzie na dłuższą metę nieistotny) na liście odwetowej, ale może się to zmienić w każdej chwili, jeśli wojna handlowa pomiędzy dwiema największymi gospodarkami świata ponownie nabierze rozpędu. Jeśli Stany Zjednoczone nałożą cła na cały import z Chin, Pekin nie może odpowiedzieć na taką samą skalę. Prezydent Xi mógłby zatem spróbować w odwecie ukarać Trumpa i zaatakować bezpośrednio konkretne branże. Obłożenie samolotów Boeinga 25% cłem może znacznie obniżyć konkurencyjność tych maszyn w stosunku do tych produkowanych przez Airbusa, który jest głównym rywalem Boeinga. Patrząc na powyższy wykres można zauważyć, że Boeing (1670 samolotów) i ​​Airbus (1598 samolotów) są dominującymi maszynami na chińskim rynku. Airbus ma jednak jedną istotną przewagę nad Boeingiem w obecnej sytuacji - nie jest to amerykańska firma. Trwające napięcia handlowe z pewnością uderzą znacznie mniejszą siłą w Airbusa niż Boeinga. Trzeba pamiętać, że nawet jeśli Chiny nałożą cła na wszystkie samoloty importowane z USA, to wciąż jest mało prawdopodobne, że zapotrzebowanie na samoloty Boeinga spadnie do zera. Amerykański producent ma znaczny udział w rynku, więc inni producenci mogą nie być w stanie zastąpić maszyn Boeinga. Oprócz tego, Boeing obecnie buduje fabrykę w Chinach, co może pomóc firmie w ominięciu niektórych opłat w przyszłości.

Boeingowi udało się znacznie zwiększyć rentowność od 2010 r. Marża zysku netto przekroczyła 9% w II kwartale 2018 r. wobec zaledwie 3,4% na początku dekady. Źródło: Bloomberg, Analizy XTB.

Boeing opublikował swój ostatni raport 25 lipca. W II kwartale 2018 roku firma osiągnęła przychód w wysokości 24,26 miliarda USD, co stanowi wzrost o 5,24% r/r i poprawę o 3,75% w porównaniu do poprzedniego kwartału. Zysk netto wzrósł o 25,56% r/r, z 1,75 mld dolarów (EPS=2,91$) do 2,2 mld$ (EPS=3,77$). W ujęciu kwartalnym Boeing odnotował jednak spadek zysku netto o 11,34% pomimo wyższej sprzedaży. Spadek w ujęciu kwartalnym wynikał głównie z mniejszej rentowności operacyjnej, podczas gdy znaczący wzrost w stosunku do poprzedniego roku można przypisać ostatniej reformie podatkowej w USA. Dyrektorzy Boeinga odmówili podania faktycznych liczb lub szacunków w odniesieniu do obecnej polityki handlowej USA i stwierdzili, że nie zauważono jeszcze jej wpływu. Firma uznała jednak, że cła na stal i aluminium mogą "wpływać na koszty łańcucha dostaw". Mówiąc o wojnach handlowych warto wspomnieć o jednej interesującej kwestii. Podczas tegorocznych targów Farnborough Airshow (drugi co do wielkości pokaz lotniczy na świecie, gdzie producenci samolotów mogą zaprezentować swoje najnowsze maszyny) Boeing zauważył gwałtowny spadek zamówień od chińskich klientów. W tym samym czasie znacznie wzrosła liczba zamówień od nieujawnionych klientów. Według raportu Bloomberga większość tych anonimowych zamówień pochodziła od chińskich klientów, ale nie chcieli oni zwrócić uwagi w związku z nasilającymi się napięciami na linii USA-Chiny.

Podobnie jak wielu innym amerykańskim spółkom, Boeingowi (BA.US) udało się osiągnąć nowe historyczne szczyty z początkiem roku. Po pewnych słabościach w I połowie roku ponownie ustanowiono nowy rekord z początkiem czerwca, tym razem na poziomie 374,40 USD. Od tamtego czasu spółka nie była w stanie wykonać żadnego znaczącego ruchu i pozostaje w konsolidacji. W ostatnim czasie można zauważyć, że notowania próbują reagować na średnią 200-sesyjną i wzrostową linię trendu. Źródło: xStation5.

Regulamin sporządzania rekomendacji (link)

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.

Tagi:
  • akcje
Przekaż:
powrót