Konsorcjum z udziałem spółek Torpol oraz Mirbud złożyło skargę do Sądu Okręgowego w Warszawie na wyrok Krajowej Izby Odwoławczej dotyczący przetargu na realizację odcinka Rail Baltica między Białymstokiem a Knyszynem. Sprawa dotyczy kontraktu o wartości około 5 mld zł i jest jednym z najgłośniejszych sporów infrastrukturalnych ostatnich miesięcy.
Rail Baltica to strategiczny projekt kolejowy łączący państwa bałtyckie z Polską i dalej z Europą Zachodnią w ramach sieci TEN T. Inwestycja ma znaczenie nie tylko transportowe, lecz także gospodarcze i geopolityczne. Modernizacja linii ma zwiększyć prędkości pociągów, przepustowość szlaku oraz poprawić integrację regionu z unijnym systemem transportowym. Odcinki realizowane w Polsce są prowadzone przez PKP Polskie Linie Kolejowe i współfinansowane ze środków unijnych.
Pierwotnie oferta konsorcjum Torpol i Mirbud została uznana za najkorzystniejszą. Po odwołaniu jednego z konkurentów KIO nakazała jednak unieważnienie tego wyboru. W konsekwencji zamawiający wskazał jako wykonawcę spółkę Budimex, której oferta była droższa. To właśnie ta decyzja stała się bezpośrednim powodem skierowania sprawy do sądu.
Dla Torpolu i Mirbudu stawka jest bardzo wysoka. Kontrakt o takiej wartości oznaczałby wieloletnie przychody, wzmocnienie portfela zamówień oraz większą stabilność finansową. W sektorze budownictwa infrastrukturalnego portfel zakontraktowanych prac ma kluczowe znaczenie dla wyceny giełdowej i oceny wiarygodności spółki przez banki oraz inwestorów. Utrata projektu tej skali może przełożyć się na wolniejszy wzrost przychodów w kolejnych latach oraz osłabienie pozycji konkurencyjnej.
Dla Torpolu, który specjalizuje się w inwestycjach kolejowych, udział w realizacji Rail Baltica byłby naturalnym elementem strategii rozwoju i potwierdzeniem kompetencji w projektach o znaczeniu międzynarodowym. Dla Mirbudu to z kolei szansa na dalsze umocnienie pozycji w segmencie infrastruktury, który zapewnia większą przewidywalność niż budownictwo komercyjne czy mieszkaniowe.
Spór pokazuje również skalę konkurencji w branży. Duże projekty współfinansowane z funduszy unijnych pojawiają się falowo i są ograniczone liczbowo, dlatego rywalizacja o nie jest wyjątkowo intensywna. Procedury odwoławcze stały się stałym elementem walki o kontrakty, a rozstrzygnięcia KIO i sądów mogą całkowicie zmienić sytuację wykonawców.
Z perspektywy rynku kapitałowego sprawa oznacza podwyższoną niepewność. Jeśli sąd uchyli decyzję KIO, konsorcjum mogłoby odzyskać szansę na realizację projektu, co zostałoby odebrane jako wyraźnie pozytywny sygnał dla inwestorów. Jeżeli jednak decyzja o wyborze Budimeksu zostanie utrzymana, Torpol i Mirbud będą musiały skoncentrować się na pozyskaniu innych dużych zleceń, aby zrekompensować utracony kontrakt.
Cała sytuacja pokazuje, jak istotne dla firm budowlanych są projekty infrastrukturalne finansowane ze środków europejskich. To one w dużej mierze determinują tempo wzrostu branży, poziom zatrudnienia oraz wyniki finansowe spółek w kolejnych latach. Dlatego determinacja w walce o Rail Baltica nie jest zaskoczeniem. W grze są miliardy złotych, prestiż oraz miejsce wśród liderów rynku infrastrukturalnego w Polsce.
Przegląd rynkowy: przetasowania na europejskim rynku po zawirowania handlowych, na co zwrócić uwagę? 🔎
PULS GPW: Wzrostowy początek tygodnia
Przegląd rynkowy: Fala wzrostów na koniec tygodnia w Europie 🇪🇺 📈 Biznes wstaje z kolan❓
PULS GPW: Ceny stoją w miejscu, rynek czeka na dane z USA
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.