Trwa obecnie silna eskalacja “zimnej wojny” na Bliskim Wschodzie. Jak donosi portal Axios oraz izraelska stacja N12, prezydent Donald Trump oficjalnie odrzucił propozycję Iranu dotyczącą otwarcia Cieśniny Ormuz, wybierając zamiast tego strategię „maksymalnego duszenia” i przygotowania do bezpośrednich uderzeń militarnych. Choć w dalszym ciągu trwa zawieszenie broni, wydaje się, że przy obecnych komunikatach wznowienie działań jest kwestią czasu. Obrazuje to przede wszystkim ropa naftowa. Ropa Brent przebija 110 USD za baryłkę i, patrząc na najbardziej aktywne kontrakty, istnieje szansa na rekordowe zamknięcie od początku konfliktu. Warto też wspomnieć o wygasającym czerwcowym kontrakcie, który notowany jest przy 118 USD za baryłkę, a notowany był nawet po 119,4 USD, czyli bardzo blisko rekordu z marca. Niemniej wtedy handlowany był kontrakt majowy.

Wygasający kontrakt czerwcowy testuje obecnie 118-119 USD za baryłkę. Choć w marcu notowaliśmy te poziomy, to ostatecznie ceny zamknęły się wtedy ostatecznie w okolicach 110. Warto również zauważyć, że kontrakt grudniowy zbliża się do 90 USD za baryłkę, co pokazuje ekstremalnie napięte oczekiwania na koniec tego roku. Źródło: Bloomberg FInance LP
„Krótka i potężna fala ataków”
Zgodnie z najnowszymi informacjami, USA przygotowały plan „krótkiej, ale potężnej” fali ataków na cele wewnątrz Iranu. Strategia Waszyngtonu jest jasna: najpierw uderzenie w infrastrukturę, a następnie zmuszenie Teheranu do powrotu do stołu negocjacyjnego na warunkach USA.
Prezydent Trump w wywiadzie dla N12 nie przebierał w słowach, porównując sytuację ekonomiczną Iranu do „dławiącego się, tuczonego wieprza”. Według Trumpa blokada morska jest skuteczniejsza niż same bomby, ponieważ doprowadziła do fizycznego przepełnienia irańskich magazynów i rurociągów, które, jak twierdzi prezydent, „są bliskie eksplozji”, gdyż kraj nie ma gdzie składować niesprzedanego surowca. Niemniej pojawiły się również informacje, iż Iran prawdopodobnie wolałby wylewać wydobywaną ropę na pustynię niż zamykać produkcję kluczowych odwiertów, gdyż mogłoby to doprowadzić do tak dużych zmian geologicznych przy których wznowienie produkcji, nie byłoby możliwe.
Rozłam w Teheranie i milczenie Najwyższego Przywódcy
Sytuacja wewnątrz Iranu wydaje się skrajnie napięta i niejednolita:
- Armia i radykałowie: Z doniesień wynika, że irańskie wojsko jest gotowe do walki i odrzuca kapitulację pod presją blokady.
- Dyplomacja: Wiceminister spraw zagranicznych Iranu publicznie deklaruje, że kraj nie chce wojny, co sugeruje próbę ratowania sytuacji na ostatniej prostej.
- Paraliż decyzyjny? Najbardziej niepokojący jest brak oficjalnego komunikatu ze strony Najwyższego Przywódcy Alego Chameneia. Milczenie na najwyższym szczeblu w tak krytycznym momencie (brak aktywności na platformie X czy w oficjalnych mediach) może oznaczać albo przygotowania do odwetu, albo głęboki pat decyzyjny wewnątrz reżimu.
Co to oznacza dla rynku ropy?
Reakcja rynku była natychmiastowa i gwałtowna. Cena ropy WTI wzrosła o blisko 6-7 USD podczas dzisiejszej sesji przebijając barierę 106 USD za baryłkę, natomiast Brent przebija już 111 USD za baryłkę. Kluczowe wnioski:
1. Premia za ryzyko wojenne wraca z pełną mocą
Rynek przestał wierzyć w dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu w Cieśninie Ormuz. Odrzucenie przez Trumpa irańskiej propozycji oznacza, że blokada, przez którą przepływa 20% światowego spożycia ropy, nie zostanie szybko zniesiona. Inwestorzy wyceniają teraz realne ryzyko zniszczenia infrastruktury wydobywczej w Iranie.
2. Ryzyko trwałego uszkodzenia złóż
Argument Trumpa o „eksplodujących rurociągach” ma swoje techniczne uzasadnienie. Jeśli Iran zostanie zmuszony do nagłego wstrzymania wydobycia z powodu braku miejsca w magazynach, może dojść do nieodwracalnych zmian ciśnienia w złożach ropy, co trwale obniży ich przyszłą wydajność. To scenariusz długoterminowo byczy dla cen, ponieważ ogranicza globalne moce produkcyjne na lata.
3. USA jako „jedyny bezpieczny dostawca”
Dzisiejsze dane EIA o ogromnym spadku zapasów w USA (-6,2 mln baryłek) w połączeniu z blokadą Iranu pokazują, że światowa gospodarka „zasysa” każdą dostępną baryłkę z Ameryki. Jeśli dojdzie do ataków, popyt na ropę z USA i innych regionów poza Zatoką Perską wzrośnie jeszcze bardziej, co może wypchnąć ceny WTI w stronę 115-120 USD. Eksport ropy surowej w USA osiągnął absolutny rekord na poziomie 6 mln brk na dzień i osiągnął kolejne rekordowe poziomy wraz z paliwami na poziomie 14 mln brk na dzień.
4. Scenariusz „sell the news” czy dalszy rajd?
Obecnie znajdujemy się w fazie eskalacji. Ropa weszła w niemal niezbadaną strefę, gdzie znajdowała się jedynie na moment w trakcie kilku sesji. Zamknięcie powyżej 111-112 USD dla Brent oraz 107 dla WTI otwiera nowe pole do wzrostów dla ropy. Jednocześnie jednak wciąż trzeba postrzegać te okolice za silnie podażowe, choć jednocześnie mamy zbliżanie się ceny ropy do poziomów dyktowanych przez rynek fizyczny. Warto też pamiętać, że spekulanci cały czas nie są mocno obecni na rynku ropy.

Trudno wskazać, że mamy obecnie duże zaangażowanie spekulantów na rynku ropy. Pozycje długie pozostają podwyższone, ale one wyższe w 2023 czy 2025 roku. Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB
Podsumowanie
Sytuacja jest skrajnie binarna. Jeśli USA faktycznie uderzą, ropa WTI może w kilka godzin przetestować poziom 110 USD. Jeśli jednak milczenie Chameneia zakończy się nagłym ustępstwem, grozi nam gwałtowna korekta w stronę 100 USD. Jednak na ten moment „jastrzębia” postawa Trumpa trzyma podaż w szachu.

Dolar rozpędza się na fali ropy 📈 USDJPY testuje alarmujący opór❗️
🛢️PILNE: Ropa po zapasach kontynuuje gigantyczne wzrosty. WTI powyżej 105 USD
Wykres dnia: OIL (29.04.2026)
Poranna odprawa: Kumulacja decyzji FED, BoC i wyników kwartalnych Mag7 ⚡(29.04.2026)
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.