12:48 · 30 lipca 2026

Apple przed wynikami: mocny iPhone kontra rosnące koszty pamięci

Apple opublikuje dziś po zakończeniu sesji wyniki za trzeci kwartał roku fiskalnego 2026. Rynek wchodzi w ten raport z dużymi oczekiwaniami. Po okresie, w którym inwestorzy zastanawiali się, czy Apple jest w stanie ponownie przyspieszyć wzrost, spółka ma szansę pokazać jeden z najmocniejszych kwartałów sprzedażowych od dłuższego czasu.

Konsensus zakłada przychody na poziomie blisko 109 mld USD, czyli około 16% więcej niż rok wcześniej. Głównym motorem wzrostu ma być iPhone, wspierany przez udany cykl produktowy oraz rosnącą skłonność klientów do wymiany starszych urządzeń.

Na pierwszy rzut oka scenariusz wygląda bardzo korzystnie. Nowe modele przyciągają użytkowników, sprzedaż iPhone’ów pozostaje silna, segment usług nadal rośnie, a Apple może nawet zwiększać udział w globalnym rynku smartfonów.

Pod powierzchnią pojawia się jednak problem, który może zdominować dzisiejszą konferencję wynikową.

Globalny niedobór pamięci podnosi ceny kluczowych komponentów. Apple, produkując setki milionów urządzeń i wykorzystując ogromne ilości pamięci w iPhone’ach, komputerach Mac i iPadach, nie może całkowicie uniknąć skutków wzrostu kosztów.

Spółka może więc pokazać bardzo mocne przychody, a jednocześnie znaleźć się pod presją na poziomie marż. Dzisiejszy raport będzie zatem nie tylko sprawdzianem popytu na iPhone’a. Będzie również egzaminem z tego, czy Apple potrafi utrzymać wysoką rentowność w środowisku rosnących kosztów komponentów.

Najważniejsze pytanie brzmi: czy siła sprzedaży iPhone’ów będzie wystarczająca, aby zrównoważyć presję wynikającą z coraz droższej pamięci?

 

Najważniejsze oczekiwania finansowe

  • Przychody: 108,85 mld USD

  • Przychody ze sprzedaży produktów: 77,25 mld USD

  • Przychody ze sprzedaży iPhone’ów: 53,60 mld USD

  • Przychody segmentu Services: 31,36 mld USD 

  • Przychody ze sprzedaży komputerów Mac: 8,62 mld USD

  • Przychody ze sprzedaży iPadów: 6,89 mld USD

  • Przychody w regionie obu Ameryk: 45,42 mld USD

  • Przychody w Europie: 27,58 mld USD

  • Przychody z Chin: 19,58 mld USD

  • Przychody w Japonii: 7,49 mld USD

  • EPS: 1,89 USD

  • Zysk brutto: 52,13 mld USD

  • Koszty operacyjne: 18,96 mld USD

  • Wydatki na badania i rozwój: 11,57 mld USD

  • Środki pieniężne i ekwiwalenty: 53,15 mld USD

  • Szacowany CapEx w całym roku: 12,33 mld USD

iPhone ma ponownie przejąć główną rolę

Według konsensusu rynkowego Apple ma osiągnąć około 108,9 mld USD przychodów, wobec 94 mld USD rok wcześniej. Oznaczałoby to wzrost o około 16% i potwierdzenie, że obecny cykl produktowy przynosi spółce bardzo dobre rezultaty.

Największy udział w tym wzroście ma mieć iPhone. Konsensus zakłada około 53,6 mld USD przychodów ze sprzedaży smartfonów, co ponownie pokazuje, że mimo rosnącego znaczenia usług i całego ekosystemu Apple, to właśnie iPhone pozostaje sercem biznesu spółki.

Nowe modele iPhone mogą zachęcać użytkowników do wymiany starszych urządzeń. W przypadku Apple cykl wymiany ma ogromne znaczenie. Spółka posiada setki milionów aktywnych użytkowników, dlatego nawet niewielkie skrócenie średniego okresu korzystania z urządzenia może przełożyć się na miliardy dolarów dodatkowych przychodów. Silna sprzedaż nowych modeli może również oznaczać, że Apple nie tylko korzysta z własnego cyklu produktowego, ale zaczyna odbierać klientów konkurencji.

To właśnie potencjalny wzrost udziału w rynku może być jednym z najważniejszych pozytywnych elementów raportu. Rynek smartfonów jest już dojrzały, dlatego zwiększanie skali sprzedaży nie wynika wyłącznie z rosnącego popytu całej branży. Coraz częściej oznacza zdobywanie udziałów kosztem innych producentów. Jeżeli Apple pokaże, że zwiększa sprzedaż i jednocześnie umacnia swoją pozycję rynkową, inwestorzy mogą uznać obecny cykl produktowy za znacznie silniejszy, niż wynikało to z wcześniejszych oczekiwań.

Apple może rosnąć szybciej bez podnoszenia cen

Jednym z powodów, dla których Apple może zyskiwać udziały w rynku, jest utrzymywanie cen smartfonów mimo rosnących kosztów komponentów. Taka strategia wspiera popyt i pozwala spółce zachować konkurencyjność, szczególnie w segmencie premium. Apple może dzięki temu przyciągać klientów, którzy rozważają zakup urządzeń innych producentów.

Z drugiej strony każda decyzja o nie przenoszeniu wyższych kosztów na konsumentów oznacza większą presję na rentowność. Apple staje więc przed klasycznym dylematem. Może podnosić ceny i częściowo chronić marże, ale ryzykować osłabienie popytu. Może również utrzymywać ceny, zwiększać sprzedaż i zdobywać udziały w rynku, ale ponosić większą część rosnących kosztów.

Na razie rynek zakłada, że Apple wybiera drugi scenariusz. Jeżeli spółka będzie w stanie zwiększać sprzedaż bez istotnego pogorszenia marż, może pokazać bardzo wysoką jakość wzrostu. Jeżeli jednak wzrost udziałów będzie okupiony wyraźnym spadkiem rentowności, inwestorzy mogą inaczej ocenić siłę obecnego cyklu.

Services pozostają cichym filarem wyników

Podczas gdy iPhone przyciąga największą uwagę, segment Services nadal wzmacnia fundamenty finansowe Apple. Konsensus zakłada przychody z usług na poziomie około 31,4 mld USD. Segment obejmujący między innymi App Store, subskrypcję, usługi cyfrowe i płatności stał się jednym z najważniejszych źródeł stabilnego wzrostu spółki.

Services mają również strategiczne znaczenie dla rentowności. Biznes usługowy charakteryzuje się wyższymi marżami niż sprzedaż sprzętu, dlatego rosnący udział usług w strukturze przychodów może częściowo amortyzować presję kosztową związaną z produkcją urządzeń.

To właśnie tutaj może pojawić się naturalna równowaga. iPhone generuje skalę i napędza wzrost przychodów, a Services pomagają utrzymać wysoką rentowność całego ekosystemu. Jeżeli oba segmenty przekroczą oczekiwania, Apple może pokazać nie tylko szybki wzrost, ale również dobrą jakość tego wzrostu. Jeżeli jednak dynamika usług osłabnie, rynek może znacznie mocniej skupić się na rosnących kosztach pamięci.

Niedobór pamięci staje się sprawdzianem dla marż

Największym problemem dla Apple może być obecnie sytuacja na rynku pamięci.

Globalny wyścig o rozwój sztucznej inteligencji zwiększa zapotrzebowanie na zaawansowane układy wykorzystywane w centrach danych i systemach obliczeniowych. Popyt ze strony producentów infrastruktury AI rośnie bardzo szybko, a ograniczona podaż prowadzi do wzrostu cen pamięci.

Dla Apple problem jest szczególnie istotny ze względu na skalę działalności. Spółka potrzebuje ogromnych ilości pamięci do produkcji iPhone’ów, Maców, iPadów oraz pozostałych urządzeń. Nawet niewielki wzrost kosztu pojedynczego komponentu może w przypadku Apple przełożyć się na miliardy dolarów dodatkowych wydatków.

Apple podniosło już ceny części produktów, wskazując na rosnące koszty pamięci. Inwestorzy będą jednak chcieli wiedzieć, czy dotychczasowe działania wystarczą, aby ograniczyć wpływ droższych komponentów na rentowność. Według bezpiecznych analiz wyższe koszty pamięci mogą znacząco obniżyć marżę brutto Apple.

To oznacza, że dzisiejszy raport może być sprawdzianem nie tylko dla sprzedaży, ale przede wszystkim dla zdolności Apple do ochrony marż. Rynek będzie analizował, czy presja kosztowa osiągnie najniższy punkt już w tym kwartale w kwartale, czy też utrzyma się dłużej i będzie obciążać wyniki również w kolejnych okresach. Właśnie dlatego prognoza marży może okazać się ważniejsza niż samo pobicie konsensusu przychodowego.

Chińska pamięć może rozwiązać jeden problem i stworzyć kolejny

Apple analizuje możliwość pozyskiwania pamięci od chińskich producentów, w tym CXMT oraz YMTC. Z biznesowego punktu widzenia taki ruch byłby zrozumiały.

Dywersyfikacja dostaw mogłaby zwiększyć dostępność komponentów, ograniczyć ryzyko niedoborów i poprawić pozycję negocjacyjną Apple wobec obecnych dostawców. W sytuacji, w której ceny pamięci rosną, a dostępność pozostaje ograniczona, każdy dodatkowy dostawca może mieć strategiczne znaczenie.

Jednocześnie potencjalne wykorzystanie chińskich układów wywołało sprzeciw części amerykańskich senatorów. Pojawiły się obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, transferu technologii oraz ryzyka uzależnienia jednej z najważniejszych amerykańskich spółek od podmiotów powiązanych z Chinami. Apple znalazłoby się więc pomiędzy potrzebą zabezpieczenia łańcucha dostaw a rosnącą presją polityczną.

Warto podkreślić, że obecnie nie ma potwierdzenia, iż chińska pamięć zostanie wykorzystana w urządzeniach Apple. Informacje dotyczą rozmów oraz możliwości pozyskania komponentów. Jeżeli temat pojawi się podczas konferencji wynikowej, inwestorzy będą szukać odpowiedzi na pytanie, czy Apple rzeczywiście planuje rozszerzyć bazę dostawców oraz jak zamierza ograniczyć wpływ niedoboru pamięci na koszty.

Marże mogą przesądzić o reakcji rynku

Apple może pokazać bardzo mocny wzrost przychodów. Silna sprzedaż iPhone’ów, rosnące Services i potencjalne zwiększenie udziałów w rynku tworzą bardzo korzystny obraz.

Reakcja rynków będzie jednak zależała od tego, ile z tego wzrostu pozostanie w wynikach finansowych po uwzględnieniu rosnących kosztów komponentów.

Dlatego najważniejsze będą:

  • poziom marży brutto,

  • prognoza marży na kolejny kwartał,

  • wpływ wyższych cen pamięci,

  • zdolność do przenoszenia kosztów na klientów,

  • dynamika segmentu Services,

  • skala sprzedaży iPhone’ów,

  • informacje dotyczące udziałów w rynku,

  • komentarz dotyczący bezpieczeństwa dostaw pamięci.

W tym kwartale sama wartość przychodów może nie wystarczyć, aby jednoznacznie ocenić jakość wyników. Apple może zwiększać sprzedaż i zdobywać udziały w rynku, ale jednocześnie płacić coraz więcej za komponenty. Rynek będzie więc próbował odpowiedzieć na pytanie, czy wzrost pozostaje rentowny i trwały.

Trzy możliwe scenariusze

Scenariusz pozytywny zakłada wyraźne pobicie konsensusu, bardzo mocną sprzedaż iPhone’ów, dalszy wzrost Services oraz stabilną prognozę marży. Dodatkowym pozytywnym sygnałem byłoby potwierdzenie, że Apple zwiększa udział w globalnym rynku smartfonów. W takim przypadku rosnące koszty pamięci mogłyby zostać odebrane jako przejściowy problem, który spółka jest w stanie kontrolować dzięki skali działalności, sile marki i wysokiej rentowności usług.

Scenariusz neutralny zakłada wyniki zgodne z oczekiwaniami, mocną sprzedaż iPhone’ów, ale ostrożną prognozę marży. Taki raport potwierdziłby siłę popytu, ale jednocześnie pokazałby, że rosnące koszty komponentów zaczynają ograniczać jakość wzrostu.

Scenariusz negatywny obejmuje słabszą sprzedaż iPhone’ów, wyraźną presję na marże oraz pogorszenie prognoz z powodu wysokich cen pamięci. Taka kombinacja mogłaby zwiększyć obawy, że obecny cykl produktowy nie jest wystarczająco silny, aby zrównoważyć rosnące koszty.

Apple stoi przed egzaminem z jakości wzrostu

Apple wchodzi w publikację wyników z bardzo mocnymi oczekiwaniami.

iPhone ma napędzać sprzedaż, Services wspierać rentowność, a obecny cykl produktowy może pozwolić spółce zwiększać udziały w rynku. Jednocześnie niedobór pamięci tworzy nowe ryzyko, które może wpływać na koszty produkcji i ograniczać marże.

Dzisiejszy raport będzie odpowiedzią na kilka kluczowych pytań:

  • Czy sprzedaż iPhone’ów przekroczy oczekiwania?

  • Czy Apple zwiększa udziały w globalnym rynku smartfonów?

  • Czy klienci wymieniają urządzenia szybciej niż wcześniej?

  • Jak szybko rośnie segment Services?

  • Jaki wpływ mają wyższe ceny pamięci na marże?

  • Czy Apple będzie dalej podnosić ceny produktów?

  • Jak długo może utrzymywać się presja kosztowa?

  • Czy spółka zdecyduje się na dalszą dywersyfikację źródeł dostaw pamięci?

Apple może dziś pokazać bardzo mocny wzrost przychodów. Aby jednak przekonać rynek, będzie musiała udowodnić, że wzrost pozostaje rentowny mimo rosnących kosztów komponentów.

Kluczowe wnioski

Apple wchodzi w publikację wyników z oczekiwaniami przychodów na poziomie około 108,9 mld USD. Głównym motorem wzrostu ma być iPhone, wspierany przez silny cykl produktowy i rosnącą skłonność klientów do wymiany urządzeń.

Mocna sprzedaż może pozwolić Apple nie tylko zwiększać przychody, ale również zdobywać udziały w globalnym rynku smartfonów. Segment Services pozostaje drugim filarem wyników. Jego wysoka rentowność może częściowo równoważyć rosnące koszty produkcji urządzeń.

Największym ryzykiem pozostaje jednak niedobór pamięci. Rosnące ceny komponentów mogą obciążyć marże, dlatego prognoza rentowności na kolejne kwartały może mieć większe znaczenie niż samo pobicie konsensusu przychodowego.

Apple analizuje również możliwość rozszerzenia źródeł dostaw pamięci, w tym pozyskiwania komponentów od chińskich producentów. Taki kierunek mógłby ograniczyć ryzyko niedoborów, ale jednocześnie zwiększa ryzyko polityczne, regulacyjne i strategiczne.

Dzisiejsze wyniki będą więc sprawdzianem nie tylko popytu na iPhone’a, ale będą przede wszystkim egzaminem z jakości wzrostu. Z tego, czy Apple potrafi zwiększać sprzedaż, zdobywać udziały w rynku i jednocześnie chronić wysoką rentowność w warunkach rosnących kosztów pamięci.

 

Źródło: xStation5

 

Mikołaj Sobierajski

Stock Analyst

Przejdź do eksperta 
30 lipca 2026, 13:07

PILNE: Stopy w Wielkiej Brytanii bez zmian

30 lipca 2026, 12:14

Wyniki Adidas: dobry kwartał dla spółki, ale akcje lecą w dół

30 lipca 2026, 10:54

PULS GPW: WIG20 coraz bliżej szczytu, Dino odrabia Straty

30 lipca 2026, 10:51

Microsoft pokazuje, jak zarabiać na centrach danych. Inwestycje w AI zaczynają się zwracać

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.