13:38 · 20 lipca 2026

Ceny paliw gwałtownie w górę. Dlaczego rynek paliw płonie, choć ropa naftowa nie bije rekordów?

Najważniejsze wnioski
Najważniejsze wnioski
  • Paradoks paliwowy: dlaczego tankowanie staje się coraz droższe, mimo że cena ropy naftowej nie bije historycznych rekordów.
  • Wąskie gardła logistyki: jak ograniczone moce rafineryjne i zaburzone szlaki transportowe realnie windują ceny na stacjach.
  • Diesel w centrum kryzysu: dlaczego to właśnie olej napędowy stał się "wąskim gardłem" wpływającym na inflację i koszty codziennego życia.
  • Geopolityczne ryzyko: wpływ napięć na Bliskim Wschodzie oraz zmian w handlu surowcami na przyszłość europejskich kierowców.

Cena ropy naftowej wzrosła do 90 dolarów za baryłkę na otwarciu nowego tygodnia, co było najwyższym poziomem od ponad miesiąca. Z drugiej strony, pomimo tak silnej eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie i trwających od ponad tygodnia bombardowań irańskich pozycji przez Amerykanów oraz zwrotnych ataków na tankowce próbujące przepłynąć przez Cieśninę Ormuz, cena ropy jest jeszcze daleko od ostatnich lokalnych szczytów. Mimo to, ceny paliw notują dalsze wzrosty i pozostają ekstremalnie drogie względem cen samego surowca bazowego, czyli ropy naftowej. Czy kolejne bariery na stacjach paliw zostaną pokonane? Czy za litr oleju napędowego będziemy płacić 8 zł już w tym tygodniu? Czy w USA cena dobije do 5 dolarów za galon, co położy jakiekolwiek szanse na dobre wyniki Partii Republikańskiej w wyborach połówkowych w USA? 

Odpowiedź tkwi w rozróżnieniu dwóch pojęć: rynku surowcowego (ropy naftowej) oraz rynku produktów gotowych (benzyny, diesla, oleju opałowego i paliwa lotniczego). Dziś to właśnie ten drugi znajduje się pod ogromną presją, ze względu na niskie zapasy i niedostatek mocy rafineryjnych. 

Ropa a paliwo w baku. Skąd bierze się rynkowy paradoks?

Surowa ropa naftowa wydobyta z ziemi nie nadaje się bezpośrednio do wlania do baku. Aby ropa stała się olejem napędowym czy benzyną, musi przejść przez skomplikowany proces rafinacji. Problem polega na tym, że globalne moce przerobowe rafinerii są obecnie wyraźnie ograniczone, a szlaki logistyczne dostarczające gotowe paliwa zostały pozostają zaburzone.

Europa od lat boryka się z deficytem własnych mocy rafineryjnych, głównie w przypadku oleju napędowego oraz paliw lotniczych i jest w dużym stopniu uzależniona od importu przetworzonych paliw. Kluczowym dostawcą gotowych produktów na Stary Kontynent pozostawał Bliski Wschód, co jest oczywiście zmianą kierunków handlowych po 2022 roku. Wcześniej to właśnie Rosja stanowiła wielką stację paliwową dla Starego Kontynentu

Dlaczego Bliski Wschód paraliżuje stacje w Europie?

  • Blokada szlaków morskich: Napięcia w rejonie Cieśniny Ormuz i Morza Czerwonego drastycznie utrudniają ruch cystern morskich (tankowców).
  • Deficyt paliwa lotniczego: Znaczna część paliwa używanego przez europejskie linie lotnicze pochodzi właśnie z rafinerii na Bliskim Wschodzie.
  • Przerwanie dostaw oleju napędowego: Statki z dieslem płynące do Europy muszą wybierać znacznie dłuższe i droższe trasy wokół Afryki, co wywołuje lokalne niedobory i gwałtownie podnosi koszty transportu.

Podwójny cios w diesla: Bliski Wschód i sytuacja w Rosji

Sytuacja na rynku oleju napędowego (diesla) jest szczególnie napięta. O ile benzyna wciąż utrzymuje w miarę stabilne tory produkcyjne, o tyle diesel staje się towarem wysoce deficytowym. 

Diesel jest fundamentem niemal każdej gospodarki: napędza transport ciężarowy, maszyny rolnicze, budowlane oraz przemysł. Jego wysoka cena przekłada się bezpośrednio na ogólną inflację i wzrost cen towarów na półkach sklepowych.

Rynek diesla znalazł się w potrzasku dwóch dużych kryzysów energetycznych:

  1. Ograniczenia importu z Bliskiego Wschodu: Wspomniane zawirowania logistyczne odcięły Europę od stabilnych dostaw gotowego paliwa. Choć ropa surowa jest w dalszym ciągu dostarczana do Europy bez większych problemów, poprzez terminale eksportowe poza Zatoką Perską, to paliwa były transportowane właśnie poprzez Cieśninę Ormuz. 
  2. Sytuacja w Rosji: Dalsze sankcje, ograniczenia eksportowe nakładane przez Moskwę w celu ochrony rynku wewnętrznego oraz ataki na rosyjską infrastrukturę rafineryjną, a ostatnio również na tankowce na Morzu Czarnym, sprawiły, że z rynku znikały kolejne wolumeny oleju napędowego.

Ten skumulowany deficyt wywołał gwałtowny wzrost tzw. marż rafineryjnych (crack spreadów), czyli różnicy między ceną surowej ropy a ceną gotowych paliw. W Stanach Zjednoczonych crack spread 3-2-1, czyli różnica między średnią ceną dwóch baryłek benzyny i oleju napędowego, a ceną ropy, sięga już 70 dolarów na baryłce, co jest absolutnym historycznym szczytem. 

Marża rafineryjna w USA
 

Marża rafineryjna w USA wzrosła do najwyższego poziomu w historii, co obrazuje potężne napięcie na rynku paliw.

Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

Efekt domina: Od droższych wakacji po drożyznę w sklepach

Napięcia na rynku paliwowym odbijają się szerokim echem w całej gospodarce, generując presję cenową w wielu sektorach:

  • Sektor lotniczy pod ścianą: Konsekwencje rosnących cen paliwa lotniczego są już widoczne. Przewoźnicy tacy jak Ryanair raportują gwałtowne spadki zysków spowodowane rosnącymi kosztami operacyjnymi. Klienci muszą przygotować się na koniec ery bardzo tanich biletów lotniczych. Ryanair i tak pozostawał jedną z lepiej zabezpieczonych linii lotniczych pod względem cen paliw
  • Uderzenie w polskie stacje: ceny hurtowe na rynku przekładają się bardzo szybko na ceny detaliczne. Na ten moment nie obserwujemy jeszcze tak dużych problemów z cenami diesla jak w poprzednich miesiącach, choć prawdopodobnie jest to jedynie kwestia czasu. Scenariusz sięgnięcia po 8 zł za litr oleju napędowego, a nawet benzyny wydaje się być coraz bardziej prawdopodobny, jeśli nie dojdzie do złagodzenia sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie, abyśmy płacili 10 zł za litr oleju napędowego, ceny ropy naftowej musiałyby wzrosnąć prawdopodobnie o ok. 40-50% z obecnego poziomu. Wcześniejsze scenariusze z początku wojny mówiły o 150 USD za baryłkę ropy, natomiast najprawdopodobniej teraz ten poziom cenowy przesunął się w dół. 
  • Presja cenowa w biznesie: Badania koniunktury NBP wyraźnie pokazują, że polskie firmy coraz mocniej odczuwają wzrost jednostkowych kosztów produkcji, wywołany właśnie drożejącymi nośnikami energii i transportem.

Podsumowanie, czyli co czeka kierowców?

Najbliższe miesiące na rynku paliw będą stać pod znakiem podwyższonej zmienności. Mimo że poziom wydobycia surowej ropy na świecie pozostaje stosunkowo stabilny, to wąskie gardła w postaci transportu morskiego oraz ograniczonych mocy rafineryjnych będą utrudniać szybki spadek cen na stacjach.

Rynek ropy naftowej
 

Rynek ropy naftowej pozostaje globalnie w deficycie, nawet pomimo ostatniego odbicia podaży.

Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

Kierowcy w Polsce oraz w całej Europie muszą przygotować się na to, że tankowanie pozostanie drogie, a kluczem do stabilizacji cen nie będzie sama ropa, lecz uspokojenie sytuacji geopolitycznej wokół kluczowych szlaków handlowych na Bliskim Wschodzie. Warto również wspomnieć, że cały rynek ropy i paliw jest w dużej mierze stabilizowany przez Stany Zjednoczone poprzez zwiększony eksport paliw oraz uwalnianie rezerw strategicznych ropy, a z drugiej strony przez Chiny, które zmniejszyły swój import surowca do najniższego poziomu od 10 lat. Jeśli Stany Zjednoczone przestaną wspierać rynek, a Chiny zechcą kupować więcej, wtedy scenariusz 150 USD za baryłkę przy zamkniętej Cieśninie Ormuz wydaje się być mocno prawdopodobny. 

Rezerwy strategiczne ropy
 

Rezerwy strategiczne w USA spadły do najniższego poziomu od 1983 roku. Warto wspomnieć, że DOE obiecał uwolnienie 172 mln baryłek, co sprowadzi rezerwy do krytycznego poziomu bezpieczeństwa w okolicach 250 mln baryłek. Co więcej, technologicznie może być trudno, aby rezerwy spadły poniżej 150-170 mln baryłek, ze względu na kwestie geologiczne. Z kolei zapasy komercyjne znajdują się poniżej 410 mln baryłek i są najniższe od 2018 roku.

Źródło: Bloomberg Finance LP, XTB

Michał Stajniak

Wicedyrektor Działu Analiz

Wicedyrektor Działu Analiz. W XTB od 2014 roku. Posiadacz prestiżowego certyfikatu CFA. Absolwent kierunku Metody Ilościowe w Ekonomii i Systemy Informacyjne w Szkole Głównej Handlowej. Specjalista rynku surowcowego. Częsty gość w mediach branżowych.

Przejdź do eksperta 
20 lipca 2026, 09:57

Polska gospodarka wrzuca wyższy bieg. Solidne dane z przemusłu oraz rynku pracy

20 lipca 2026, 07:41

🔴Dobre wyniki to za mało? AI pęka? LIVE 07:50

19 lipca 2026, 09:12

📊 Tygodniowe podsumowanie rynków (13-17 lipca 2026)

19 lipca 2026, 08:00

Kurs na Mundial: Hiszpania - Argentyna

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.