16:28 · 23 października 2026

Komentarz giełdowy: Luksus wchodzi w szczyt sezonu pod kreską

Europejskie spółki luksusowe mierzą się z toksyczną mieszanką osłabionego konsumenta i narastających konfliktów geopolitycznych, a piątkowa sesja boleśnie to obnażyła. Akcje Keringa, właściciela Gucci, tąpnęły o 12% po kolejnym rozczarowującym raporcie, pociągając za sobą cały sektor i czyniąc go jednym z najsłabszych ogniw europejskiego rynku. Długo obiecywane odbicie w luksusie wciąż nie nadchodzi, a zarządy coraz otwarciej przygotowują się na trudną zimę.

Kering rozczarowuje, a rynek traci cierpliwość

W centrum uwagi znalazł się Kering, którego notowania runęły najmocniej w całym regionie. Grupa zaraportowała kolejny spadek sprzedaży i zapowiedziała przyspieszenie zamykania sklepów, z celem 125 placówek do końca roku. Mimo słabych liczb zarząd podtrzymał plan naprawczy prezesa Luki de Meo, a dyrektor finansowy ostrzegł, że odbudowa marki będzie stopniowa, przy czym głównym wyzwaniem pozostaje słaby ruch klientów, szczególnie w Chinach. Kluczowa marka Gucci zanotowała spadek sprzedaży o 6%., z poprawą jedynie w kanale hurtowym, i to pomimo obniżek cen mających przyciągnąć klasę średnią oraz debiutu kolekcji Primavera autorstwa nowego dyrektora kreatywnego Demny. Analitycy nie kryją rozczarowania, bo JPMorgan ocenia, że postępy w odbudowie pożądalności marki są na bardzo wczesnym etapie, a kolejne domy maklerskie tną ceny docelowe, w tym TD Cowen do 210 z 235 euro oraz Bernstein do 210 z aż 270 euro. To obraz spółki, w której plan naprawczy zderza się ze słabym otoczeniem makroekonomicznym, a cierpliwość inwestorów wyraźnie się kończy.

Przecena rozlewa się na cały sektor luksusowy

Problem nie ogranicza się do jednej spółki, bo przecena objęła całą branżę. Co istotne, słabość dotyka nawet najbardziej odpornych graczy, bo Hermes pokazał najsłabszą dynamikę sprzedaży od 2020 r., z segmentem ready to wear w dół o 2% przez słaby popyt w Chinach. Najmocniej widać to w wycenach, które zostały dotkliwie zredukowane. Po około 40% przecenie kursu od początku roku wskaźnik forward P/E Hermesa osunął się do 27,04, najniżej od 2014 r., a LVMH do 16,39, na dziesięcioletnim minimum. Podobny obraz rysuje wskaźnik EV do EBITDA, gdzie wyceny czołowych domów mody systematycznie zjeżdżają w dół, odzwierciedlając fundamentalną zmianę w postrzeganiu przyszłego wzrostu sektora. Inwestorzy przestali traktować luksus jako bezpieczną przystań odporną na cykl i zaczęli wyceniać realne ryzyko przedłużającej się stagnacji popytu. Pamiętajmy, że rotacja kapitału, który jeszcze do niedawna niemal całkowicie lokowany był w sektorze AI też może z mniejszym natężeniem patrzeć właśnie na sektor modowy, który nie dość, że ma swoje problemy, to jeszcze na tle innych sektorów gospodarki nie jest wyceniany nadwyraz tanio. 

Czego oczekiwać po sektorze w nadchodzących miesiącach

Perspektywy dla luksusu pozostają trudne, bo na spółki nakłada się kilka niekorzystnych sił naraz. Rozszerzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie i drożejąca ropa uderzają w siłę nabywczą konsumentów, chiński program kontroli podatkowych skupiony na najbogatszych tłumi kluczowy dla branży popyt, a ryzyko polityczne materializuje się już nawet w domu, czego dowodem były weekendowe zamieszki w Paryżu. Dla odbicia sektora najważniejsze będzie, czy marki zdołają na nowo przyciągnąć klienta, a część zarządzających wskazuje, że może to wymagać dalszego obniżenia cen produktów z segmentu wejściowego, bo przy obecnych poziomach nawet najlepsza kreatywność nie wystarcza, jeśli konsument uznaje cenę za zbyt wysoką. Nie da się dokładnie przewidzieć, kiedy nastąpi punkt zwrotny, ale obecne wyceny pokazują, że rynek przestał zakładać szybkie odbicie i nastawia się na dłuższą próbę sił. Kluczowe będą kolejne kwartalne odczyty sprzedaży (zwłaszcza że kolekcja jesień-zima to najważniejsza próba sił dla firm, bo to na nich najwięcej marż generują) , zwłaszcza sygnały płynące z Chin, bo to tam rozstrzygnie się, czy obecna słabość to przejściowy dołek, czy początek dłuższego okresu niższych wycen w branży, która przez lata przyzwyczaiła inwestorów do nieprzerwanego wzrostu. Do tego czasu bilans ryzyk dla sektora pozostaje przechylony w stronę dalszej presji, a selektywność będzie ważniejsza niż kiedykolwiek.

Mateusz Czyżkowski

Analityk Rynków Finansowych XTB

Mateusz Czyżkowski

Analityk Rynków Finansowych

Mateusz Czyżkowski to Analityk Rynków Finansowych w XTB, gdzie pracuje od 2021 roku, a z rynkami kapitałowymi związany jest aktywnie od 2019 roku. Specjalizuje się w analizach rynku walutowego, akcji i indeksów, które mogą Państwo czytać w codziennych komentarzach giełdowych i walutowych publikowanych na platformie XTB. Jego warsztat opiera się na pracy z terminalem Bloomberga oraz probabilistyczno-statystycznym podejściu do rynków - łączy chłodną analizę danych z oceną scenariuszy makroekonomicznych, bez emocjonalnych ocen kierunku rynku. Ekspertyzę rozszerza również na branżę dóbr luksusowych, w którą jest zaangażowany prywatnie jako kolekcjoner i pasjonat zegarków, co przełożyło się m.in. na analizę wpływu amerykańskich ceł na szwajcarski rynek czasomierzy. Prowadzi też poranne webinaria i analizy wideo, w których tłumaczy rynkowe wydarzenia szerokiej publiczności.

Przejdź do eksperta
23 października 2026, 12:40

Puls GPW: Banki ciągną indeks w dół, Orlen opiera się odpisom i saudyjskim spekulacjom 📉

23 października 2026, 12:16

Saudi Aramco wyjdzie z Polski? Saudyjczycy kupili całość za 2,2 mld zł, a sprzedać mogą nawet za 9 mld zł. Jak wyjdzie na tym Orlen?

23 października 2026, 07:38

Poranna Odprawa: Obawy o rentowność AI wywołują wyprzedaż na Wall Street

22 października 2026, 19:45

Podsumowanie Dnia: Wyceny znów pod presją, kapitał ucieka od technologii

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.