czytaj więcej
15:17 · 6 maja 2019

Komentarz giełdowy - wojna handlowa znów straszy

Po weekendzie rynki akcji obudziły się w kompletnie innej rzeczywistości. Donald Trump zapowiedział, że nałoży na Chiny stawkę celną na poziomie 25% na wszystkie importowane produkty. Czy jest to zwykła zagrywka negocjacyjna w końcowej fazie rozmów, czy amerykański prezydent chce iść na wojnę “totalną” w handlu?

Rynki tego ruchu nie mogły się spodziewać, jeśli weźmiemy pod uwagę retorykę, która płynęła ze strony amerykańskiej administracji, jak i samego Donald Trumpa w ostatnich miesiącach. Wszystkie poprzednie komentarze (ostatnie z nich w piątek) wskazywały na to, że umowa handlowa w końcu zostanie podpisana. Trzeba jednak pamiętać, że samo porozumienie od dłuższego czasu wydawało się stać w “martwym punkcie”, jeśli weźmiemy pod uwagę żądania USA w stronę Chin oraz twardą postawę Pekinu w tej kwestii. Komentarz ze strony Trumpa może być więc jedynie zagrywką negocjacyjną, aby przykuć chińskich przywódców do muru oraz uzyskać oczekiwane postulaty siłą. Z drugiej strony, może to jednak obrócić się przeciwko Stanom Zjednoczonym, ze względu na fakt, że Chińczycy wielokrotnie powtarzali, że nie będą prowadzić negocjacji pod presją, co było widoczne już w tamtym roku. Kluczowa pozostaje w tej kwestii reakcja Pekinu. Jak wiadomo eskalacja wojny handlowej nie jest na rękę światowej gospodarce, a według szacunków opublikowanych podczas tegorocznego Światowego Szczytu Ekonomicznego może odjąć nawet 0,7 punktu procentowego od światowego wzrostu, jeśli cała wymiana handlowa między USA i Chinami zostanie objęta zapowiadanym cłami. Donald Trump bez wątpienia zdaje sobie z tego sprawę, jednak wie także, że amerykańska gospodarka jest dużo mniej zależna od eksportu niż na przykład chińska. Dodatkowo, koniunktura w Stanach Zjednoczonych wciąż wydaje się dobra, a główny miernik sukcesu obecnej prezydentury - indeks S&P500, znajduje się na historycznych maksimach. Stąpanie po cienkim gruncie Trumpa oraz dalsze pogłębienie spowolnienia w pozostałych częściach globu, nie przejdzie jednak bez echa również w USA, co nie byłoby na rękę w okresie przedwyborczym oraz rozpoczynającej się kampani prezydenckiej.

Sama reakcja rynku była bardzo mocna, jednak należy wziąć pod uwagę, że znajdujemy się na historycznych maksimach, a indeksy po rajdzie od grudniowego dołka są blisko poziomów sugerujących wykupienie. W związku z tym nawet najmniejszy pretekst może zostać wykorzystany przeciwko bykom i nawet 10-15% procentowe w ciągu najbliższych tygodni, wydawałoby się “tylko” naturalną korektą ostatnich wzrostów. W tym kontekście pod znakiem zapytania pozostaje dyspozycja naszego parkietu, który nie skorzystał na globalnej poprawie nastrojów z pierwszej połowy roku. Próżno szukać w takiej sytuacji powodów do tego, aby nasz rynek miał rosnąć przy słabszej postawie zagranicy. Powodem do wyłamania się z trwającego impasu mogłoby być trwalsze umocnienie naszej waluty, jednak biorąc pod uwagę niepewność handlową i dużą zależność dyspozycji naszej waluty od nastawienie inwestorów do ryzyka oraz cały czas względnie dobrą sytuację amerykańskiej gospodarki, polski złoty nie wydaje się mieć dużego potencjału do wzrostu.

Piotr Jaromin

Analityk Rynków Finansowych XTB

piotr.jaromin@xtb.com

13 lutego 2026, 07:51

Poranna Odprawa: Globalna wyprzedaż sektora technologicznego (13.02.2026)

12 lutego 2026, 20:00

Podsumowanie dnia: Srebro traci 9% 📉Indeksy, kryptowaluty i metale pod presją

12 lutego 2026, 17:57

📉US100 traci 1,5%

12 lutego 2026, 16:37

US Open: Akcje Cisco Systems tracą 10% 🗽Mieszane nastroje na Wall Street

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.

Dołącz do ponad 2 000 000 inwestorów z całego świata