10:11 · 5 października 2026

Komentarz Walutowy: Czy dolar wraca do parytetu?

Na rynku walutowym kolejny tydzień rozpoczyna się pod znakiem zapytania o siłę dolara. Pytanie o dalszy kierunek dla amerykańskiej waluty byłoby jednak źle sformułowane, gdyby koncentrowało się tylko i wyłącznie na czynnikach wspierających dolara. Skala oraz gwałtowność umocnienia się dolara w ostatnich tygodniach wymusza rozważenie innych istotnych czynników, które nadają kierunek notowaniom głównych par walutowych.

Problemy starego kontynentu

Spojrzenia analityków, komentatorów oraz uczestników rynku, skupionych na słabościach innych walut względem dolara amerykańskiego, koncentrują się dziś niemal wyłącznie na Europie. Euro od poziomu parytetu wciąż dzieli ok. 11%, ostatnio blisko tych poziomów rynek znajdował się w turbulentnym roku 2022 oraz w szczycie przeceny krótko po zwycięstwie w wyborach prezydenckich Donalda Trumpa. Czy dziś domniemane czynniki fundamentalne uzasadniają ponowny test minimów z tych okresów?

Czynnikiem najbardziej aktualnym jest kolejny epizod francuskiego kryzysu fiskalnego. Problemy finansowe Francji nie są zjawiskiem nowym, jednak problem ten staje się coraz bardziej palący, szczególnie w kontekście rosnących kosztów finansowania, co jest trendem globalnym, a nie lokalnym. Francja pozostaje w czołówce, jeśli chodzi o skalę deficytu wśród krajów rynku rozwiniętego, oscylując blisko 2-krotności zalecanego deficytu jako % PKB, który na 2027 r. ma wynieść ok. 5%. Co istotne, wartość ta jest już prognozą, która uwzględnia konsolidację oraz ograniczenie części wydatków.

Najbardziej problematyczna dla Francji oraz Europy w tym kontekście nie jest już sama skala deficytu, co raczej topniejące zaufanie względem francuskiego rządu ze strony inwestorów. Słoniem w pokoju jest tutaj długi cień, jaki na rynek rzuca widmo nadchodzących wyborów prezydenckich. Na dzień dzisiejszy liderami sondaży są radykałowie z obu końców spektrum politycznego. Rywalizacja między Marine Le Pen a Jean-Lucem Mélenchonem to rywalizacja między populizmem Le Pen oraz ultra-lewicowym ekstremizmem Mélenchona. W obecnej sytuacji Francji rywalizacja ta przypomina próbę dyskontowania nie tyle możliwości, co raczej terminu i skali potężnego kryzysu wewnątrz Unii Europejskiej.

Sytuacja za oceanem 

O ile Europa ma bardzo szeroki wachlarz własnych problemów fiskalnych i gospodarczych, to druga strona medalu, jaką są USA oraz dolar, nie daje żadnych podstaw do uzasadnienia obecnie zdyskontowanych ścieżek polityki monetarnej obu bloków gospodarczych, oraz domniemanej dywergencji między EBC oraz Fed.

Obecne stawki WIRP implikują ok. 3 kolejne podwyżki EBC z implikowaną stopą procentową w okolicy ~3,25% oraz ponad 3 podwyżki ze strony Fed z implikowaną, docelową stopą procentową powyżej 4,5% w perspektywie do końca 2027 roku. Sugerowałoby to, że rynek wycenia spread ponad 100 bp między stopami dwóch banków centralnych.

Trudno jednak znaleźć poparcie dla tego scenariusza w fundamentach. Pomijając dość oczywisty, surowcowo-podażowy charakter inflacji, dane makro nie pozwalają na tak daleko idące podwyżki, a już na pewno nie uzasadniają dużej dywergencji. Problemy z długiem USA są większe niż te w Europie, deficyt jest większy niż średnia europejska, USA w przeciwieństwie do Europy są silnie zależne od finansowania z zagranicy, a radykalizm i populizm, który zagraża Europie i Francji, nie jest dla USA ryzykiem, a stanem bieżącym.

Co dalej? 

Kursy wymiany oraz dyskontowane dywergencje między ścieżkami stóp procentowych mają tendencję do utrzymywania silnych trendów znacznie dłużej, niż byłoby to uzasadnione przez fundamenty, a zależności między wieloma stawkami i instrumentami są silnie „mechaniczne” i pozostawiają niewielką przestrzeń na manewr jeśli trend w kluczowych obszarach pozostanie silny. 

Możliwe jest, że rynek, szczególnie rynek długu, dyskontuje scenariusz, który wciąż pozostaje ezoteryczny i nieuchwytny dla reszty rynku. Z dużym prawdopodobieństwem to właśnie tam należy szukać indykatorów zmiany sentymentu.

W okolicy godz. 10, za dolara zapłacimy dziś 3,9159 zł, za franka 4,7239 zł, za euro 4,3862 zł, a za funta 5,1807 zł. Najmocniej, bo blisko 0,8%, złoty traci do dolara amerykańskiego, co jest klasycznym objawem ucieczki od ryzyka. 

Kamil Szczepański

Analityk Rynków Finansowych XTB 


 

Kamil Szczepański

Financial Markets Analyst

Kamil Szczepański dołączył do XTB w 2025 roku i zajmuje się głównie szerokim zakresem zagadnień dotyczącymi rynku akcyjnego. Specjalizuje się w analizie fundamentalnej spółek oraz identyfikowaniu ryzyka, ze szczególnym uwzględnieniem spółek zbrojeniowych, technologicznych oraz czynników makro/geopolitycznych. Jako analityk korzysta głównie z analizy fundamentalnej oraz modeli wyceny, śledzi też właściwości instrumentów pochodnych, sygnały z rynku długu oraz OSINT. Autor szeregu wyczerpujących analiz spółek oraz prognoz geopolitycznych. Prywatnie zainteresowany finansami behawioralnymi, analizą konfliktów zbrojnych i ryzyka systemowego oraz wpływu AI na rynki finansowe i gospodarkę.

Przejdź do eksperta
5 października 2026, 08:37

💶Wykres dnia: EURUSD najniżej od maja 2025 r. na fali francuskiego kryzysu fiskalnego (05.10.2026)

5 października 2026, 07:33

Poranna odprawa: Dolar zyskuje, ropa tanieje. EURUSD na wielomiesięcznych minimach

3 października 2026, 19:33

📊Podsumowanie tygodnia: Słaby raport z rynku pracy w USA studzi zapędy Fed, a Nasdaq bije rekordy

2 października 2026, 10:08

Rząd obniża ceny paliw. Już oficjalnie. Czy 5,19 zł za litr jest realne?

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.