Wielka Brytania właśnie przeżyła siódmą zmianę premiera w ciągu dekady – Keir Starmer ustąpił pod presją słabych wyników sondażowych, a jego miejsce na Downing Street zajął Andy Burnham, dotychczasowy burmistrz Manchesteru, znany z lewicowej retoryki i obsesji na punkcie decentralizacji władzy. Co to oznacza dla gospodarki tego kraju?
Pierwsze cięcie podatkowe pod lupą inwestorów
John Healey, relatywnie zaskakujący wybór Burnhama na kanclerza skarbu, błyskawicznie ogłosił zniesienie 5-procentowego VAT na rachunki za energię elektryczną od 1 października, co ma przynieść gospodarstwom domowym oszczędność około 50 funtów i zredukować CPI o 0,1 punktu procentowego. Koszt tej operacji, szacowany na 850 mln funtów, ma zostać sfinansowany rezygnacją ze starmerowskiego programu cyfrowych dowodów tożsamości, choć krytycy z własnej partii, jak Darren Jones, kwestionują wiarygodność tego finansowania, powołując się na wcześniejsze ustalenia Biura Analiz Budżetowych. Rynek jednak zareagował chłodno – rentowności brytyjskich obligacji wzrosły na otwarciu, a 10-letnie gilty utrzymują się zdecydowanie powyżej poziomu 5%, sugerując, że inwestorzy wciąż wyceniają premię za ryzyko fiskalne nowego rządu.
Funt łapie oddech, ale presja nie mija
Kurs funta zyskuje dziś głównie dzięki osłabieniu dolara, a nie sile brytyjskiej gospodarki – GBP/USD notowany jest wokół 1,343, choć w perspektywie ostatnich pięciu dni waluta pozostaje niżej niż przed zmianą władzy. Warto zauważyć, że mimo porannej korekty rentowności brytyjskich papierów dłużnych w dół po ogłoszeniu składu gabinetu, w ujęciu miesięcznym 10-letnie papiery zyskały już blisko 19 punktów bazowych, a 30-letnie około 21 punktów bazowych, co odzwierciedla obawy o bardziej lewicowy, wydatkowy kurs polityki gospodarczej Burnhama. Ruch rentowności w ostatnim miesiącu kosztuje przeciętne gospodarstwo domowe około 80 funtów więcej na racie hipotecznej, co czyni oszczędności z VAT-u niewielkim pocieszeniem.
Zadłużenie i sceptycyzm rynku ograniczają pole manewru
Dane o finansach publicznych, opublikowane w tym samym dniu, nie dają Healeyowi wiele powodów do optymizmu – zadłużenie sektora publicznego w relacji do PKB sięgnęło 94,9%, najwyższego poziomu od czasów odbudowy po II wojnie światowej, a bieżący rok budżetowy przekracza już prognozy OBR o 2,7 mld funtów. Jak zauważa Kate Shoesmith z British Chambers of Commerce, skumulowany koszt kolejnych decyzji politycznych wzrósł dla przeciętnej małej firmy o 72%, co ogranicza przestrzeń na dalsze eksperymenty fiskalne. Zestawiając to z widocznym na heatmapie forex umiarkowanym umocnieniem funta względem większości walut (poza jenem i frankiem), a jednocześnie mocnym odbiciem europejskich indeksów – DAX zyskuje 1%, a FTSE 100 0,89% – rynek akcji wygląda na spokojniejszy niż rynek długu, co sugeruje, że inwestorzy obligacyjni traktują ryzyko polityczne w UK znacznie bardziej poważnie niż giełda.
Kluczowym testem dla Burnhama i Healeya będzie jesienna aktualizacja budżetowa – jeśli rynek uzna, że deklarowana "elastyczność" reguł fiskalnych oznacza w praktyce dalsze zadłużanie bez realnych cięć wydatków, presja na rentowności obligacji i funta może się dopiero zaostrzyć, zwłaszcza w obliczu utrzymującej się premii geopolitycznej związanej z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Mateusz Czyżkowski
Analityk Rynków Finansowych XTB
Morze Czerwone, ale indeksy już nie: Wpływ blokady na ceny ropy
Jen najsłabszy od 40 lat - dlaczego kurs USDJPY rośnie?
US OPEN: Półprzewodniki napędzają korektę wzrostową
Bitcoin przekracza ważny poziom oporu - co dalej?
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.