Forex wchodzi w nowy tydzień pod znakiem cementowania ostatnich spadków na dolarze, który osunął się ok. 1,6% wobec koszyka walut. Za słabością waluty USA stał zarówno mętny i nie tak jastrzębi jak oczekiwał tego rynek Fed, jaki i nowy sezon deeskalacji na Bliskim Wschodzie.
Większość głównych par walutowych stoi aktualnie w miejscu względem piątkowego zamknięcia. Szybkie wymazanie spadków na USD z początku sesji sugeruje, że pozytywny impuls w postaci niższych cen ropy (kontrakty na brent tracą 4%) oraz deklarowanego powrotu USA i Iranu do stołu negocjacyjnego nie zachwyca rynków na tyle, aby ściągnąć indeks dolara do minimów z połowy czerwca. Mniej jastrzębie komentarze Kevina Warsha po ostatniej decyzji Fed w pewien sposób zawierają w sobie brak przesadnych obaw FOMC o trajektorię inflacji (lub brak konsekwencji wobec celu 2%), także rynek to, co miał, to wycenił.
Jedynym wyjątkiem jest japoński jen, który stanowi dzisiaj epicentrum zmienności na forexie. Kurs USDJPY traci aktualnie 0,3% względem piątkowego zamknięcia (w krytycznym momencie było to -1,4%) i handluje najniżej od poprzedniej, kwietniowej interwencji walutowej. Co istotne, do interwencji z zeszłego tygodnia przyznało się zarówno Tokio, jak i Waszyngton. Do realnej zmiany trendu jen wciąż potrzebuje stabilizacji na rynku długu (rentowności wciąż znajdują się na historycznych maksimach; 10Y: 2.82%). Niemniej deklaracje Bessenta, że USA nie zawaha się wziąć udziału w kolejnych interwencjach może trwale ograniczyć presję wzrostową na USDJPY i nie dopuścić do kolejnego podejścia do 160.
Na drugim biegunie mamy z kolei EURPLN, który przykleił się do poziomu 4,30 i de facto zignorował wyższy od oczekiwań odczyt PMI dla polskiego przemysłu. Wskaźnik dla krajowego sektora wzrósł w lipcu z 46,1 do 49 (prognoza: 47,5) i okazał się pełen pozytywnych niespodzianek. Pierwszy wzrost zatrudnienia od kwietnia, inflacja się uspokaja, a spadki w produkcji i zamówieniach wyraźnie hamują. Ankietowani wyrażali również optymizm względem nadchodzących miesięcy, zwłaszcza w kwestii zamówień, produktywności i odbudowy konkurencyjności.
Obok ciszy na EURPLN zmian nie widać również na kontraktach FRA, które wyceniają przyszłą trajektorię stóp procentowych w Polsce. Oczekiwania pozostają lekko jastrzębie – kontrakt patrzący 6 miesięcy wprzód implikuje stopy na poziomie 3,95% (obecna stopa referencyjna: 3,75%). Brak reakcji rynkowej wynika głównie z małej wagi raportu dla sentymentu wobec polskiej gospodarki oraz rozbieżności miękkiego, ankietowego PMI z danymi z realnej gospodarki. Obok powtarzających się od 2025 roku odczytów poniżej 50, wskazujących na kurczenie się sektora, lipcowy raport GUS wskazał na realny i większy niż rok wcześniej wzrost produkcji przemysłowej w I połowie 2026. Jedynym słabym punktem były spadki sprzedaży trwałych dóbr konsumenckich (AGD, meble, elektronika), co świadczy bardziej o zachowawczości konsumenta w czasach wolniejszego wzrostu płac i wyższych cen paliwa i energii niż o kondycji całego sektora.
O godz. 12:00 za euro płacimy 4,30 zł, za dolara 3,73 zł, za funta 5,02 zł, za franka 4,62 zł.
Aleksander Jabłoński
Analityk Rynków Finansowych XTB
Wykres dnia: Jen w dół z 40-letnich maksimów - co warto wiedzieć? (03.08.2026)
Podatek cyfrowy w Polsce: nowe zasady dla Big Tech
Wall Street blisko historycznych szczytów 🔼 Spółki z S&P 500 imponują zyskami - fundamenty napędzą hossę?
Puls GPW: WIG20 bije rekordy. Historyczny szczyt stał się faktem
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.