czytaj więcej
10:24 · 18 stycznia 2022

Komentarz walutowy – ropa najdroższa od 7 lat

-
-
Otwórz rachunek Pobierz bezpłatną aplikację
-
-
Otwórz rachunek Pobierz bezpłatną aplikację

W jednym z niedawnych komentarzy pisałem o przedwczesnej radości wielu komentatorów liczących na rychły spadek inflacji. Choć w perspektywie roku inflacja zarówno na świecie, jak i w Polsce spadnie, wzrosty cen ropy tego nie ułatwią.

Optymizm dotyczący inflacji wynikał z faktu, iż w grudniu w niektórych krajach była ona niższa niż w listopadzie, szczególnie w odniesieniu do cen producentów. Jednak przynajmniej po części wynikało to z niższych cen ropy. W samym USA niższe ceny energii w grudniu odjęły z rocznej inflacji niemal 0,3 punktu procentowego (mimo to była ona najwyższa od 40 lat). To efekt pojawienia się Omicrona. Pomiędzy połową listopada a początkiem grudnia cena baryłki ropy spadła aż 20 dolarów. W oczywisty sposób przełożyło się to na ceny paliw i pomogło obniżyć ceny producenta jak i – w nieco mniejszym stopniu – konsumenta. Tyle, że to przeszłość. Po pierwsze, obostrzenia związane z Omicronem nie uderzyły bardzo istotnie w globalną mobilność, a ta jest kluczowa dla popytu na ropę w krótkim terminie. Po drugie, wysoki popyt na surowce energetyczne (np. gaz w Europie) zapewnił dodatkowy popyt na samą ropę. W efekcie ceny ropy potrzebowały jedynie nieco ponad miesiąc aby wrócić do wyjściowego poziomu, a dziś w przypadku gatunku Brent (WTI brakuje jeszcze ok. pół dolara) znajdujemy się na poziomie nienotowanym od października 2014. Oczywiście usłyszmy, że to efekt ataków saudyjskiej koalicji na bojówki Houthi, czy też nowa prognoza Goldman Sachs przewidująca ponowny wzrost cen powyżej 100 dolarów. Prawda jest jednak taka, że przy zdyscyplinowanym OPEC+ (a od kilku lat, po niemiłej dla kartelu rywalizacji o rynek z USA, widzimy tu dużą dyscyplinę) może czekać nas powrót do „nowej normalności”, którą widzieliśmy w pierwszej połowie minionej dekady, kiedy ceny przez dłuższy okres czasu oscylowały wokół 110 dolarów za baryłkę.

To oczywiście utrudnia bankom centralnym zadanie walki z inflacją. Oczywiście jest mało prawdopodobne, aby ropa drożała w tempie z minionego roku, a to oznacza, że nawet przy wyższych jej cenach, wkład w roczną inflację będzie maleć. Ale będzie maleć mniej niż bankierzy mieli nadzieję, a to w wielu przypadkach zmusi ich do tego, czego nie lubią robić – zduszania częściowo egzogenicznej inflacji poprzez wyższe stopy.

Przykład już niedługo może ponownie dać Bank Anglii, gdzie dziś poznaliśmy kolejne mocne dane z rynku pracy (spadek stopy bezrobocia do 4,1%). Jutro o 8:00 poznamy z kolei dane o inflacji w Wielkiej Brytanii. Dziś w kalendarzu mamy styczniowy indeks nowojorskiego Fed (14:30), ale kluczowe będzie to, z jakimi przemyśleniami wrócą inwestorzy po długim weekendzie w USA i czy będziemy obserwować kolejną próbę „kupowania dołka”. Na rynku walutowym widzimy dziś rano wyprzedaż walut z rynków wschodzących. Złoty także traci, choć tu przecena nie jest duża. O 9:20 euro kosztuje 4,5278 złotego, dolar 3,9713 złotego, frank 4,3424 złotego, zaś funt 5,4182 złotego.   

dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl

 

3 kwietnia 2026, 16:54

🔴Trzy rynki warte uwagi w nadchodzącym tygodniu (03.04.2026)

3 kwietnia 2026, 16:32

Podsumowanie dnia - Spokojny dzień w przedświątecznym czasie

3 kwietnia 2026, 14:47

Przegląd rynkowy: Amerykańskie indeksy niepewne 🚩Normalizacja w Cieśninie Ormuz?

3 kwietnia 2026, 12:44

EURUSD łapie oddech przed NFP 📈

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.