- W ujęciu miesięcznym sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu o 0,2%.
- Realny wzrost konsumpcji jest wyższy od tego, co sugerują dane.
- Rośnie sprzedaż nowych aut, e-commerce wciąż silne.
- Wpływ Mundialu na gospodarkę wydaje się bardzo ograniczony.
- W ujęciu miesięcznym sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu o 0,2%.
- Realny wzrost konsumpcji jest wyższy od tego, co sugerują dane.
- Rośnie sprzedaż nowych aut, e-commerce wciąż silne.
- Wpływ Mundialu na gospodarkę wydaje się bardzo ograniczony.
Za nami publikacja danych dot. czerwcowej sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych. To odczyt o tyle istotny, że pomaga określić siłę amerykańskiego konsumenta. Jest to obok inflacji oraz stanu rynku pracy jeden z najważniejszych czynników warunkujących politykę monetarną Rezerwy Federalnej.
- Słabnący popyt wewnętrzny może obniżać przestrzeń dla podwyżek stóp procentowych – nadmierne zduszenie konsumpcji mogłoby bowiem negatywnie odbić się na gospodarce.
- Dynamicznie rosnąca konsumpcja może zaś odbijać się na wzroście cen, stanowiąc dla FOMC sygnał do zacieśniania polityki monetarnej.
Dzisiejsze dane nie rozminęły się z oczekiwaniami:
- W ujęciu miesięcznym sprzedaż detaliczna wzrosła o 0,2%.
- W ujęciu rocznym odnotowaliśmy dynamikę rzędu +6,7%.
Wykres 1: Sprzedaż detaliczna i zaufanie konsumentów w USA (1995 - 2026)
Źródło: XTB Research, 16.05.2026
Przyglądając się jednak danym bliżej możemy postawić kilka wniosków
1. Realny wzrost konsumpcji jest wyższy od tego, co sugerują dane
Jak dowiedzieliśmy się we wtorek, ceny paliw spadły w czerwcu o 9,7% w stosunku do maja. To zaważyło oczywiście na wartości sprzedaży na stacjach benzynowych (w dół aż o 5,3% w ujęciu miesięcznym.
Po ich odliczeniu, dynamika sprzedaży detalicznej w czerwcu rośnie nie o 0,2% a 0,7% w ujęciu miesięcznym, czyli nieco szybciej od średniej z ostatnich 12 miesięcy.
2. Rośnie sprzedaż nowych aut, e-commerce wciąż silne
Sprzedaż aut oraz części samochodowych wzrosła w czerwcu o 1,9% w ujęciu miesięcznym. Jako że zdecydowana większość samochodów jest kupowana na kredyt, wysoka sprzedaż w tym segmencie często wskazuje, że kredyty są łatwo dostępne, a stopy procentowe znajdują się na poziomie, który konsumenci uważają za akceptowalny.
W segmencie e-commerce także odnotowaliśmy wzrost o 1,9% w ujęciu miesięcznym (oraz aż 14,2% w ujęciu rocznym). Niemałą rolę odegrały tzw. Amazon Prime Days (końcówka czerwca), czyli okres dużych wyprzedaży, generujących dla amerykańskiego giganta obroty porównywalne z Black Friday czy Cyber Monday. Jako, że miał on miejsce wyjątkowo późno, jego efekt mógł częściowo rozlać się na lipiec.
3. Wpływ Mundialu na gospodarkę wydaje się bardzo ograniczony
Dobiegające powoli końca Mistrzostwa Świata w piłce nożnej miały przynieść olbrzymi zastrzyk pieniędzy w amerykańskich hotelach, barach i restauracjach. Na ten moment nie widać go w danych. Przychody wygenerowane przez sektor gastronomiczny wzrosły w skali miesiąca o zaledwie 0,1%, poniżej średniej z ostatnich 12 miesięcy.
Aby uzyskać pełen obraz sytuacji będziemy musieli poczekać do publikacji danych za lipiec, większość meczów fazy pucharowej także odbywała się bowiem w Stanach Zjednoczonych. Na ten moment wydaje się jednak, że napływ kibiców do USA nie miał realnego przełożenia na obroty generowane przez gospodarkę.
Możliwe, że wystąpił tzw. efekt wypierania (crowding out effect). Turyści, którzy w standardowych warunkach pojawiłby się w Houston, Miami czy Atlancie, mogli zrezygnować z podróży z racji na wyższe ceny hoteli czy zatłoczenie w popularnych punktach gastronomicznych. Prawdopodobny wydaje się także spadek wydatków kosztem oszczędności ze strony mieszkańców miast-gospodarzy, którzy musieli mierzyć się z wyższymi cenami w lokalnych pubach i restauracjach.
Komentarz walutowy: Inflacja słabnie, Warsh nie daje odpowiedzi
Kalendarz makroekonomiczny: Trump, Fed i wyniki na Wall Street walczą o uwagę inwestorów (16.07.2026)
Bliżej Rynków - Poranne webinarium 16.07.2026
GBPUSD dodaje 0,1% po lepszych od oczekiwań danych PKB z Wielkiej Brytanii 🇬🇧 📈
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.