Nvidia wchodzi w środowy raport w sytuacji, w której dobre wyniki przestały być wystarczającym powodem do wzrostu kursu. Spółka od wielu kwartałów dostarcza inwestorom wyniki, które jeszcze niedawno wydawałyby się niemal nierealne, a mimo to akcje potrafiły spadać po publikacji. Ostatnie cztery raporty zakończyły się przeceną kursu po wynikach, mimo że Nvidia regularnie przebijała oczekiwania.
Tym razem poprzeczka jest ustawiona jeszcze wyżej. Rynek nie chce już jedynie zobaczyć kolejnego pobicia konsensusu. Nvidia musi pokazać bardzo mocne wyniki, zdecydowanie lepszą prognozę na kolejny kwartał oraz przede wszystkim dowody, że obecny boom na infrastrukturę AI nie kończy się na Blackwellu. Inwestorzy będą chcieli usłyszeć konkretne informacje dotyczące popytu, zamówień, wdrażania najnowszych układów oraz harmonogramu przejścia do kolejnej generacji Vera Rubin.
To właśnie przyszłość może okazać się ważniejsza od samego drugiego kwartału. Przy obecnej skali biznesu Nvidia nie potrzebuje już potwierdzenia, że AI generuje ogromny popyt. Rynek to wie. Pytanie brzmi, czy ten popyt będzie wystarczająco duży, aby uzasadnić kolejne lata bardzo wysokiego wzrostu.
Najważniejsze oczekiwania finansowe
-
Przychody: ok. 92,2 mld USD
-
EPS: ok. 2,09 USD
-
Przychody Data Center: ok. 85,7 mld USD
-
Wzrost przychodów Data Center: ponad 100% r/r
-
Przychody z Vera Rubin w całym roku: konsensus ok. 45,3 mld USD
-
Przychody Data Center FY2027: konsensus ok. 368,8 mld USD
-
Rynkowe oczekiwania na Q3: ok. 103,7 mld USD
-
Bardziej agresywne oczekiwania: nawet 107–108 mld USD przychodów w Q3.
Już same liczby pokazują skalę wyzwania. Konsensus zakłada przychody na poziomie ponad 92 mld USD, czyli niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Data Center ma wygenerować około 85,7 mld USD. To właśnie ten segment odpowiada za zdecydowaną większość historii wzrostu Nvidii i pozostaje najważniejszym punktem odniesienia dla całego rynku AI.
Data Center musi ponownie zachwycić
Nie ma wątpliwości, że centrum raportu będzie stanowił biznes Data Center. Oczekiwania wobec tego segmentu zostały w ciągu ostatniego roku podniesione w sposób, który jeszcze niedawno wydawałby się nierealny. Konsensus dla drugiego kwartału wzrósł z około 56,4 mld USD w czerwcu 2025 r. do obecnych 85,7 mld USD. To bardzo ważny sygnał. Nvidia nadal rośnie w tempie, które dominuje w całym sektorze, ale rynek zaczyna zadawać trudniejsze pytanie: jak długo można jeszcze podnosić oczekiwania?
Dlatego nawet wynik rzędu 92–93 mld USD może okazać się niewystarczający, jeżeli nie będzie mu towarzyszyć bardzo mocny komentarz dotyczący kolejnych kwartałów. Pojawiają się już oczekiwania, że Nvidia może wygenerować około 95 mld USD przychodów w obecnym kwartale. Jeżeli spółka pokaże jedynie wynik niewiele powyżej konsensusu, inwestorzy mogą potraktować to jako rozczarowanie, nawet jeśli formalnie będzie to kolejny rekordowy raport.
Blackwell to już teraźniejszość. Rubin musi pokazać przyszłość
Najważniejszym pytaniem nie będzie już tylko to, czy Blackwell sprzedaje się dobrze. Rynek wie, że popyt na tę generację pozostaje bardzo mocny. Kluczowe będzie natomiast, jak długo może się utrzymać oraz jak płynnie Nvidia przejdzie do kolejnego etapu rozwoju.
Jeszcze ważniejszy może być Vera Rubin. Konsensus zakłada obecnie około 45,3 mld USD przychodów z Rubin w całym roku, a rynek będzie chciał wiedzieć, kiedy dokładnie nastąpi masowe wdrożenie nowych systemów.
Jeżeli Nvidia potwierdzi taki harmonogram, rynek otrzyma coś znacznie ważniejszego niż kolejny beat. Dostanie dowód, że wzrost nie jest związany wyłącznie z jednym cyklem produktowym, ale że spółka jest w stanie regularnie dostarczać kolejne generacje infrastruktury AI i płynnie przekładać je na przychody.
Zamówienia będą ważniejsze niż same wyniki
W przypadku Nvidii coraz większe znaczenie mają informacje wykraczające poza rachunek wyników. Inwestorzy będą chcieli wiedzieć, jak wygląda portfel zamówień, jakie są plany największych klientów oraz jak szybko nowe układy trafiają do centrów danych.
To szczególnie istotne w przypadku Rubin. Sama zapowiedź nowej architektury nie będzie już wystarczająca. Rynek będzie oczekiwał konkretów: kto kupuje, kiedy rozpoczynają się dostawy, jaka jest skala zamówień i czy klienci są gotowi zwiększać wydatki wraz z przejściem na nową generację.
Nvidia musi więc pokazać nie tylko popyt na dzisiaj, ale także widoczność przychodów na kolejne kwartały. To właśnie ona może przesądzić, czy obecna wycena ma jeszcze przestrzeń do dalszej ekspansji.
AI nadal potrzebuje Nvidii, ale Nvidia musi udowodnić, że AI nadal potrzebuje jej coraz bardziej
Cała historia inwestycyjna Nvidii opiera się obecnie na jednym założeniu: wydatki na infrastrukturę AI będą nadal rosły, a Nvidia pozostanie głównym dostawcą sprzętu potrzebnego do ich realizacji.
Dane z rynku nadal potwierdzają bardzo silny popyt. W poprzednim kwartale Nvidia wygenerowała 81,6 mld USD przychodów, co oznaczało wzrost o 85,2% r/r, podczas gdy Data Center osiągnęło 75,2 mld USD, rosnąc o 92%. Problem polega na tym, że przy skali Nvidii coraz trudniej jest utrzymać taką dynamikę. Każdy kolejny kwartał oznacza konieczność dokładania dziesiątek miliardów dolarów do już ogromnej bazy przychodowej.
Dlatego środowy raport będzie również sprawdzianem całego rynku AI. Jeżeli Nvidia pokaże mocny wzrost, podniesie prognozę i potwierdzi ogromny popyt na kolejne generacje układów, będzie to sygnał, że inwestycje Microsoftu, Amazona, Alphabetu, Meta i innych gigantów nadal mają przestrzeń do dalszego wzrostu.
Jeżeli jednak tempo zamówień zacznie się stabilizować, a guidance okaże się tylko nieznacznie lepszy od konsensusu, rynek może zacząć zadawać znacznie trudniejsze pytania o zwrot z całego cyklu inwestycji w AI.
Marże również będą pod lupą
Nvidia przez lata zbudowała wyjątkowo wysoką rentowność, a jej przewaga technologiczna i ekosystem CUDA pozwalają utrzymywać bardzo wysokie marże. Jednak wraz ze zmianą architektury i rosnącą złożonością całych systemów pojawiają się pytania o ich dalszą ewolucję.
Nvidia nie może już po prostu rosnąć. Musi również utrzymywać wysoką rentowność. Konsensus zakłada utrzymanie bardzo wysokiej marży brutto, choć w kolejnych latach oczekiwane są pewne spadki względem historycznych poziomów. Dla FY2027 marża brutto Data Center jest obecnie prognozowana na około 76,6%.
To będzie istotny element raportu. Jeżeli Nvidia pokaże jednocześnie bardzo szybki wzrost przychodów, utrzymanie wysokich marż i dalszą skalę inwestycji w rozwój produktów, rynek będzie miał znacznie mniej powodów do obaw o jakość tego wzrostu.
Nvidia coraz bardziej wychodzi poza sam biznes chipów
Raport będzie również okazją do oceny szerszej strategii Nvidii. Spółka coraz mocniej buduje pozycję dostawcy kompletnej infrastruktury AI, od GPU, przez CPU, networking i systemy serwerowe, aż po oprogramowanie CUDA.
Vera CPU może być kolejnym elementem tej układanki. Według przytoczonych prognoz przychody z biznesu CPU mogą osiągnąć około 20 mld USD w tym roku, przy szacowanym rynku docelowym rzędu 200 mld USD.
To nie zmienia faktu, że GPU pozostaje absolutnym centrum historii Nvidii. Pokazuje jednak, że ambicją spółki jest kontrolowanie coraz większej części infrastruktury potrzebnej do budowy „AI factories”. Im więcej elementów klienci kupują od jednego dostawcy, tym trudniej jest później zmienić całą architekturę na rozwiązania AMD, Intela czy własne układy.
Największym ryzykiem jest właśnie wysokość oczekiwań
Nvidia nie musi dzisiaj udowadniać, że jest liderem AI. Rynek już to wie. Musi udowodnić, że jej przewaga będzie wystarczająco duża, aby utrzymać niezwykłe tempo wzrostu również w kolejnych latach.
To dlatego zwykły beat może okazać się porażką.
Jeżeli Nvidia pokaże 92–93 mld USD przychodów, ale guidance na kolejny kwartał będzie jedynie nieznacznie wyższy od oczekiwań, inwestorzy mogą uznać, że spółka dostarczyła dokładnie to, czego rynek już się spodziewał. Jeżeli natomiast zobaczymy wynik bliższy 95 mld USD, bardzo mocną prognozę w okolicach 107–108 mld USD oraz konkretne informacje o zamówieniach na Rubin i tempie wdrożeń, sytuacja będzie zupełnie inna.
Właśnie dlatego Nvidia musi tym razem nie tylko pobić oczekiwania, ale je przebić na tyle mocno, aby stworzyć nowe oczekiwania na przyszłość.
Kluczowe wnioski
Nvidia stoi przed jednym z najważniejszych raportów w całym tegorocznym sezonie wyników. Nie dlatego, że rynek obawia się słabych wyników. Wręcz przeciwnie, inwestorzy niemal powszechnie oczekują kolejnego rekordowego kwartału. Problem polega na tym, że rekordowy kwartał stał się dla Nvidii standardem.
Poprzeczka została ustawiona tak wysoko, że dobry wynik może zostać odebrany jako rozczarowanie. Nvidia potrzebuje bardzo mocnego pobicia konsensusu, wyraźnego podniesienia prognozy na kolejny kwartał oraz konkretnych informacji dotyczących zamówień i wdrożeń najnowszych generacji układów.
Blackwell musi potwierdzić siłę obecnego cyklu, ale to Rubin ma odpowiedzieć na pytanie o kolejny etap wzrostu. Rynek będzie chciał zobaczyć, że przejście między generacjami jest płynne, klienci już przygotowują się do wdrożeń, a Nvidia ma wystarczająco dużo zamówień, aby utrzymać tempo wzrostu również w 2027 i 2028 roku.
Środowy raport będzie więc nie tyle egzaminem z tego, czy Nvidia nadal rośnie, ale z tego, czy potrafi nadal rosnąć szybciej, niż rynek już wycenił.
I właśnie dlatego w przypadku Nvidii zwykły beat może być porażką.
Źródło: xStation5
Wiedźmin 4 w 2028 roku. Czy tym razem to dobra wiadomość?
US OPEN: Tańsza ropa rozbudza apetyt na ryzyko! Tech w górę (25.08.2026)
Przegląd rynkowy: Ostrożne odbicie w Europie po spadkach cen ropy
Synektik: Prezes sprzedaje akcje, jest powód do obaw?
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.