-
Morgan Stanley obniżył prognozę dla ropy Brent do średnio 75 USD za baryłkę zarówno w III, jak i IV kwartale 2026 roku wobec słabszego popytu w Chinach i swobodnego przepływu przez Cieśninę Ormuz.
-
Oznacza to redukcję wcześniejszych prognoz odpowiednio o 15 USD i 5 USD za baryłkę.
-
Bank obniżył również prognozy dla wszystkich czterech kwartałów 2027 roku i oczekuje, że pod koniec 2027 roku ropa Dated Brent będzie kosztowała około 70 USD za baryłkę.
-
Morgan Stanley obniżył prognozę dla ropy Brent do średnio 75 USD za baryłkę zarówno w III, jak i IV kwartale 2026 roku wobec słabszego popytu w Chinach i swobodnego przepływu przez Cieśninę Ormuz.
-
Oznacza to redukcję wcześniejszych prognoz odpowiednio o 15 USD i 5 USD za baryłkę.
-
Bank obniżył również prognozy dla wszystkich czterech kwartałów 2027 roku i oczekuje, że pod koniec 2027 roku ropa Dated Brent będzie kosztowała około 70 USD za baryłkę.
Rynek ropy gwałtownie zmienia kierunek - neidawno inwestorzy obawiali się zakłóceń dostaw przez Cieśninę Ormuz i możliwego szoku podażowego, dziś ta narracja powoli się odwraca. Morgan Stanley po raz drugi w ciągu około dwóch tygodni obniżył prognozy cen ropy, wskazując, że przepływy przez Ormuz wracają do normy szybciej od oczekiwań, a jednocześnie rynek musi zmierzyć się z wysoką produkcją w USA i słabym popytem ze strony Chin. Co widzi bank?
-
Morgan Stanley obniżył prognozę dla ropy Brent do średnio 75 USD za baryłkę zarówno w III, jak i IV kwartale 2026 roku. Oznacza to redukcję wcześniejszych prognoz odpowiednio o 15 USD i 5 USD za baryłkę.
-
Bank obniżył również prognozy dla wszystkich czterech kwartałów 2027 roku i oczekuje, że pod koniec 2027 roku ropa Dated Brent będzie kosztowała około 70 USD za baryłkę.
-
Zdaniem analityków Morgan Stanley głównym powodem rewizji prognoz jest znacznie szybszy od oczekiwań powrót transportu ropy przez Cieśninę Ormuz po postępach w rozmowach pomiędzy USA i Iranem.
-
Jednocześnie na rynek napływa coraz więcej ropy z USA, podczas gdy popyt w Chinach pozostaje rozczarowująco słaby. To właśnie połączenie rosnącej podaży i słabszej konsumpcji zwiększa ryzyko pojawienia się globalnej nadwyżki surowca.
-
Kontrakty na ropę Brent straciły w tym kwartale około 30%, pokazując, jak szybko rynek przeszedł od wyceny ryzyka geopolitycznego do obaw o nadmiar podaży.
-
Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych szlaków transportowych dla światowego rynku ropy. Każda poprawa sytuacji w regionie ogranicza tzw. premię geopolityczną, która wcześniej podbijała ceny surowca.
-
Morgan Stanley nie jest jedynym bankiem inwestycyjnym zmieniającym nastawienie. Również Goldman Sachs obniżył swoje prognozy dla rynku ropy, sygnalizując, że największe instytucje finansowe coraz ostrożniej oceniają perspektywy cenowe.
-
Dla inwestorów oznacza to zmianę narracji. Rynek przestaje skupiać się wyłącznie na ryzyku konfliktów na Bliskim Wschodzie, a coraz większą uwagę poświęca fundamentom – relacji pomiędzy globalnym popytem i podażą.
-
Jeśli produkcja pozostanie wysoka, a popyt – zwłaszcza ze strony Chin – nie przyspieszy, presja na ceny ropy może utrzymać się również w kolejnych kwartałach.
Morgan Stanley uważa, że największym zagrożeniem dla rynku nie jest już niedobór ropy, lecz możliwość pojawienia się jej nadwyżki. Taki scenariusz mógłby utrzymać ceny Brent pod presją nawet pomimo utrzymujących się napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.
Wykres kontraktów na ropę Brent (OIL), interwał D1
Ropa ma za sobą ogromny spadek i stabilizuje się w przedziale 72 - 74 USD — poziomów niewidzianych od końca lutego 2026 roku. Wskaźnik RSI wskazuje na poziom bliski górnej granicy wyprzedania, przy ok. 30. Kolejne ważne wsparcie to okrągły poziom 70 USD za baryłkę, wsparty dodatkowo reakcjami cenowymi z lutego.

Źródło: xStation5
Kalendarz ekonomiczny: Dane JOLTS, nastroje konsumentów z USA i wyniki Nike
Sprzedaż w Niemczech bije prognozy, mieszane dane PKB z Wielkiej Brytanii,
Podsumowanie dnia: US100 broni kluczowego wsparcia; geopolityka nie daje o sobie zapomnieć 💡
Komentarz Giełdowy: Wzrost na kredyt, czy spadki też?
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.