Dzisiaj odbywa się najważniejsze wydarzenie związane z sympozjum ekonomicznym EBC w portugalskiej Sintrze. Dzisiaj na panelu dyskusyjnym wystąpił nowy szef Fed, który w ostatnim czasie dał się poznać bardziej od jastrzębiej strony, choć stanowi dla rynków wciąż sporą zagadkę. Jego dzisiejsze wypowiedzi i dodatkowo nieco słabsze dane z USA nie tylko osłabiają dolara, ale przywracają nadzieję inwestorom na rynku złota, które nie tylko wybija się ponownie powyżej 4000 USD, ale testuje nawet poziom 4100 USD za uncję.
Najważniejsze punkty z wystąpienia Kevina Warsha
- Śmierć „forward guidance” (wskazówek wyprzedzających): Warsh definitywnie zrywa z tradycją swoich poprzedników. Fed nie będzie dawał rynkowi jasnych sygnałów co do przyszłych ruchów na stopach procentowych. Inwestorzy muszą patrzeć na twarde dane. Warsh mocno poparł w tej kwestii szefową EBC, Christine Lagarde.
- Bezkompromisowa walka z inflacją: Warsh stwierdził wprost: „Chcemy osiągnąć stabilność cen”. Dodał, że jeśli ktoś myślał, iż Fed zaakceptuje inflację powyżej 2%, to się rozczaruje. Ceny wciąż uważa za zbyt wysokie. Ta kwestia pozostaje jednak dosyć jastrzębia
- Lekki optymizm i spadek oczekiwań inflacyjnych: Szef Fed zauważył, że w ciągu pierwszych czterech tygodni jego urzędowania oczekiwania inflacyjne oraz ryzyka związane z inflacją spadły. Podkreślił też, że rentowności obligacji oraz zmienność na rynkach poszły w dół. To daje nadzieje inwestorom na rynku złota
- „Rodzinna walka” w lipcu: Zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu FOMC (za 4 tygodnie) dojdzie do ostrej dyskusji. Odmówił spekulacji, czy obecny skok inflacji wywołany konfliktem z Iranem ma charakter przejściowy.
- Odchudzanie bilansu Fed (QT): Potwierdził swoje znane, jastrzębie stanowisko, że chce, aby bilans Fed był mniejszy, ponieważ jego zdaniem zbyt duży bilans „ociera się o politykę fiskalną” i działa głównie poprzez pompowanie cen aktywów. Zmiany będą jednak wprowadzane ostrożnie i przejrzyście. To z kolei lekko negatywna informacja dla indeksów.
- Niezależność Fedu nienaruszona: Zapewnił, że mimo ostatnich wyroków Sądu Najwyższego (m.in. po sprawie Cook), Fed pozostanie całkowicie niezależny i będzie trzymał się ściśle swojego mandatu.
- Technologiczny optymizm (AI): Uważa USA za głównego beneficjenta rewolucji AI. Choć krótkoterminowo boom na technologię podbija inflację (popyt na komponenty), to w długim terminie wyższa produktywność może zmienić reguły gry dla polityki monetarnej.
Czy Warsh tonuje nastroje?
Można stwierdzić typowo analityczne: i tak, i nie. Warsh gra rolę „obiektywnego sędziego”, co rynki odbierają z ulgą. Po jego pierwszym, czerwcowym posiedzeniu Wall Street bała się, że Warsh będzie skrajnym jastrzębiem, gotowym ostro podnosić stopy w odpowiedzi na konflikt z Iranem. W Sintrze Warsh nie zaostrzył retoryki. Choć powtarza, że cel to 2% inflacji, to jednocześnie wysłał rynkom kilka uspokajających sygnałów:
- Przyznał, że presja i oczekiwania inflacyjne w ostatnim miesiącu nieco spadły.
- Zauważył spadające rentowności obligacji z satysfakcją.
- Poprzez rezygnację z forward guidance zdjął z rynków strach przed tym, że Fed „z góry” zapowie serię podwyżek stóp.
To sprawia, że rynki nie czują już bezpośredniego zagrożenia natychmiastowym jastrzębim uderzeniem, co w połączeniu z najnowszymi danymi makro dało impuls do osłabienia dolara i wzrostu aktywów pro-ryzykownych.
EURUSD wraca do 1,14, a złoto eksploduje do 4100 USD?
Równolegle z przemówieniem Warsha na rynek napłynęły kluczowe dane z amerykańskiego przemysłu (ISM Manufacturing), które idealnie tłumaczą te spore ruchy:
- Słabszy ISM i tąpnięcie cen: Główny indeks ISM dla sektora przemysłowego. spadł do 53,3 (prognoza 53,9), a nowe zamówienia również okazały się słabsze. Co najważniejsze indeks płaconych cen (ISM Prices Paid) zanotował potężny zjazd do 73 (poprzednio aż 82.1, prognoza 77.5).
- Reakcja EURUSD (ruch na 1,14): Skoro subindeks cenowy w USA mocno spada, a sam Warsh mówi, że ryzyka inflacyjne maleją, inwestorzy dochodzą do wniosku, że Fed nie będzie musiał panicznie podnosić stóp. Rentowności amerykańskich obligacji spadają, co automatycznie uderza w dolara (USD) i winduje kurs EURUSD w górę.
- Spektakularny powrót złota do 4100 USD: Złoto dostało dziś idealny koktajl paliwowy:
- Geopolityka: Trwający konflikt z Iranem i niepewność (wspomniane w depeszach wypowiedzi Vance'a i Białego Domu o szansach na porozumienie, ale wciąż wiszące w powietrzu ryzyko) utrzymują popyt na „bezpieczne przystanie”.
- Słabszy dolar i niższe rentowności: Skoro dane ISM chłodzą jastrzębie zapędy Fed, a Warsh nie straszy podwyżkami, koszt alternatywny trzymania złota spada.
- Brak forward guidance: Skoro Fed rezygnuje z prowadzenia rynku za rękę, rośnie niepewność co do przyszłości – a złoto uwielbia niepewność. Powrót w rejon 4100 USD to techniczny i fundamentalny pokaz siły tego metalu w erze nowego szefa Fed.
Złoto zaczęło dzisiaj sesję od spadku poniżej 4000 USD, ale od kilku dni obserwujemy, że jest to coraz silniejsze wsparcie. Dzisiaj złoto wraca powyżej zniesienia 38.2. Warto zauważyć, że w listopadzie 2025 kilkukrotnie testowano poziom 4000 USD. Jeśli faktycznie maleją oczekiwania na podwyżki (wciąż wycena ponad 1 podwyżki do końca tego roku), złoto ma szanse na odbicie. EURUSD odbija również, ale pozostaje poniżej poziomu 1,14. Źródło: xStation5
Komentarz giełdowy: Jastrząb bezobjawowy
Koniec wzrostów inflacji? ONZ twierdzi inaczej.
Komentarz walutowy: Złoty zbyt słaby?
PILNE: Inflacja w Polsce u celu - spadek do 2,5% ostatecznie przekreśla szanse na podwyżki?
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.